Widok
widze że te "inne niż wszystkie" również się robią oklepane, jak co druga para chce mieć inne i ściąga pomysły z forum ....
nieoklepane, osobiste i inne niż wszytskie to ma się wtedy, gdy się to samemu wymyśli i nie opisuje tego na forum ....
dlatego nie napiszę, co my wygrawerujermy :)
nieoklepane, osobiste i inne niż wszytskie to ma się wtedy, gdy się to samemu wymyśli i nie opisuje tego na forum ....
dlatego nie napiszę, co my wygrawerujermy :)
papilio1@op.pl
tokio napisał(a):
> no to w takim razie to zalezy od tego, kto co uważa za
> oryginalne .... :)
>
> my np nie grawerujemy daty ani imion, ... wiadomo, że będziemy
> to pamiętać całe życie :)
>
nigdy nic nie wiadomo ... może kiedyś się obudzisz, a tu pustka ... kim jest ten przystojniak obok mnie? co ja tu robię? ;) <żarcik>
mi się też podoba imię mojego przyszłego Męża, dzięki ;)
> no to w takim razie to zalezy od tego, kto co uważa za
> oryginalne .... :)
>
> my np nie grawerujemy daty ani imion, ... wiadomo, że będziemy
> to pamiętać całe życie :)
>
mi się też podoba imię mojego przyszłego Męża, dzięki ;)
tokio ja bym radziła wygrawerować datę chociaż na męskiej,
wiadomo że wiekszość facetów nie pamięta o rocznicach ;)
moi rodzice na ten przykład obchodzą rocznicę w inne dni,
mama w dzień ślubu kościelnego a tato cywilnego :)
taką datę zapamietał i koniec żadnej innej już nie da rady :)
wiadomo że wiekszość facetów nie pamięta o rocznicach ;)
moi rodzice na ten przykład obchodzą rocznicę w inne dni,
mama w dzień ślubu kościelnego a tato cywilnego :)
taką datę zapamietał i koniec żadnej innej już nie da rady :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
mała nadmorska krowa napisał(a):
> nie obraźcie się, ale strasznie mi się nie podobają teksty typu
> "bądż grzeczny" Jakoś mi to pachnie na dzień dobry jakąś
> podejrzliwością w stosunku do partnera i vice versa.
no mi to nie pachnie podejrzliwością, ale wiadomo, ile osób tyle opinii;)
jak pisałam wyżej, mój M wogóle wymyśli "włóż to spowrotem", to mi sie tez bardzo podoba, nikt nam pod obrączki nie bedzie zagladał, a grawer ma wywoływać uśmiech na naszych twarzach:)
podoba mi sie tez "dzis tez cie kocham..." moja mama z tatą maja taki, tata często wyjeżdzał w podróże służbowe i kilka lat po slubie wygrawerowari sobie ten napis, mama mówi ze ile razy spojrzała na niego jak taty nie było, usmiechała sie i było jej jakos lżej;) moze to i banały ale grawer ma byc dla małżonków, to im ma cos przypominac lub mówić...
nie podejrzewam z góry mojego przyszłego męza o nic, poprostu wymyslalismy/wybieralismy grawer razem i własnie ten "bądź grzeczna/y" uznaliśmy za taki, który jest dla nas:) i wywołuje uśmiech i wspomienie o drugiej połówce:)
> nie obraźcie się, ale strasznie mi się nie podobają teksty typu
> "bądż grzeczny" Jakoś mi to pachnie na dzień dobry jakąś
> podejrzliwością w stosunku do partnera i vice versa.
no mi to nie pachnie podejrzliwością, ale wiadomo, ile osób tyle opinii;)
jak pisałam wyżej, mój M wogóle wymyśli "włóż to spowrotem", to mi sie tez bardzo podoba, nikt nam pod obrączki nie bedzie zagladał, a grawer ma wywoływać uśmiech na naszych twarzach:)
podoba mi sie tez "dzis tez cie kocham..." moja mama z tatą maja taki, tata często wyjeżdzał w podróże służbowe i kilka lat po slubie wygrawerowari sobie ten napis, mama mówi ze ile razy spojrzała na niego jak taty nie było, usmiechała sie i było jej jakos lżej;) moze to i banały ale grawer ma byc dla małżonków, to im ma cos przypominac lub mówić...
nie podejrzewam z góry mojego przyszłego męza o nic, poprostu wymyslalismy/wybieralismy grawer razem i własnie ten "bądź grzeczna/y" uznaliśmy za taki, który jest dla nas:) i wywołuje uśmiech i wspomienie o drugiej połówce:)
>mała nadmorska krowa napisał(a):
>
> > nie obraźcie się, ale strasznie mi się nie podobają teksty
> typu
> > "bądż grzeczny" Jakoś mi to pachnie na dzień dobry jakąś
> > podejrzliwością w stosunku do partnera i vice versa.
oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania ;)
Tobie nie podoba się taki tekst :)
a mi strasznie nie podobają się "oklepane" (moim zdaniem) imiona + data ślubu ;)
>talaaa napisał(a):
>
> no mi to nie pachnie podejrzliwością, ale wiadomo, ile osób
> tyle opinii;)
>
>grawer ma wywoływać uśmiech na naszych twarzach:)
> nie podejrzewam z góry mojego przyszłego męza o nic, poprostu
> wymyslalismy/wybieralismy grawer razem i własnie ten "bądź
> grzeczna/y" uznaliśmy za taki, który jest dla nas:) i wywołuje
> uśmiech i wspomienie o drugiej połówce:)
>
dokładnie tak jak napisałaś :D właśnie chodziło Nam o ten uśmiech ile razy będziemy czytać grawerunek... ;)
i w najmniejszym stopniu nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek podejrzliwością :D ot - jesteśmy "jajcarzami: ;)
>
> > nie obraźcie się, ale strasznie mi się nie podobają teksty
> typu
> > "bądż grzeczny" Jakoś mi to pachnie na dzień dobry jakąś
> > podejrzliwością w stosunku do partnera i vice versa.
oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania ;)
Tobie nie podoba się taki tekst :)
a mi strasznie nie podobają się "oklepane" (moim zdaniem) imiona + data ślubu ;)
>talaaa napisał(a):
>
> no mi to nie pachnie podejrzliwością, ale wiadomo, ile osób
> tyle opinii;)
>
>grawer ma wywoływać uśmiech na naszych twarzach:)
> nie podejrzewam z góry mojego przyszłego męza o nic, poprostu
> wymyslalismy/wybieralismy grawer razem i własnie ten "bądź
> grzeczna/y" uznaliśmy za taki, który jest dla nas:) i wywołuje
> uśmiech i wspomienie o drugiej połówce:)
>
dokładnie tak jak napisałaś :D właśnie chodziło Nam o ten uśmiech ile razy będziemy czytać grawerunek... ;)
i w najmniejszym stopniu nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek podejrzliwością :D ot - jesteśmy "jajcarzami: ;)
Wercia05 napisał(a):
> Dziewczyny, pisze się raczej: Amor omnia vincit. <- orzeczenie
> w łacinie jest na końcu zdania:).
Tak uczą w liceum - to prawda - ale nie jest to żelazna zasada. Akurat w tym powiedzeniu orzeczenie jest w środku. Oczywiście napisane na końcu tez nie jest błędem. Mówiłam już, że w tej dziedzinie jestem ekspertem ;P ?
> Dziewczyny, pisze się raczej: Amor omnia vincit. <- orzeczenie
> w łacinie jest na końcu zdania:).
Tak uczą w liceum - to prawda - ale nie jest to żelazna zasada. Akurat w tym powiedzeniu orzeczenie jest w środku. Oczywiście napisane na końcu tez nie jest błędem. Mówiłam już, że w tej dziedzinie jestem ekspertem ;P ?
I co jeszcze? Wygrawerujcie sobie jeszcze numery PESEL, NIP i ewentualnie jeszcze REGON jak macie działalność gospodarczą :)
Miałem kolegę, który był po rozwodzie. Latał po mieście i próbował sprzedać wygrawerowane obrączki za grosze... także więc jest problem by takie gówno sprzedać :)
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Miałem kolegę, który był po rozwodzie. Latał po mieście i próbował sprzedać wygrawerowane obrączki za grosze... także więc jest problem by takie gówno sprzedać :)
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Ponury napisał(a):
> Miałem kolegę, który był po rozwodzie. Latał po mieście i
> próbował sprzedać wygrawerowane obrączki za grosze... także
> więc jest problem by takie gówno sprzedać :)
Tylko widzisz - może jesteśmy marzycielkami ;) w każdym razie wychodzimy za mąż bez nastawienia, że będziemy się rozwodzić... ;)
a skoro zakładamy, że będziemy z naszymi narzeczonymi do końca życia - to nie będziemy się zastanawiać co zrobić z obrączkami(z grawerką) po rozwodzie :P
> Miałem kolegę, który był po rozwodzie. Latał po mieście i
> próbował sprzedać wygrawerowane obrączki za grosze... także
> więc jest problem by takie gówno sprzedać :)
Tylko widzisz - może jesteśmy marzycielkami ;) w każdym razie wychodzimy za mąż bez nastawienia, że będziemy się rozwodzić... ;)
a skoro zakładamy, że będziemy z naszymi narzeczonymi do końca życia - to nie będziemy się zastanawiać co zrobić z obrączkami(z grawerką) po rozwodzie :P
kochani..fajnie, że z góry ustalacie, że będzie rozwód i w związku z czym na obrączkach nic nie grawerujecie, bo później ich nie sprzedacie. Pocieszę Was. My musieliśmy zmienić cały grawer bo zmieniła nam się data ślubu. Nasz wspaniały złotnik tak pięknie zeszlifował to co wcześniej naskrobał, że nikt by się nie domyślił, że coś na nich wcześniej było. Jak będziecie sie rozwodzić dajcie znać- podam namiary na złotnika:)))