Widok
biegunka od upałów?
jak w temacie. Czy to możliwe? I jeśli tak to czym się ratować. Znaczy Małą. Od jakiegoś tygodnia Lena ma biegunkę. Może troszkę dłużej. Dawałam smectę, lacidobaby i jeszcze jeden specyfik. Pomogło na chwilkę. Przedwczoraj dałam jej dwie kostki czekolady gorzkiej, pomogło na jeden dzień. Dzisiaj znowu ma biegunkę. Żadnych innych objawów, temperatury brak, humor i apetyt normalny. Myślałam, ze może jakiś kolejny ząb idzie, alee nic nie widzę, więc ciężko stwierdzić. Co robić? :)
Teraz Mała ma wychodne więc nie wiem dokładnie jak to wygląda. Ale jak tylko wstała kupa była w miarę normalna, za chwilę następna już luźniejsza, zdążyłam ją przebrać i znowu. Faktycznie trwa ponad tydzień trochę tylko z małymi przerwami. Po tych lekach była chwila spokoju, po czekoladzie dzień spokoju i dzisiaj znowu.
W normalnych warunkach takich luźniejszych kupek już nie robi, dlatego mnie to denerwuje. Już się zarejestrowałam na jutro do lekarza. Pytam z ciekawości czy rzeczywiście od tych upałów może się to tak przeciągać.
W normalnych warunkach takich luźniejszych kupek już nie robi, dlatego mnie to denerwuje. Już się zarejestrowałam na jutro do lekarza. Pytam z ciekawości czy rzeczywiście od tych upałów może się to tak przeciągać.
My tez pzrechodziliśmy biegunki trwały prawie 2 tyg. byłyśmy u lekarza i kazał małej być na diecie - jabko z kleikiem ryżowym , zupka z ryżem na wywarze warzywnym, gotowany ryż, kisielki z wywaru z suszonych jagód, po 3-4 dniach do zupki podać kurczaczk gotowanego osobno, jeśli nic się nie będzie dziąło powoli wracać do normalnej dietki. Jak się unormowało przebił się u małej ząbek :)




