Widok
Chipsy moja coreczka miala to samo do 3 miesiaca zycia chyba. Dzidzia poprostu che sie po przytulac. A smoczka nie bedzie dziecko chcialo jak jest na piersi raczj ciezko z tym. Ja tez swojej malej probowalam dawac a pote ztezygnowal i pozwalama po ciumkac cycusia kiedy chciala bo mala byla zadowolona a mi przy okazji zwiekszala sie laktacja :) ale z tego co wiem to dzieci wlasnie tak maja ze moglyby (wisiec na cycusiu) 2 tyg po pirodzie potem w 3 a potem w 6 miesiacu zycia wlasnie zeby pokarm sie zwiekszyl
Śmiejmy się śmiejmy, ale kiedyś te wszystkie metody się sprawdzały - czasy się zmieniają, ale fajnie poznawać też takie "babcine" metody, nieważne, czy z nich skorzystamy, czy nie.
Ja mojemu dziecku nie podaję glukozy, ani z wodą, ani nie kupuję herbatek zawierających ją, z jednego prostego powodu - gdy raz się przyzwyczai do słodkiego, to będzie koniec - nie tknie nic bez cukru. Pomijam już aspekty zdrowotne.
Jeśli chodzi o radę teściowej, ssanie cukru z pieluchy tetrowej to kosmos, ale jest w tym pewna logika - słodki smak = zadowolenie, ale też dawka kalorii, więc chwilowe nasycenie, plus czynność ssania, sama w sobie uspokajająca.
Ja mojemu dziecku nie podaję glukozy, ani z wodą, ani nie kupuję herbatek zawierających ją, z jednego prostego powodu - gdy raz się przyzwyczai do słodkiego, to będzie koniec - nie tknie nic bez cukru. Pomijam już aspekty zdrowotne.
Jeśli chodzi o radę teściowej, ssanie cukru z pieluchy tetrowej to kosmos, ale jest w tym pewna logika - słodki smak = zadowolenie, ale też dawka kalorii, więc chwilowe nasycenie, plus czynność ssania, sama w sobie uspokajająca.
na początku, kiedy Juli budził się co 2 godziny w nocy teściowa powiedziała że mam zawinąć w pieluchę tetrową cukier i dać mu do ssania w nocy :P no prawie padłam :P
Ja chciałam tylko dorzucić, że jak najbardziej można kupić herbatki dla dzieci od 1 tygodnia życia, które nie zawierają cukru - np. Hipp, ale niemiecki! Nie polski - nie zawiera cukru. http://www.hipp.de/beikost/produkte/getraenke/tee/
Dają położne w szpitalu nawet do tej pory np po to żeby dziecko nie płakało i nie denerwowało się podczas ssania piersi. Dają w strzykawkach żeby naniesc kilka kropęl na sutek wtedy dziecko jak się przyssie,to ciągnie aż się naje . Pozdrawiam panie które są starsze odemnie a tego nie wiedzą. Glukoza dzieciom nie szkodzi
glukoza jest pożywką dla bakteri, podając probotyki powinno sie dawac wode z glukozą ;) na kolki zaleca sie dawanie dzieciom wody z glukozą ze względu wlasnie na to zeby "dobre" bakterie w jelitach sie mnożyły i jelita lepiej pracowały ;)
oczywiscie w małych ilosciach, szczypta glukoza na 100 ml wody dosłownie :)
oczywiscie w małych ilosciach, szczypta glukoza na 100 ml wody dosłownie :)
podpisuję się obiema łapkami pod Jadzią3
Zabobony wiecznie żywe!
Nie wolno podawać niemowlakom glukozy, a miód moża spowodować u dziecka nawet śpiączkę!
Po co czytać książki!? Po co chodzić do SR ?!
Lepiej zamknąć buzie pojąc malucha cukrem albo co mądrzejsi alkoholem.
Przed śmiercią łóżeczkową zapewne ochroni czerwona kokardka.
Ręce opadają ! Co za ciemnogród...
Nie wolno podawać niemowlakom glukozy, a miód moża spowodować u dziecka nawet śpiączkę!
Po co czytać książki!? Po co chodzić do SR ?!
Lepiej zamknąć buzie pojąc malucha cukrem albo co mądrzejsi alkoholem.
Przed śmiercią łóżeczkową zapewne ochroni czerwona kokardka.
Ręce opadają ! Co za ciemnogród...
wiele osob nie rozumie po co keidys podawano dzieciom gluzkoze - po to zeby sie uspokoily, przestaly plakac,zadowolily sie slodycza...
nigdy tego nie robilam i chociaz starsze pokolenie w mojej rodzinie tez mi "radzilo" w ten sposob,olalam sprawe
cukier powoduje prochnice!!
i uwaga na herbatki bo rowniez zawieraja glukoze
nie powinno sie podawac wiecej niz 125ml dziennie tak malutkim dzieciom
nigdy tego nie robilam i chociaz starsze pokolenie w mojej rodzinie tez mi "radzilo" w ten sposob,olalam sprawe
cukier powoduje prochnice!!
i uwaga na herbatki bo rowniez zawieraja glukoze
nie powinno sie podawac wiecej niz 125ml dziennie tak malutkim dzieciom
Nie powinno się podawać niemowlakom ani glukozy, ani żadnych herbatek czy soczków. To wszystko tylko bezsensowny cukier, do którego później dzieci się przyzwyczajają i chcą tylko słodkie jeść i pić. Może to być uzasadnione w szczególnych przypadkach, np gdy dziecko jest niedożywione.
I taka ciekawostka na temat pojenia dzieci słodkimi, granulowanymi herbatkami: firma Hipp wycofuje je ze swojej oferty, bo są niezdrowe! Pewnie niedługo inni producenci żywności dla niemowląt pójdą w jej ślady.
I taka ciekawostka na temat pojenia dzieci słodkimi, granulowanymi herbatkami: firma Hipp wycofuje je ze swojej oferty, bo są niezdrowe! Pewnie niedługo inni producenci żywności dla niemowląt pójdą w jej ślady.
Matko! dzieciaczkom poniżej 1 roku nie daje sie miodu!!!! co za ciemnota! naparwde jak czytam te niektóre nawyki to za głowę się lapię, dziewczyny, czy naprawde w erze internetu nie mozna pewnych informacji po prostu sprawdzic? zapytac pediatry? tylko sluchac ciotek,babc i stosowac takie zabobony? podawanie miodu noworodkom moze miec fatalne skutki, czy naprawde w XI wieku matki polki sa az tak nieswiadome??? a na jeczmien na oku tez przerywacie muche na pół i smarujecie? myslenie nie boli... no przepraszam za takie słowa, ale jak Boga Kocham, decydujecie sie na role matki, ojca, rodziców, a myśleniem niektórzy nie dorośli do szkoły podstawowej...
glukoza byla stosowana w PRLu zeby "zamknac" placzacego noworodka, czy WY naprawde rodzicie dzieci po to zeby je "zamykac"? w dzisiejszych czasach dzieci chyba maja prawo rodzic sie jako owoc milosci, a nie jako "naturalny obowiazek kobiety po 20 r.ż.", która tak naprawde nie wiedziala do konca czy tego chce czy nie i co z tym dzieciaczkiem tak naprawde poczac...w dzisiejszych czasach (planowania dzieci) placz dziecka chyba nie powinien byc az tak frustrujacy, zeby szukac sposobow na "uciszanie" maluszka glukoza...zlitujcie sie!
glukoza byla stosowana w PRLu zeby "zamknac" placzacego noworodka, czy WY naprawde rodzicie dzieci po to zeby je "zamykac"? w dzisiejszych czasach dzieci chyba maja prawo rodzic sie jako owoc milosci, a nie jako "naturalny obowiazek kobiety po 20 r.ż.", która tak naprawde nie wiedziala do konca czy tego chce czy nie i co z tym dzieciaczkiem tak naprawde poczac...w dzisiejszych czasach (planowania dzieci) placz dziecka chyba nie powinien byc az tak frustrujacy, zeby szukac sposobow na "uciszanie" maluszka glukoza...zlitujcie sie!
Mam coreczke 3,5 roku i synka 10 dni .tak jak i corce tak i malemu podaje glukze przynajmniej 3-4 w tygodniu po 100 ml . Corka cieszy sie pelnia zdrowia i szczesci a i maly lepiej dluzej spi . Co do glukozy gdyby byla zla i szkodliwa pewnie by ja wycofali i nie podawali w szpitalach a co do siedmiogrodu i rad mam i babc - po co ich sluchac sami jestesmy dowodem na to ze glukoza nam nie zaszkodzila chodziaz jak czytam te komentarze to u niektory h glukoza zostala chyba przedawkowana :))))
moja tesciowa moczyła mojej szwagierce smoczek w miodzie jak była malenka,tez slyszalam od niej ze wode z glukoza dawac do picia a teraz jak corka ma 14 miesiecy to ciagle sie na mnie obraza ze nie chce dawac jej slodyczy i ze daje malo slodyczy a w szczegolnossci przed wieczornym mlekiem i przed obiadem.a sama tesciowa ma cukrzyce na marginesie.
[url=https://lilypie.com]




