Widok
Min. 1500 zł na jedzenie miesięcznie, myślę, że jednak więcej
Opłaty 1000 zł
Samochód średnio (paliwo, naprawy, ubez) min. 500 zł
Telefony 120 zł
Bez kredytu ale spłacamy pożyczke od rodziców 1000 zł
Rodzina 2+2.
Do tej pory żyliśmy z jednej pensji+zlecenie męża, + zlecenie moje
Nigdy nie starczało, zawsze w ruchu karty kredytowe.
Opłaty 1000 zł
Samochód średnio (paliwo, naprawy, ubez) min. 500 zł
Telefony 120 zł
Bez kredytu ale spłacamy pożyczke od rodziców 1000 zł
Rodzina 2+2.
Do tej pory żyliśmy z jednej pensji+zlecenie męża, + zlecenie moje
Nigdy nie starczało, zawsze w ruchu karty kredytowe.
Przeczytałam prawie wszystkie wasze wpisy i oniemiałam. Doszłam do wniosku że nie umiem prowadzić gospodarstwa domowego. Zrobiłam dokładny rachunek ile na co wydaje, niestety wyszła mi astronomiczna suma. Mam 5 osobową rodzinę. Robię zakupy w Biedronce, nie stać mnie na droższe sklepy, i nijak mi nie starcza. Mam dwie pensje podstawowe i rodzinne, brak zniżki na mieszkanie bo za duże dochody na osobę. Jestem za bogata na zasiłek, a za biedna żeby żyć.
Moje koszty:
1. hipoteka - 1900
2. kredyt na wykończenie domu (wzięty na 3 lata) - 1230
3. opiekunka do dziecka (mam dziecko niepełnosprawne, nie może chodzić do przedszkola) - 1000 - 1200
4. przedszkole i żłobek publiczne (córka i syn) - ok. 500 (przedszkole w tym roku znacznie potaniało),
5. śmieci - 63
6. prąd - ok. 100
7. gaz - ok. 100, w zimie 400 (piec),
8. woda - ok. 150 (pięć osób),
9. telefony - 100,
10. paliwo - 2 baki w miesiącu, około 550,
11. jedzenie - co najmniej 1000, ale wydaje mi się, że więcej,
co daje łącznie niecałe 6800.
Zarabiam prawie tyle, dodatkowo żona zarabia mniej więcej połowę tego. Ale ciągle urządzamy dom, więc zawsze wypada, że trzeba komuś coś zapłacić, a to szafa, a to jakiś mebel, łóżko trzeba kupić, lustro do łazienki na dole i inne, zawsze coś. W tym miesiącu zapłaciłem 800 zł za komodę, 555 za prąd - ostatnio podawałem odczyt we wrześniu ;) Poza tym trzeba pamiętać o płatnościach corocznych, np. ubezpieczenie samochodu i mieszkania. Do kina nie chodzimy, w ogóle można powiedzieć, że się nie rozrywamy, ciuchy kupujemy tyle o ile, na piwo miesięcznie wydam może 80 zł a może i nie. Nie palę oczywiście. Pieniędzy wystarcza na styk ;) Jak odejdzie ten kredyt 3-letni, powinno być lepiej. Ale tak 1000 zł więcej dobrze by nam zrobiło.
Podziwiam ludzi, którzy żyją za 3000 zł miesięcznie, posiadając dzieci ;( Uważam, że podstawowa pensja w Polsce, od której powinno się zaczynać, to nie mniej, niż 3000 netto, poniżej tego oznacza, że 80 % swojej aktywności życiowej człowiek przeznacza na starania, jak związać koniec z końcem.
1. hipoteka - 1900
2. kredyt na wykończenie domu (wzięty na 3 lata) - 1230
3. opiekunka do dziecka (mam dziecko niepełnosprawne, nie może chodzić do przedszkola) - 1000 - 1200
4. przedszkole i żłobek publiczne (córka i syn) - ok. 500 (przedszkole w tym roku znacznie potaniało),
5. śmieci - 63
6. prąd - ok. 100
7. gaz - ok. 100, w zimie 400 (piec),
8. woda - ok. 150 (pięć osób),
9. telefony - 100,
10. paliwo - 2 baki w miesiącu, około 550,
11. jedzenie - co najmniej 1000, ale wydaje mi się, że więcej,
co daje łącznie niecałe 6800.
Zarabiam prawie tyle, dodatkowo żona zarabia mniej więcej połowę tego. Ale ciągle urządzamy dom, więc zawsze wypada, że trzeba komuś coś zapłacić, a to szafa, a to jakiś mebel, łóżko trzeba kupić, lustro do łazienki na dole i inne, zawsze coś. W tym miesiącu zapłaciłem 800 zł za komodę, 555 za prąd - ostatnio podawałem odczyt we wrześniu ;) Poza tym trzeba pamiętać o płatnościach corocznych, np. ubezpieczenie samochodu i mieszkania. Do kina nie chodzimy, w ogóle można powiedzieć, że się nie rozrywamy, ciuchy kupujemy tyle o ile, na piwo miesięcznie wydam może 80 zł a może i nie. Nie palę oczywiście. Pieniędzy wystarcza na styk ;) Jak odejdzie ten kredyt 3-letni, powinno być lepiej. Ale tak 1000 zł więcej dobrze by nam zrobiło.
Podziwiam ludzi, którzy żyją za 3000 zł miesięcznie, posiadając dzieci ;( Uważam, że podstawowa pensja w Polsce, od której powinno się zaczynać, to nie mniej, niż 3000 netto, poniżej tego oznacza, że 80 % swojej aktywności życiowej człowiek przeznacza na starania, jak związać koniec z końcem.
Myślę że tak aby spokojnie wyżyć z opłatami to rodzina z 2 dzieci powinna mieć 5000 miesięcznie .Ja osobiście wydaje 2000-2500,na samo jedzenie i jakieś wydatki związane ze szkołą lub lekarzem, oprócz tego jeszcze trzeba doliczyć opłaty,czynsz,prąd,internet,telewizja,telefon,i dodatkowe zajęcia dziecka,no i oczywiście kredyt na mieszkanie.Na waszym miejscu nie wracała bym do kraju,sama planuje wyjazd.
2 osobowe gospodarstwo domowe, oboje przed 30-stką
wynajem 750
czynsz 620
prąd 70
gaz 19
2 telefony 76
TV+ internet 100
jedzenie średnio 30 zł dziennie x 30 = 900
miesięczny 100
paliwo 150 minimum
na ciuchy średnio 100 na miesiąc
chemia ok 25
razem 2910
czasem kino, czasem piwko ze znajomymi
zarobki razem na rękę 2900 przy dwóch magistrach
i już wiem jak powstaje dług na karcie kredytowej.
chyba trzeba wyjechać!!!!
wynajem 750
czynsz 620
prąd 70
gaz 19
2 telefony 76
TV+ internet 100
jedzenie średnio 30 zł dziennie x 30 = 900
miesięczny 100
paliwo 150 minimum
na ciuchy średnio 100 na miesiąc
chemia ok 25
razem 2910
czasem kino, czasem piwko ze znajomymi
zarobki razem na rękę 2900 przy dwóch magistrach
i już wiem jak powstaje dług na karcie kredytowej.
chyba trzeba wyjechać!!!!
A tak w temacie oszczędnościowym.. chcąc zaoszczędzić, kupujecie chemię z jakichś tańszych niż sklepowe źródła? Chodzi mi o internet/allegro? Proszki do prania, płyny do prania, do płukania, tabletki do zmywarki - tego idze najwięcej i stosunkowo najdroższe.
Może niektórzy z Was mają jaieś sprawdzone miejsce gdzie opłaca się zamówić większy zapas?
Będę wdzięczna za namiary.
Ps. Bardzo ciekawy wątek, suma summarum, kluczem do wszystkiego jest "budżet domowy" podstawa to wiedzieć i ile się zarabia i ile na co wydajemy.
Są strony gdzie można porównać ceny i wybrać najbardziej optymalny dla nas sklep - uwzględniając oczywiście dojazdy, czas i paliwo - no ale to już coś na wątek konkretnie o oszczędzaniu.
Osobiście polecam http://jakoszczedzacpieniadze.pl/
Może niektórzy z Was mają jaieś sprawdzone miejsce gdzie opłaca się zamówić większy zapas?
Będę wdzięczna za namiary.
Ps. Bardzo ciekawy wątek, suma summarum, kluczem do wszystkiego jest "budżet domowy" podstawa to wiedzieć i ile się zarabia i ile na co wydajemy.
Są strony gdzie można porównać ceny i wybrać najbardziej optymalny dla nas sklep - uwzględniając oczywiście dojazdy, czas i paliwo - no ale to już coś na wątek konkretnie o oszczędzaniu.
Osobiście polecam http://jakoszczedzacpieniadze.pl/
Bynajmniej nie jest to wina przedsiębiorców - jeśli byłoby tak fajnie to czemu samemu nie założyć działalności - na dzień dobry 1000 zł składek(pomijam ulgi). Co gorsza księgi przepisów, za byle uchybienie zgnoją.
Winny jest zawsze i wyłącznie rząd - takie dziadowskie prawo nam serwują, wymuszają różnego rodzaju daniny dla naszego dobra i co roku rozrost pasożytniczego aparatu urzędniczego by obsługiwać legislacyjną s****zkę. Ktoś musi na to płacić, dopłacać do PKP, LOTu, kopalni bo przecież nie rząd - on ma tylko tyle ile nam zabierze. A potem ludzie dziwią się że dostają 1500 zł.
Tak naprawdę za schyłkowej komuny było lepiej jeśli chodzi o wolność gospodarowania (ustawa Wilczka).
Winny jest zawsze i wyłącznie rząd - takie dziadowskie prawo nam serwują, wymuszają różnego rodzaju daniny dla naszego dobra i co roku rozrost pasożytniczego aparatu urzędniczego by obsługiwać legislacyjną s****zkę. Ktoś musi na to płacić, dopłacać do PKP, LOTu, kopalni bo przecież nie rząd - on ma tylko tyle ile nam zabierze. A potem ludzie dziwią się że dostają 1500 zł.
Tak naprawdę za schyłkowej komuny było lepiej jeśli chodzi o wolność gospodarowania (ustawa Wilczka).