~magda
109.243.52.*
(15 lat temu) 24 listopada 2010 o 08:56
ja tez wiem co to znaczy, maz pracuje za granica ale ze czesto przylatuje (stosunkowo) wiec tej wyplaty ma mniej, tam musi oplacic sobie zycie i mieszkanie a my tutaj z coreczka -ja nie pracuje - do tego splacamy kredyt , jedzenie, lekarstwa , bilety na komunikacje jesli sie gdzies jedzie , i czasem jakies nieplanowane wydatki ktore sie zdarzaja, na jedzenie dla nas dwoch wydaje jakies 70 zl tygodniowo- a zyjemy naprawde skromnie, kosmetykow nie kupuje, jesli juz to , to co braknie, ubran rowniez a jesli juz to w lumpkach i nie narzekam , a co do kosmetykow mam kilka punktow gdzie kupuje je za nawet 3 zl - i powiem wam - dla mnie sa super! - nie mamy lekko , jest ciezko nawet bo teraz przez ten kredyt jeszcze bardziej musimy oszczedzac , dosc sporo idzie na leki ktore corka poki co ma wlaczone na stale wiec trzeba co jakis czas uzupelniac, ale zawsze powtarzam sobie ze nie mam zle ze mimo wszystko jestem szczesciara - mam dach nad glowa, cieple lozko, mam co jesc, mam zdrowe dziecko , mam sie w co ubrac a jest tak wielu ludzi ktorzy nic z tego nie maja .....moze odbieglam od tematu ale moze czasem warto o tym pomyslec w tym kontekscie i miec nadzieje ze mimo iz nie jest za rozowo jest dobrze i ze moze byc jeszcze lepiej
Kipling napisal kiedys : Zyj z poczuciem spokojnej wyzszosci nad swiatem, nie boj sie biedy i nie zaluj straconego szczescia .Przeciez i tak ani goryczy do dna ani slodyczy do pelna ....jesli masz nieprzetracony kregoslup
jesli dwoje oczu widzi a uszu slyszy, nogi chodza a rece sie ruszaja to komu tu jeszcze zazdroscic i po co . Przetrzyj oczy i najwyzej cen sobie tych ktorzy cie kochaja i dobrze ci zycza ...
:)
0
0