Widok

ile kosztują obiady dla dwóch osób ? :)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Kulinaria Temat dostępny też na forum:
Nie lubię i nie potrafię gotować, a mamy z mężem możliwość jedzenia obiadów w pracy, koszt ok 400 zł za dwie osoby. Jak już wspomniałam nie potrafię za bardzo gotować więc ciężko mi określić czy te 400 zł dla dwóch osób (obiad z dwóch dań) to dużo czy mało ?
Mąż nie bardzo chce się zgodzić bo uważa, że to dużo, ja uważam, że taniej raczej sama nie ugotuje.

Doradźcie bardziej doświadczone kucharki ! :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia- dziekuje za przepisy :) skorzystam ale moze znasz jakies mniej kaloryczne? chcialabym cos zrzucic ze zbednych kg
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja - spoko :) kazdy gotuje co lubi i na co go stac ;) my np chociaz bardzo lubimy ryby nie jemy ich czesto - bo sa drogie. A ja nie uznaje ryby w innej postaci niz filet ;) takze opcja zakup tanszych ryb od rybaka odpada :) nie jemy tak w kolko :)
mialam podac pomysly-przepisy na latwe i tanie obiady ;)

nie robie nic lekkiego = na parze bo nie lubie ;) nie smakuje mi :]

teraz jeszcze wpadl mi do glowy kurczak pieczony, nalesniki z dzemem czy musem jablkowym, albo z farszem jak do ruskich pierogow, szare kluski ziemniaczane ;) to tak z tych tanszych obiadow :)

niestety jak sie chce gotowac tanio, to nie koniecznie idzie to w parze z mala iloscia kcal ;)

niskokaloryczne sa np. warzywa, ryby, piers z kurczaka ;) jesli ugotujesz na parze albo upieczesz :) zamiast makaronu/ziemniakow gora surowki :) o ile w sezonie letnim ceny warzyw zachecaja do odchudzania ;) to zima ceny juz sa wyzsze :)

ale jak pisalam - wszystko wg upodoban kulinarnych i ilosci kasy :]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
makarony sa tanie bo kupisz jedna paczke nawet tego drozszego to masz jakies 5zl a starczy na duzo bynajmniej dla mojej 3 osobowej rodziny i ja np robie z sosem sodko kwasnym lowicz plus jakies miesko mielone mozna dodac czosnek, cebulke, puszke pomidorkow z lidla to 1,9 chyba wiec spokojnie w 20zl mozna sie zmiescic.
mozna np z boczkiem smietanka i serem wymieszac plus przyprawy i pietruszka to moze z 15zl kosztuje. ryz z warzywami i kurczakiem mysle ze tez mozna sie zmiescici w 20zl ale to zalezy co Wy zjecie.
my lubimy tez zapiekanke makaronowa:
makaron widerki ugotowany wczesniej, podsmazone parówki (z lidla maja dobry sklad i sa tanie) cebulka ogorek moze byc konserwowy nie musi byc wcale, moga byc pieczarki nie musza, wymieszac to z makaronem sosem slodko-kwanym łowicz albo innym mi ten najbardziej smakuje na to ser w plastrach lub tarty i zapiec do zrumienienia i rozpuszczenia sera pycha a nie drogo. moze byc tez na kolacje nie koniecznie na obiad.
nalesniki na slodko lub z parowkami i papryka, pieczarkami z serem.
masa jest tego tylko to trzeba wymyslac i nie zawsze jest szybkie. tak jak ktos wyzej napisal ta opcja za 400zl jest fajna bo nie musisz myslec o tym nie wydajesz na prad, nie musisz robic takich list z zakupami i jak nie masz zmywarki nie musisz zmywac:))) plus dwa dania jakby nie bylo w domu jednak ciezko je wykombinowac w jeden dzien poza tym ja tez nie jem dwuch dan zawsze jedno.

ps. Agusia ja pamietam z domu jeszcze kotlety z mortadeli i pamietam ze nie raz slinka az mi ciekla hehe teraz jestem w ciazy i ostatnio mi sie zachcialo czerstwej bulki moczonej w cieplym mleku z cukrem a jak mi to smakowalo o ja:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
hehe :))) Lipunia tez ostatnio jadlam czerstwa bulke zalana mlekiem ;) ale poslodzonym domowym cukrem waniliowym (czyli z prawdziwa wanilia) ;)))
pierwszy raz od nastu a moze i dwudziestu lat ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Agusia jak robi się szare kluski ziemiaczan bo chyba to kluski z mojego dzieciństwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pamiętać trzeba, że do ceny obiadu robionego w chacie trzeba doliczyć jeszcze prąd, gaz, wodę, zmywanie/zmywarkę i czas

jak ktoś wraca z pracy o 17 czy 18 to pieczenie mięsa też odpada, bo ja jak jestem głodna to mam mega wścieka więc zawsze jadam obiad 12-13, bo inaczej na głowę dostaję

tak jak napisała Agusia, kuchnia to też kwestia zasobu portfela

moja babcia szybko owdowiała, finansowo było jej niełatwo. Była bardzo gospodarna i tam w sezonie pakowało się wszystko do słoika: ogórki, paprykę, fasolkę szparagową, buraczki, dżemy, soki, kompoty, bigos, pulpety , gołąbki, galarety, mrożenie mięsa po kupieniu rąbanki, kopytka były robione jak ziemniaki zostały z obiadu. W piwnicy była cebula , marchew, ziemniaki, jabłka na zimę, kapusta świeża i kiszona, worek mąki, worek cukru i praktycznie dokupywano tylko pieczywo, nabiał

wiadomo, że jakby człowiekowi się chciało tak gospodarować to można by było jeść i tanio, smacznie i zdrowo

ale komu się chce i kto ma czas

po to też się pracuje, by sobie trochę ulżyć, odpocząć po pracy, więc larisa28 jak masz możliwość to bierz i ciesz się z rodziną czasem wolnym po robocie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiola - ziemniaki starte na packe ;) i maka :))) kiedys robilam w robocie bez odciskania soku, ostatnio za czyjas rada probowalam w sokowirowce - super ;) duzo mniej maki trzeba dac ;)
robi sie dosc geste ciasto(posolic) i wrzuca lyzka na wrzaca osolona wode. po wyplynieciu sa gotowe.
podaje sie ze skwarkami i twarogiem :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja preferuje obiady własnej roboty,po pracy w restauracjach i pizzeriach mam straszny wstret do jedzenia robionego przez kogos.
Takie obrzydliwe widoko utkwiły mi w pamięci i za chiny ludowe nie zjem czegos czego nie widzialam jak bylo robione.Takie zboczenie mi zostalo.
Prawda jest taka,że jak czlowiek nie ma kasy to i za grosze wymysli cos dobrego,a jak ma sie pieniadze to i można po restauracjach chodzic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cytrynko - napisalas o kapuscie :))) i znowu kilka dan wpadlo mi do glowy ;)
- mloda kapustka z maslem i koperkiem "na krotko"
- bigos jarski czyli kapustka na bogato z roznymi warzywami
- lazanki ze slodkiej kapusty
- nalesniki z farszem ze slodkiej kapusty i pieczarek

my tej zimy mielismy wlasnie ziemniaki w roli glownej - bo mielismy dowozone wory ze wsi ;) pysznych ziemniakow (dobra odmiana ale nie wiem jaka) :) wystarczylo isc do piwnicy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia ale te szare kluski to chyba wychodza tylko szare ze starych ziemniakow kiedys robilam z mlodych i wyszly za jasne tzn takie kremowe nie szare chyba ze zrobilam cos zle?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Agusia ,to własnie te kluski moja babcia robiła polane tłuszczem z skwarkami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
te 400 zl uwazam za mala kwote - ale gdybym miala taka opcje bym jej nie brala przy dzieciach - ja ludzilam sie ze dzieci zjedza obiad w przedszkolu to w domu juz nie i sie przeliczylam bo po przedszkolnym obiedzie jedza w domu a potem kolacje wiec tak czy siak musialabym gotowac obiad - a poza tym wiem co wkladam do swoich obiadow ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jeszcze dodam, że zależy na co kto ma apetyt

mój mąż bardzo lubi kasze gryczaną i do tego warzywa z patelni, albo zupy bez mięsa :) także dla niego obiady to w porywach 6 zł :)
w ciągu dnia chodzi do green waya na obiad albo biowaya za max 14 zł :) tani w chowie
ze względu na to, że ma film na temat zdrowego odżywania to tylko w weekend je rybę albo bardzo chude mięsko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to pozostaje mi przekonać męża :)
Ja jestem przekonana, tym bardziej, że teraz moja mama siedzi nie tylko z moim synkiem ale też z chrześniakiem, chcąc ją odciążyć stwierdziłam, że coś ugotuję. Skutek taki, że dopiero teraz usiadłam na tyłku od momentu jak weszłam do domu (18,30) no nie cały czas gotowałam, jeszcze pranie i prasowanie, na sprzątanie i zabawę z dzieckiem już sił i czasu brak :(
jak to wszystko ogarniały nasze matki ??????? ;)

A co do przepisów to też wolałabym właśnie coś mniej kalorycznego, a takie gotowanie i trudniejsze i droższe, w pracy jest zawsze kilka opcji do wyboru i prawie zawsze ktoś dbający o linię znajdzie coś dla siebie (zamiast ziemniaków można najczęściej wybrać np. ryż albo kaszę) jest też bar sałatkowy.

Jak trzeba zapakują też na wynos jak by się w pracy podczas przerwy nie udało zjeść. Więc dla mnie super, chyba pokażę ten post mojemu mężowi i wtedy da się przekonać ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cytrynka mój nie ma filmu za zdrową żywność, ale na szczęście jest wyjątkowo wszystkożerny, myślę, że buta też by zjadł, gdyby tylko był dobrze przyprawiony :):):)

hm no to już teraz chyba mu tego posta nie pokażę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie obiady w przedzszkolu są około godziny 13 - 13:30 (u nas tak jest) i corka je z nami drugi obiad o 17 po powrocie z pracy i potem jeszcze kolacje :) Nie są to ogromne ilosci, ale je :)
czasami w przedszkolu nie je obiadu (kluski, pyzy, kopytka - nie jada takich rzeczy) wiec po powrocie jest zwyczajnie glodna

byc moze i tak bedziesz musiala dziecku robic obiadki to wtedy juz chyba dla wszystkich mozna ugotowac, ale to wyjdzie w "praniu" dopiero :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No liczę się z tym, że ciepła kolacja dla dziecka będzie musiała być, ale to chyba jednak nie to samo co obiad dla 3 osób. Poza tym ja zupy plus drugiego dania nie wcisnę więc zupkę mogłabym brać do domu i jakby mu akurat podpasowała to byłoby coś do zjedzenia na ciepło. Ale racja , że to wyjdzie dopiero w praniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lipunia - nigdy nie robiłam tych klusek z młodych ziemniaków :] ogólnie mam na nie takie "fale" ;) że nie jem np. rok, a później zrobię 2 razy w m-cu :] dlatego zawsze robię ze starych ziemniaków, które szarzeją :] więc kluski są szare :] (tzn. jak wystygną, bo jak się szybko robi - gotuje i zjada - to nie zawsze zdążą zszarzeć)

tak to mniej więcej wygląda http://www.delikates.pl/oferta/kluski/kluski-ziemniaczane :) jak dłużej poleżą są ciemniejsze :] http://www.doradcasmaku.pl/przepis/205662/szare-kluski-z-cebulka.html

(ja nie daję jajek, bo wtedy robią się twardsze)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
te kluski sa przepyszne zwlaszcza z twarogiem - moja mama je robi najlepsze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
larisa ja zawsze sprawdzałam jadlospis w przedszkolu /teraz w szkole - jak widzę że jest akurat w dany dzien coś co mój syn nie bardzo je to przeważnie w ten dzień robię coś mu odrazu po powrocie bo wiem , że może być głodny - dużo zależy od dziecka bo niektore to non-stop głodne ...wtedy gorzej :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry