Widok
> teraz pewnie nie dostaniesz przepisu na nalewkę
I tak, póki co, robić nie zamierzam, bo nie mam gdzie :/
Wolę gotowce. Mansonowa pigwówka robi mi za cukierek. Moczę dzioba ilekroć otwieram drzwi od lodówki. Takim sposobem wymoczyłem już pół flaszki 0,7 :D
Uwierzycie, że przed chwilą zatłukłem żywego koprucha, który śmiał usiąść na mojej jeszcze nie do końca wyschniętej gładzi na suficie? W lesie grzyby mrożone a tu mi kopruchy latają. Szok!
I tak, póki co, robić nie zamierzam, bo nie mam gdzie :/
Wolę gotowce. Mansonowa pigwówka robi mi za cukierek. Moczę dzioba ilekroć otwieram drzwi od lodówki. Takim sposobem wymoczyłem już pół flaszki 0,7 :D
Uwierzycie, że przed chwilą zatłukłem żywego koprucha, który śmiał usiąść na mojej jeszcze nie do końca wyschniętej gładzi na suficie? W lesie grzyby mrożone a tu mi kopruchy latają. Szok!
Podaż innych gatunków wygląda słabo, bo oprócz sarniaków rosną jedynie opieńki i zielonki, szarych gąsek nie znalazłem, no i można trafić mrożonego podgrzybka albo mrożonego maślaka. Wczoraj trafiłem w dwa ledwo wyrosłe prawdziwki, aż sam byłem zaskoczony. Ale jak są sarniaki to szkoda fatygi na zbieranie innych.
