Widok
miałam rezonans głowy z kontrastem i zdaje się, że mój organizm reaguje anafilaksją na kontrast :(
już po wkłuciu czułam silny ból i rwanie ręki, ale koszmar zaczął się dopiero jak w trakcie badania pielęgniarka zaczęła wstrzykiwać mi kontrast. Ból nie od opisania, miałam wrażenie, że rozrywa mi dłoń. Czułam jak ten kontrast rozchodzi mi sie po całym organiźmie. Jak doszło do serca zrobiło mi się niedobrze, miała odruch wymiotny a nie mogłam przekręcić głowy na bok. Bałam się, że uduszę sie własnymi wymiocinami. Wpadłam w histerie. Lekarz na mnie wrzeszczał, że mam się nie ruszać, bo badanie nie wyjdzie (sic!). Potem straciłam na chwilę przytomność. Dziś jestem spuchnięta, a rękę mam niesprawną. Nigdy więcej!
już po wkłuciu czułam silny ból i rwanie ręki, ale koszmar zaczął się dopiero jak w trakcie badania pielęgniarka zaczęła wstrzykiwać mi kontrast. Ból nie od opisania, miałam wrażenie, że rozrywa mi dłoń. Czułam jak ten kontrast rozchodzi mi sie po całym organiźmie. Jak doszło do serca zrobiło mi się niedobrze, miała odruch wymiotny a nie mogłam przekręcić głowy na bok. Bałam się, że uduszę sie własnymi wymiocinami. Wpadłam w histerie. Lekarz na mnie wrzeszczał, że mam się nie ruszać, bo badanie nie wyjdzie (sic!). Potem straciłam na chwilę przytomność. Dziś jestem spuchnięta, a rękę mam niesprawną. Nigdy więcej!
Czy jeśli się idzie na rezonans z NFZ to się coś płaci?
Mój mąż od kiedy go znam ma dziwne zachowania w nocy, potrafi się obudzić i panikować, że coś mu się dzieje, że nie może oddychać, że jest mu słabo itp. najgorsze jest to, że czasem tego nie pamięta tak jak to było dzisiejszej nocy.
Wiem, że mąż ma bradykardię i kiedyś podejrzewano go o bezdech. Ma nawet takie dni, że raptownie robi mu się bardzo słabo i serce mu wali jak oszalałe (kiedyś w trakcie prowadzenia auta zatrzymał się na rondzie bo tak mu się zrobiło słabo i usiadł na trawniku żeby nabrać sił, inny kierowca zatrzymał się i spytał czy wszystko w porządku, miło z jego strony)
Lekarz rodzinny mówi, że jest przemęczony ale ja jestem z nim na co dzień i widzę że coś jest nie tak.
Może powinien udać się np. do neurologa? ale tu chyba musi być skierowanie od rodzinnego?
Tak sobie myślę, że może ten rezonans coś wykryje ale jak się na niego dostać?
Bardzo się o niego martwię i muszę coś zrobić żeby nie było za późno :(
Mój mąż od kiedy go znam ma dziwne zachowania w nocy, potrafi się obudzić i panikować, że coś mu się dzieje, że nie może oddychać, że jest mu słabo itp. najgorsze jest to, że czasem tego nie pamięta tak jak to było dzisiejszej nocy.
Wiem, że mąż ma bradykardię i kiedyś podejrzewano go o bezdech. Ma nawet takie dni, że raptownie robi mu się bardzo słabo i serce mu wali jak oszalałe (kiedyś w trakcie prowadzenia auta zatrzymał się na rondzie bo tak mu się zrobiło słabo i usiadł na trawniku żeby nabrać sił, inny kierowca zatrzymał się i spytał czy wszystko w porządku, miło z jego strony)
Lekarz rodzinny mówi, że jest przemęczony ale ja jestem z nim na co dzień i widzę że coś jest nie tak.
Może powinien udać się np. do neurologa? ale tu chyba musi być skierowanie od rodzinnego?
Tak sobie myślę, że może ten rezonans coś wykryje ale jak się na niego dostać?
Bardzo się o niego martwię i muszę coś zrobić żeby nie było za późno :(