Widok

Zarobki

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Wiem, że temat newralgiczny, ale ciągle mnie nurtujący. Jak ktoś nie chce odpowiadać, to proszę powstrzymać się też od głupich komentarzy.
Do rzeczy:)
Wszyscy znajomi i nieznajomi się budują itd. , my nie zarabiamy mało, ale jednak nie stać nas na wiele luksusów. Jakie trzeba mieć dochody ( jakie macie?) , żeby mieć dom i jeździć dwa rzazy w roku na urlop? Pyta serio, bo mam poczucie , że wydaje na głupoty.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Lepiej nie pracować w ogóle? Wtedy nie będzie miała nic (ja też, pracuję w księgowości za 1800). Coś jeść trzeba.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Rozumiem, choć nie popieram. Dlaczego? W moim przekonaniu praca na pełen etat powinna umożliwiać samodzielne, swobodne utrzymanie co najmniej jednej osobie i pozwolić na pokrycie wszystkich potrzeb. Aby móc podjąć nisko płatna pracę, gdzie na koniec miesiąca otrzymuje się kwotę poniżej kosztu samodzielnego utrzymania potrzebny jest ktoś, kto dołoży brakujacą kwotę by normalnie żyć: dokłada do rachunków, finansuje duży kwotowo zakup, kupuję wakacje...
Mogę zaryzykować stwierdzeniem że stać cię aby nie pracować i fajnie że lubisz swoją pracę ale jeśli nie zaczniesz się cenić to któregoś dnia może się okazać że spadnie na ciebie nawet czasowy ciężar utrzymania całej rodziny i okaże się że twoja praca nie pozwoli na przezycie w tym przypadku, o wysokości emerygury nie wspominając a różnie w życiu bywa. I jest taka sytuacja że mimo że pracuje się zawodowo, to jednak w dużej części jest się finansowo zależnym od drugiej osoby. Ja wiem że lepiej jest być zależnym od męża niż od opieki społecznej ale jednak pewna refleksja pozostaje
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja typowo praca biurowo - administracyjna, mąż architekt morski. Także ja wypowiadam się o zarobkach w tych dwóch branżach.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aaaa żeby nie było niedomówień...mamy samochód, oszczędności, kredyt mieszkaniowy, już nieduży, jeździmy na wakacje jak zwykli ludzie, raz za granicę, raz w kraju...mamy też dziecko które choruje na rzadką chorobę i przez ostatnie dwa lata wydawaliśmy co miesiąc około 1,5 tys złotych miesięcznie na środki rehabilitacji, żywienie specjalistyczne, przejazdy do kliniki w Poznaniu, leki, wizyty u specjalistów (na NFZ chodzimy z dzieciakami tylko do pediatry i alergologa). Więc się pracuje, jak ma się pracę gdzie mimo braku wysokich zarobków, jesteś zadowolony bo szef nie każe zrezygnować Ci z pracy jak nie ma Cię przez tydzień w każdym miesiącu, bo sam ma dzieci i jest człowiekiem...jak dzieciaki chore pracuję częściowo w domu żeby nie mieć zaległości...tak za 2,1 tys na rękę...bo robię to co lubię a gałąź w jakimś sensie jest niszowa.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zapewniam Cię że w Trójmieście jest wiele miejsc gdzie pracuje się za kwoty poniżej 2,5 tys przy pełnym etacie bez możliwości dorobienia (czyt. wzięcia np. nadgodzin), mam dwoje dzieci i męża i tylko dzięki temu że mąż zarabia 5 tys. miesięcznie nie porzuciłam jeszcze tej mojej niewolniczej pracy, którą kocham...jestem specjalistą po studiach z 10 letnim stażem...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zależy dla kogo fajne tzn kto w jakim zawodzie szuka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

W trójmieście nie pracuje się poniżej 2,5 netto bo to nie ma sensu. Ani własnego kąta nie kupisz, ani na własny samochód nie uzbierasz, wakacje tylko stacjonarne. Dokąd ta praca cię zaprowadzi? Czy pracujesz tylko po to, by na nic nie było cię stać oprócz zaspokajania niemal fizjologicznych potrzeb? Pracować by jakoś przeżyć i liczyć na jałmużnę socjalną?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

U nas jest też tak, że pochodzimy z mężem z biedniejszych rodzin i raczej nie było u nas rozrzutności, bo nie było z czego "rozrzucać", może też dlatego jesteśmy raczej oszczędni, a dla niektórych zapewne dusigrosze :) Niestety za lepszą pracą musieliśmy się wyprowadzić ze Szczecina, gdyż tam po upadku stoczni straszna lipa jeśli chodzi o pracę się zrobiła. Powiem Wam, że Gdynia (zapewne Gdańsk również) dają naprawdę fajne możliwości finansowe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

kurcze a ja myslalam ze tylko ja o tym mysle i mnie to nurtuje... Ja jestem sama, ciagle wynajmuje jednen pokoj w mieszkaniu studenckim, zarabiam 2100zł na rękę i co? jestem po studiach i jeszcze dodatkowej szkole, mam zawod i co zarabiam tyle co nic, bo nie da się za to mieszkania kupic... myslalm o mieszkaniu plus ale obecnie w Gdansku nic w tym kierunku sie nie robi... :(
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ja mam auto w leasingu i dobrze mi z tym :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

*ciekawska
Ok, czyli przepierdzielam na głupoty :/
Muszę zrobić rachunek sumienia w takim razie, bo nie wiem na co to idzie. Nie wydaje dużo na ciuchy, kosmetyki, może na rozrywkę ( szczególnie dziecięca) najbardziej....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mamusiu, a czy ja pisałam, że my tym autem jeździmy? :> Nie jeździmy, stoi na parkingu i ze 2 razy na miesiąc go używamy, To jeden z głównych powodów, dla którego nie kupujemy nowego auta - po prostu nie potrzebujemy auta. Za to gdyby padło na amen, to mamy tyle oszczędności, że możemy kupić auto z dnia na dzień, bez kredytów i pożyczek - taki komfort psychiczny mi wystarcza. A co do bezpieczeństwa rodziny - co ma niby wiek auta wspólnego z jakimkolwiek bezpieczeństwem?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

My mamy 2 samochody, jeden z 2001 roku a drugi z 1998 roku (!). Obydwa są bezpieczne, regularnie naprawiane (jak coś się popsuje), wymieniane wszystkie płyny itp, tak jak trzeba. Na stare rumple nie wyglądają. W użytkowaniu spełniają swoją rolę i tyle.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1

12 tysięcy ?? o.O
o matko, to my koczujemy na wynajmie, bo do kredytu jeszcze daleko...
zazdroszczę takich zarobków i własnych M
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dodałam jeszcze ,że bezpieczniej będzie komunikacją miejską.Gdzie tu mowa o nowej furze z salonu ale tak to jest jak się czyta tylko tytuły i nagłówki w necie bo więcej nie da rady.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7

Nie pisałam o BMW ,czytaj ze zrozumieniem jeśli potrafisz.Hela sama pisze ,że dobrze zarabiają a jeżdżą starym ,rozpadającym się autem,które nawet wśród rodziny budzi zgorszenie.Stąd moja refleksja”gdzie tu dobrobyt”.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

15-letnie auto to auto z rocznika 2003, nawet najuboższe wersje z tych lat są już bardzo bezpieczne. Jeżeli są odpowiednio utrzymane to nie stanowią one niebezpieczeństwa.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja mam maly domek pod miastem. koszt kredytu na dom wynosi około 2400 zł miesięcznie (ale zostało tylko 7 lat), koszt utrzymania domu to około 1000zl miesięcznie, rata za nowy samochód 1400zl. Przedszkole 400zl. Sama policz, ile trzeba zarobić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

bo wariat w nowej Beemce to bezpieczny na ulicach :) co za trolling . Takie rzeczy tylko w PL.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2

*pocieszyłaś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (141 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

otworzyć firmę ?? (38 odpowiedzi)

Hej! Pewnie część pomyśli, o co ona pyta na tym forum, ale... jedno z drugim ma wiele wspólnego....

do góry