Jak to mawiał mój kolega - nie piszcie nic. Lepiej w razie rozwodu sprzedać.
Sam miał obrączki z dedykacjami. I po rozwodzie nie lada problem aby je spylić :)
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.