Widok

czy wasi partnerzy zaluja wam kasy??

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
moj maz zaluje mi kasy na jakies ubrania itp choc sytuacja finansowa jest abrdzo dobra,musze sie go dlugo prosic zeby dal mi 30zl na buty.
czy macie podobna sytuacje?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
u nas w ogole nie ma czegos takiego aby ktos komus cos musial dawac

mamy wspolne konto, kazdy ma karte kupujemy co chcemy :)
w ramach rozsadku oczywiscie :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie, ale u nas nie ma czegos takiego jak "maz daje mi na zakupy". To nasze wspolne pieniadze i wspolnie decydujemy na co wydajemy, nie wyobrazam sobie prosic go o kase, pomimo tego ze teraz tylko on zarabia. Ale tak narazie wybralismy, ja zajmuje sie dzieckiem-to moja praca.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas tez nie ma podziału moje/twoje, mamy wspolne konto do niego kazdy ma swoja karte i kazdy kupuje to co chce, chociaz tylko mąż pracuje, ja zajmuje sie domem, płace wszystkie rachunki itp, nikt nikomu nie wydziela. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy musze prosic o pieniądze.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas jest tak że jak są pieniądze to mogę je rozdysponować jak chce ( byleby staczyło na cały miesiąc)
ale nasze konto oszczędnościowe jest święte ;)
tych pieniędzy nie ruszamy..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
sytuacja finansowa bardzo dobra a ty kupujesz buty za 30 zł - buhaha

niezła prowokacja...
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2
beti- to nie zadna prowokacja, nie słyszłaś o tymze jak ktos zarabia to moze byc i skapy?? nie mowie ze jestesmy bogaczami czy coś( maz zarabia ok 5tys wiec to nie jest malo moim zdaniem)
sam chodzi w nike,pumach.
ale mi daje 30zł na buty czasami 100zł
u nas jest podzial, bo to on trzyma kase, i daje mi na obiad 17zł wiec wylicza.
miesiecznie tez nie daje mi jakieskasy zebym sobie cos kupila czy cos. czasami sie zdrzy ale zadko
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
o kurde, masakra. Ja bym sobie na takie cos nie pozwolila, zreszta jestem niezalezna finansowo i to uwazam za jedne z lepszych rozwiazan, nawet jak bylam na wychowawczym to dorabialam, zeby nigdy ni emiec wyrzygane, ale uwazam ze jak jest sie razem to kasa wspólna, planowanie i gospodarowanie tez wspolne, on ewidetnie traktuje Cie jak słuzoaca ktorej placi marne grosze, poniza CIe, walnij piescia w stól i tyle,
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to cie podziwiam żę potrafisz kupić buty za 30 zł - a faceta wymień na lepszy model ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
moja kolezanka kiedys miała podobną sytuację, że partner wyliczał jej kasę np wypomniał jej i z wielką nie chęcią dawał jak już chodziła w znoszonych rzeczach.
Zbuntowała się przestała sprzątąć w jego domu itp, to wtedy on poiwedział jej ze nie daje jej kasy bo nie sprząta i jak będzie sprzątac to będzie jej dawał.
kobieta to nie darmowa sprztaaczka
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haha, dla mnie wątek prowokacja.
Sa w ogóle jeszcze takie sytuacje patologiczne?!
Nie wierzę.

Żeby prosić o kasę, 30zł na buty?-ło mamma mia, to chyba rzeczywiście jakieś skrajności.

Nie kumam zresztą wątku.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 16
kobieta pyta- a co niektórzy naśmiewają się... a czy wszyscy muszą być bogaci i ubierać się w firmowe rzeczy? są też osoby biedniejsze, szczególnie, że jest kryzys... poza tym mało jest takich facetów, który lubią rządzić i wydzielać kobietom kasę, by były od nich zależne?- jest ich dużo, kwestia tylko tego czy autorka postu chce tak żyć?- szczerze wątpię, ale pewnie nie ma tyle siły i odwagi by odejść, bo rozmowa z takim typem człowieka raczej nic nie da... Kochana uciekaj od niego, znajdź jakąkolwiek kasę i pokaż mu na co Cię stać. Powodzenia
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
jakąkolwiek pracę* miało być :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
h,mmm.. ja zawsze -nawet jak nie pracowałam miałam jakieś "zaskórniaki" na swoje potrzeby a nawet jak brałam od mężą- to mówilam -daj mi stówkę (czy ile potrzebowałam) bo potrzebuję kupić to i to...no i tyle....a kwestia butów-akurat dla mnie jest dość ważna- przecież nie kupuje się ich codziennie więc 100 można przecież "poświęcić" na ten cel...reasumując- mój "nie wydziela", przy takich zarobkach jak podała autorka wątku mąż powinien "wydzielać" znacznie więcej :) no i tyle w tym temacie, spytaj go czy może sam kupi sobie buty za 30 i bedzie w nich chodził do pracy...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anno dlaczego ten wątek ma być prowokacją ?
często robiąc zakupy w dużych sklepach można zobaczyć takie sytuacje z których jasno wynika jakie stosunki panują w rodzinie, teraz z dwójką dzieci nie bardzo mam czas ale często często przyglądałam się ludziom w różnych miejscach - ciekawią mnie zachowania ludzkie, i zapewniam Cię że takich "patologii" jest jeszcze duuuużo na świecie,
nie oceniaj ludzi przez pryzmat własnego życia i własnych wyborów

autorce wątku szczerze współczuję i życzę siły aby unormować sprawy z mężem lub go opuścić
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ni tylko ja zauważyłam ze to prowokacja, ale spoko:)
Grzeje mnie to)

Dla mnie to jakies nieporozumienie, buty za 30zl i ma pytac męża o to?
Nawet nie vhodzi o to , czy jest kasy mniej, czy wiecej, kobieta powinna miec swoje "zaskórniaki", a jak nie ma, to niech je zacznie mieć- praca, dorabianie, sa rózne metody.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
autorko wątku, szczerze współczuję takiego męża :(
ja bym poszła do pracy na twoim miejscu albo omówiła sytuację z mężem, my mamy wspólne konto ale muszę męża pilnować bo lubi być rozrzutny, ale 30 zł na buty ?? na wyprzedażach posezonowych owszem kupisz za to baleriny ale w tej chwili nie widziałam takich tanich,
podziwiam cię za spokój z jakim opisujesz sytuację, ale ja bym nie dala rady psychicznie być tak uzależniona finansowo od męża, który do tego wydziela ci pieniądze, nawet na obiad !
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
też mam taką znajomą co mąż jej wylicza każdy grosz, a sam chodzi w firmówkach(ale oni są z Poznania i mają oszczędzanie we krwi:))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tego nie rozumiem, tak jak nie rozumiem kobiet co są z facetami co je biją. Moze jest taki typ kobiet- za wszelką cenę nie być sama, brak wiary w siebie czy co,że się wiąże z takim czymś co ją katuje

A jeżeli chodzi o takiego sępa. 5000 to nie majątek na dzisiejsze czasy, jeszcze na 2 osoby to już w ogóle ale bez przesady jeżeli sam o siebie zadba a ty chodź w szmatach. Niech się pan i władca wypcha ze swoim "majątkiem"

Niewolnictwo i czasy gdzie kobiety nie miały nic do powiedzenia dawno minęły.
Idź do pracy i powiedz mu,że musisz bo nie masz na swoje potrzeby.Zadbaj o siebie bo jak ty siebie nie uszanujesz to będzie tylko gorzej.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety znam gorszą patologię.
Facet nie pracuje zarobkowo (wynajmuje kilka mieszkań) jego partnerka jest pielęgniarką.
Ona płaci połowę za mieszkanie(mieszka u niego) ,niby zabiera jej tylko 500zł na jedzenie.I "niby"odkładają" na konto(jego)oszczędnościowe.
Ona ma zaskórniaki z wynajmu swojego mieszkania. Jej wypłata idzie do
kieszeni partnera.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

pianka czy sprężyny? I w ogóle gdzie fajne kanapy? (22 odpowiedzi)

Musimy zlikwidować nasze duże łóżko i chcemy kupić jakąś rozkładaną kanapę/wersalkę. Gdzie znajdę...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

do góry