Widok

Yyyy są już grzyby

takie zjadliwe jak podgrzybki, prawdziwki, kozaki siwe i czerwone, maślaki
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
No niby tak. Ale moze zrobmy cos szakonego? Damy rade? a xhuj tam. Nie damy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Nie paplam.
>Nic zlego w mowieniu.
>Zlo nie jest na zewnatrz.
>Zlo jest w nas.

Mój miły, we mnie na ten przykład nie ma nic złego. Ani dobrego. Jest trochę ładnego i trochę brzydkiego.
Zgodzę się, że w mówieniu nic złego.
Nie zgodzę się, że oznacza to absolutną wolność gadania o wszystkim, co się wie, i co się nie wie.
Jak ja będę sobie życzył powiadomić ogół o czymś to to zrobię.
Jak będę potrzebował, żebyś mnie wyręczył, to ci powiem.
A jeśli ani jedno ani drugie to moje sprawy są moimi sprawami i nic nikomu do tego.
Miałbyś komfort wiedząc, że rzeczy które wiem o Tobie upubliczniłbym, bo w moim odczuciu w mówieniu nic złego?
Bo ja czułbym się wielce niekomfortowo, gdybyś na przykład wygadał się, że marzę skrycie o bliższych kontaktach z Ziyi Zhang.

PS 1 - też Cię kocham :-)

PS 2 - zimne noce, grzyby gasną, pojawiają się jesienne, dziś znalazłem pierwsze sarniaki dachówkowate, wyłażą gąski, na razie te niejadalne.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koszyk jak co dzień, choć prawdziwków tylko 19. Ale i tak zajęły obie suszarki. Dzisiaj oblazłem tylko płot dookoła, bo nie chciało mi się dalej w las. Za dużo ludzi.Przed chwilą jakiś młodziak (14-16) łaził mi po lesie i nawoływał mamę. Miękki jestem, nie miałem sumienia pójść i powiedzieć mu, że mamy nie ma co szukać. Sam musi do tego dojść, biedactwo.
Na lancz zamiast pizzy były smażone łby kań i maślaków, podawane z sosem słodko-kwaśnym i kiszeniakami.
Na wieczór zaprosił leśniczy zegnać lato.
Maślaków ciągle dużo pod modrzewiami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie było chętnych więc 4 skrzynki grzybów ( prawdziwki, podgrzybki, miodówki, kanie i rydze) rozdałem sąsiadkom.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też się spotkałem z tą pomyłką. O dziwo sporo ludzi myli te dwa rodzaje, nie wiem z czego to wynika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja zaczynam Braciszku dzien od wiercenia otwornica w holenderskim zelbetonie. Otwory 200mm srednicy. Spoko diament chlodzony pokona tez zbrojenie.

Nie paplam.
Nic zlego w mowieniu.
Zlo nie jest na zewnatrz.
Zlo jest w nas.

ps. Kocham Cie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzień bez kawy to dzień z bólem głowy;-)...tak to u mnie działa..
Manson...a miałeś już nie zbierać,siła nałogu jest straszna ;-P...maślaków nie ruszaj,są dla mnie!!!
Miłego dnia robaczku :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzisiaj zaczynam dzień od kawy.
Jak nigdy.
Już przez ten sam fakt robi się jakiś szczególny.

A C niech nie papla na forum o moim życiu co wie. Bo nie po to wie, żeby klepać. Ale z drugiej strony wymagać od C żeby siedział cicho jak coś wie też wyzwanie.

Miłego dnia robaczki :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ps.

sfory nie bede podladac.
jeden Bog wie co moze jej odbic.
Sie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niech zgadne Brachu.
Wolnotariat to sedziowanie brydza na miedzynarodowym forum internetowym?

Wczoraj zdobylem Drona. w sumie dwa roznej wielkosci.
W NL nie ma lasow....:(

Popatrze choc raz z gory na Cie i Twe grzybki w koszu.

hle hle hle.

https://www.youtube.com/watch?v=S3qZUaKgk9I
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Idę spać.
Rano wezmę sforę i pójdę na spacer z koszyczkiem.
Zbiorę 5k.
Na śniadanie usmażę sobie omlet z grzybami, pomidorkami koktajlowymi i szczypiorkiem.
Potem oporządzę grzyby - dwie suszarki, kilka słoików w ocet i reszta na bazę.
Wstawię suszenie.
Zagotuję do octu.
Na lunch zjem fiszburgera z filetem okonia.
Ugotuję bazę. Bazę i octowe zapakuję w pojemniki - jedne do mrożenia, drugie do pasteryzacji.
Sprawdzę i obrobię ogórki, jutro ich czas.
Zjem obiad - będzie to pizza z grzybami plus papryki, anchois, pomidorki koktajlowe i oliwki.
Odwalę wolantariat.
Zagram mecz ze sforą.
Zapasteryzuję słoiki.
Podleję ogórki i pomidory.
Na kolację zrobię lasagne z grzybami.
Zapiję piwem.
Nakarmię sforę i kociambry.
Zapiję drinem.
Zapuszczę jakiś film.
Zapiję drinem.
Pójdę spać, bo w niedzielę znowu na spacer z koszyczkiem.
Dzień jak co dzień.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Babulinka nie babulinka.. po prostu wiem, jak może się przejawiać u kobiety wsciekłość i desperacja. Troszkę już stąpam po tym łez padole ;D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierwiastek materialny zaszczepiony w kobiecej psychice - natury nie oszuka się

~sadyl - no prosz .. babulinki sie wystraszyłeś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"~Cross - ale ja nie chcę oddać tego co nazbieram, zatem korzyści by nie miał, mogłabym się zdobyć na upieczenie bułeczek drożdżowych z jabłkiem i kruszonką"

Bardziej miałem na myśli doborowe towarzystwo niż korzyści materialne.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> ulżyć Pani, zgarnąć sztuk kilka i się podzielić z tymi co nie mają

Jutro byś czytała na trójmieście o zwłokach mężczyzny w wieku... własciwym ;) znalezionych na Oruńskim Przedmieściu z przegryzioną (najprawdopodobniej sztuczną szczęką) tętnicą szyjną.
Nie widziałaś oczu tej kobiety.. ;]
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Cross - ale ja nie chcę oddać tego co nazbieram, zatem korzyści by nie miał, mogłabym się zdobyć na upieczenie bułeczek drożdżowych z jabłkiem i kruszonką

~sadyl - a wystarczyło pomyśleć przez chwilę o bliźnim - ulżyć Pani, zgarnąć sztuk kilka i się podzielić z tymi co nie mają

~Manson - ja wiem, że do Ciebie można zawsze i o każdej porze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson...zaczynam snuć podstępny plan najazdu na Twoje maślaki ;-P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Policzyłem paczki z suszonymi prawdziwkami z tego roku i wyszło mi, że musiałem ich zebrać jakieś 40k, nie licząc tych, co zebrałem i oddałem ludziom. Dawno tak nie wysypało. Pod modrzewiami rośnie mi jakieś 15k maślaków, ale ich nie podejmuję, bo nie mam co z nimi zrobić. Poranne grzybobranie ujmuje mi w sumie 5 godzin życia dziennie = 1,5 zbieranie + reszta przetwarzanie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
I ja ją rozumiem ;-)...a nie mogłeś zapytać gdzie taka obfitość tego dobrodziejstwa? ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przed chwilą widziałem wysiadającą z autobusu starszą kobietę, objuczoną dwoma wiadrami a'la Castorama, czubatymi od grzybów + dwie równie czubate duże reklamówy. Oczywiście.. było jej z tym bardzo nieporęcznie i z pewnością żałowała, że nie ma więcej rąk. Te grzyby jej co chwila wypadały, zatem musiała się zatrzymać, odłożyć torby i wiadra, pozbierać, zebrać się i iść dalej. Po ok. 2m cykl się powtarzał.

I to jest dopiero nieumiarkowanie w grzybim nałogu! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Zdalna księgowość (3 odpowiedzi)

Koledzy, podzielcie się doświadczeniami związanymi ze współpracą z księgowością zdalną. Na ile...

Grajdołki (448 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Punki z Zabianki (21 odpowiedzi)

Podobno w latach osiemdziesiątych na zabiance była jakaś punkowa ekipa czy ktoś wie coś na ten...

do góry