Widok
Człowieku o jakiej Ty tu prawdzie mówisz?
Po pierwsze nie wszyscy mają predyspozycje do tego żeby robić w jakiejś administracji itd. Nie którzy mają inne pasję. Nie każdy będzie robił coś bo dobrze płacą, ja chce robić to co lubię i za to zarabiać!!! W tym kraju jak nie masz pleców i znajomości to dobrze płatnej pracy nie znajdziesz a jak ktoś znajdzie to musi nieźle zapierniczać żeby jej nie stracić! W tym kraju nie szanuje się ludzi i taka jest prawda. Wyobraź sobie że nagle nikt nie chciał by sprzątać ulic, nie otworzył byś nawet okna bo był by taki smród że byś nie wytrzymał ale tych osób się nie szanuje i ich pracy. Ludzie w tym kraju tak gonią za kasą że zapomnieli o wszystkich wartościach. Pytanie wprost co Ci da zapiernicz po 10-12h dziennie i nawet te 15zł na godzinę jak będziesz to robić pon-sob i zostaje Ci tylko niedziela. Ja wole pracować po 8h pon-pt zarobić mniej i weekend spędzić tak żeby mieć jakieś chwile które będę długo pamiętać. Bo dla tych chwil żyjemy a goniąc ciągle za kasą ich nie ma. Potem się ludzie wieszają przez to bo się zadłużą a jak patrzą na swoje życie to tylko była praca dom i kasa w głowie wszystko inne poszło w kąt!
Po pierwsze nie wszyscy mają predyspozycje do tego żeby robić w jakiejś administracji itd. Nie którzy mają inne pasję. Nie każdy będzie robił coś bo dobrze płacą, ja chce robić to co lubię i za to zarabiać!!! W tym kraju jak nie masz pleców i znajomości to dobrze płatnej pracy nie znajdziesz a jak ktoś znajdzie to musi nieźle zapierniczać żeby jej nie stracić! W tym kraju nie szanuje się ludzi i taka jest prawda. Wyobraź sobie że nagle nikt nie chciał by sprzątać ulic, nie otworzył byś nawet okna bo był by taki smród że byś nie wytrzymał ale tych osób się nie szanuje i ich pracy. Ludzie w tym kraju tak gonią za kasą że zapomnieli o wszystkich wartościach. Pytanie wprost co Ci da zapiernicz po 10-12h dziennie i nawet te 15zł na godzinę jak będziesz to robić pon-sob i zostaje Ci tylko niedziela. Ja wole pracować po 8h pon-pt zarobić mniej i weekend spędzić tak żeby mieć jakieś chwile które będę długo pamiętać. Bo dla tych chwil żyjemy a goniąc ciągle za kasą ich nie ma. Potem się ludzie wieszają przez to bo się zadłużą a jak patrzą na swoje życie to tylko była praca dom i kasa w głowie wszystko inne poszło w kąt!
Te przykładowe 3 tysiące to w dalszym ciągu poziom podstawowego przeżywania. Człowiek pracujący powinien większą część zarobku odkładać bez wydawania i wtedy mamy rzeczywiście do czynienia z dochodami. To co się wydaje na fundamentalne potrzeby plus takie banały jak utrzymanie samochodu, pójście do restauracji, zakup porządnych ciuchów, kino, sprzęt do domu, wakacje z rodziną itd, itd - to wszystko nie są dochody! Człowiek jest człowiekiem, a nie świnią (z całym szacunkiem) i ma również wyższe potrzeby poznawcze itd.
Racja
Mógłbyś być np. informatykiem w kategorii programowanie:
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/szukamy-informatyka-ogl6519200.html
I programować wystawianie produktów na stronie internetowej :)
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/szukamy-informatyka-ogl6519200.html
I programować wystawianie produktów na stronie internetowej :)
Super, wszystko fajnie! Tylko czemu tak chcielismy wladzy pana Walesy??? "Precz z komuna", nie tak? W komunie moze i nie bylo mozna kupic czekolady Lindt, moze za granice nie mozna bylo wyjezdzac, a nawet jesli tak, to za okazaniem paszportu. Ale kazdy prace mial, a za uchylanie sie od tego OBOWIAZKU mozna bylo miec problemy. Teraz biedne dzieci nie stac na to, co w sklepach jest, pracy nie ma, ale za to po Europie sie jezdzi na dowod osobisty. Tak wiec nie narzekajmy! Mamy, co zesmy chcieli. Ja swoje studia skonczylam dzieki swojej i tylko swojej ciezkiej pracy, studia techniczne, wiec latwo nie bylo. A zarzadzanie i marketing mozna studiowac nawet w malenkich miejscowosciach, wychodza potem MAGISTRY jak sie patrzy, ale wyksztalcenie maja? Maja! Ile wiedza? No, to juz niekoniecznie... Dlatego MAM czelnosc powiedziec: nie chcialo sie nosic teczki.... A ze mamy w Polsce wolnosc slowa, wolno mi! Tak uwazam, takie mam spostrzezenia i tyle. pozdrawiam
po 5 letnich studiach i kilku latach pracy w domu dziecka 1700-1850 zależy ile dni pracujących nocek i świąt było:-( praca po 12h w nocki weekendy i święta odpowiedzialność za kilkanaście, pisanie i prowadzenie dokumentacji dzieci i ja sama na dyżurze takie są realia, wszystkie bonusy, nagrody, awanse zamrożone bo kryzys ale w sejmie chyba niema kryzysu bo co rusz nagrody i dodatki
,,gość,, mówi tu cała prawde, zgadzam sie w 100%, mądre myślenie popieram takich ludzi i oby jak najwięcej ich było;) To ,,praca jest dla człowieka a nie człowiek dla pracy,, Mozna zarobić 5tys a nawet i 1o tys tylko weź odrazu i namiot i spij pod zakładem żeby nie marnować czasu na dojazdy tylko aby spać i pracowac. Co z tego że zarobisz wiecej kasy i tak ją wydasz bo życie w tym niedorobionym kraju jest coraz droższe, a powiedz co bd mieć z tego życia?? Ciężką prace bd wspominać w przyszłości? Praca marnuje 50% a czasami wiecej zycia. Ja miałem po 15 godz dziennie w ochronie, 280godz miesiecznie a wyplaty 2100zl jak na mnie samego to na styk żeby normalnie zyc ale 280godz to czas na spanie mi aby zostawał i na dojazd do pracy. Zmarnowałem prawie poł roku i sie zwolniłem, w życiu nie pojde juz do takiej pracy chocbym nie mial co jesc...
A uważasz, że byłby to kraj lepszy gdyby minimalna pensja wynosiła 3tys?
Byłoby wtedy lepiej?? I tu się mylisz. Bo cena każdego towaru musiałaby pójść w górę. W końcu ktoś ten chleb piecze, ktoś go sprzedaje. a oni też chcą te 3tys.
Znam osoby, które są bezrobotne.
Znam osoby, które za żałosne pieniądze potrafią dorabiać sobie.
Znam też ludzi, którzy cały czas szukają pracy... mają pracę ale nie są usatysfakcjonowani. Ale czy to przeszkadza w poszukiwaniach? Nie. Kilka osób tak zmieniło - czasami wzrost zarobków o 100zł. Ale dobre i to :)
W moim ostatnim miejscu pracy w ciągu roku kilka osób odeszło bo gdzie indziej dostali lepszą ofertę. Ale są też tacy co narzekają jak im jest źle, jak mało zarabiają ale nie szukają. Stoją w miejscu.
Jeśli masz źle płatną pracę - szukaj dalej. Niewiele Cię to kosztuje. A może znajdziesz lepszego pracodawcę?
Byłoby wtedy lepiej?? I tu się mylisz. Bo cena każdego towaru musiałaby pójść w górę. W końcu ktoś ten chleb piecze, ktoś go sprzedaje. a oni też chcą te 3tys.
Znam osoby, które są bezrobotne.
Znam osoby, które za żałosne pieniądze potrafią dorabiać sobie.
Znam też ludzi, którzy cały czas szukają pracy... mają pracę ale nie są usatysfakcjonowani. Ale czy to przeszkadza w poszukiwaniach? Nie. Kilka osób tak zmieniło - czasami wzrost zarobków o 100zł. Ale dobre i to :)
W moim ostatnim miejscu pracy w ciągu roku kilka osób odeszło bo gdzie indziej dostali lepszą ofertę. Ale są też tacy co narzekają jak im jest źle, jak mało zarabiają ale nie szukają. Stoją w miejscu.
Jeśli masz źle płatną pracę - szukaj dalej. Niewiele Cię to kosztuje. A może znajdziesz lepszego pracodawcę?
Powiem Ci że możesz pracować w przemyśle stoczniowym itp. Ale nie każda osoba się do tego nadaje ja np. ukończyłem szkołę typowo pod dawną Stocznie Gdyńską ale zrezygnowałem z tej pracy. Zmieniłem preferencje na bardziej mi odpowiadające nie ma co ukrywać są niższe zarobki ale praca bardziej w humanitarnym obozie ;P Zarobki rzędu 2-3.5k są w granicach przyswajalne. Do tego po 8h dziennie w trybie 3 zmian. Nie mam co narzekać ale też czym się chwalić prawda jest taka że chociaż wszystko jest na papierze i kupując dom nie miałem problemów z bankami ;)