Widok
Madzia, po twoim poście zaczęłam zaglądać małemu w "zęby" i też ma kropkę (!!!), ale niestety też łyżeczka na niej nie stuka. A już miałam jakąś nadzieję, bo mały ostatnie 3 noce przepłakał i śpi jakoś tak płytko, chociaż z jedzeniem nadal nie ma problemów :) Ciekawe, co to za kropki.
Maja, nasz mały bardzo lubi ludzi, ale jak ich jest za dużo, to też się denerwuje. Chyba za dużo wrażeń, jak na jeden raz :)
Maja, nasz mały bardzo lubi ludzi, ale jak ich jest za dużo, to też się denerwuje. Chyba za dużo wrażeń, jak na jeden raz :)
A u nas jest tak, że kto wykryj ząbek, stawia :P
Ponury poranek :( Dopiero teraz mgła zaczyna schodzić. Czekam na upieczenie się chlebków i zmykamy na spacerek :)
Wczoraj byliśmy u babci, bo było 30 dni po śmierci dziadka. Mały był z nami, ale nie przewidziałam takiego tabunu ludzi. Było chyba ze 30 osób. Zaczeli gadać i mały w ryk. Zanim suię przyzwyczaił, to trochę potrwało :/
Ponury poranek :( Dopiero teraz mgła zaczyna schodzić. Czekam na upieczenie się chlebków i zmykamy na spacerek :)
Wczoraj byliśmy u babci, bo było 30 dni po śmierci dziadka. Mały był z nami, ale nie przewidziałam takiego tabunu ludzi. Było chyba ze 30 osób. Zaczeli gadać i mały w ryk. Zanim suię przyzwyczaił, to trochę potrwało :/
Bry :)
U nas też mglista atrakcja spacerowa :)
To dobrze, że Pawełkowi nic nie dolega. Inaczej byłby pewnie spory problem.
My na zakupach z mężem poszaleliśmy wczoraj. Pierwszy raz bez małego. Super było, bezstresowo i w ogóle. Teście chrzest bojowy przeszli i już nie boją się zostać opiekunkami na jeden wieczór. Teraz nawet sami nam zaproponowali wolne wieczory weekendowe :)
U nas też mglista atrakcja spacerowa :)
To dobrze, że Pawełkowi nic nie dolega. Inaczej byłby pewnie spory problem.
My na zakupach z mężem poszaleliśmy wczoraj. Pierwszy raz bez małego. Super było, bezstresowo i w ogóle. Teście chrzest bojowy przeszli i już nie boją się zostać opiekunkami na jeden wieczór. Teraz nawet sami nam zaproponowali wolne wieczory weekendowe :)
Taak, Zielona mila, to piękny film, ale przez to, że tek niesprawiedliwy, to obiecałam sobie, że drugi raz go nie obejrzę. Za pierwszym razem też ryczałam jak bóbr. Szkoda, że nie kończy się happy end-em.
Madzia, z tego co pamiętam, to moja mama sprawdzała mojemu bratu, czy ząbki wychodzą, łyżeczką. Tzn, stukała delikatnie w dziąsełka i jak "zabrzęczało" to, że ząb :)
A my kupiliśmy małemu śpiworek w Tchibo. I chyba mu się podoba, bo leży swobody i może fikać i sie przewracać nie uwięziony pod kołdrą :)
Madzia, z tego co pamiętam, to moja mama sprawdzała mojemu bratu, czy ząbki wychodzą, łyżeczką. Tzn, stukała delikatnie w dziąsełka i jak "zabrzęczało" to, że ząb :)
A my kupiliśmy małemu śpiworek w Tchibo. I chyba mu się podoba, bo leży swobody i może fikać i sie przewracać nie uwięziony pod kołdrą :)