Widok

jak się ubrać do porodu??

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zakładając, że szpital nie da swojego odzienia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wygodniej chyba mec koszule, ja rodzilam przez cc i milam koszule bo inaczej nie podlaczyliby mi cewnika :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cewnik? jenyyy :((((((((((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie mam pojecia ale wydaje mi sie ze bedzie ci nie wygodnie np ze wzgledu na to kiedy lekarze bada cie ogladac po porodzie a rana potrzebuje powiertza no i do karmienia tez moze byc nie wygodnie... nie spotkalam jeszcze kobiety w pizamie po porodzie. Najlepiej zapytac ale wydaje mi sie ze raczej koszule do porodu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niestwety po znieczuleniu nie mozna wstac przez 12h a siusiac jakos trzeba :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jak kolezanka wyżej pisze :) lepiej do badania i karmienia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Novia, a jak chcesz rodzić w spodniach od piżamy? ;) Hihihi.... Ja miałam koszulkę mężą. Jak mała się urodziła to ją podniosłam do góry żeby mi ją położyli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nam położna na SR mówiła że można ubrać jakaś starą koszulę męża ;-)
Na pewno będzie przyduża tak więc tyłek zasłoni i łatwo potem guziczki odpiąć z przodu jak maluszka po porodzie położą nam na brzuchu ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak się ubrać? Odświętnie :):)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja proponuję koszulę którą można z góry skazać na "marnację"
wiem że nie każda kobieta tak ma, ale u nie było wszędzie pełno krwi, dostałam koszule szpitalne, 2 razy mnie przebierali bo wyglądałam jak rzeźnik, żal by mi było swojej koszuli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie czytałam wszystkich wypowiedzi wyżej, ale nigdy w zyciu koszulki!
Koszule porządną. Można kupić na rynku za 20 zł i nie pokazaywać stadzie obcych facetów, chodzących za swoim żonami, tyłka jak Cię mocniejszy skurcz złapie. Ja widziałam takie w przy krótkich t-shirtach co im się wydawało, że nic nie widać.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
widziałyście ostatnio "na kłopoty Zawadzka" tamta dziewczyna to dopiero była ubrana i umalowana.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem jak można się ubrac w jakąś starą koszulę męża...no sory ale ja w domu bym tak nawet nie chodziła. A w szpitalu chcą nie chcą ogląda nas masa ludzi.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6
szpital to nie rewia mody ;) jak bedziesz miala bóle to bedzie cie guzik obchodzic co masz na sobie czy podkoszulek meza czy satynowa koszulke ;)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
zgadam sie z kolezanka wyzej :) nawet jakbys miala byc nago to tez byc Ci to nie przeszkadzalo :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oki no rozumiem. Nie będę sobie kręcić loków i robić pełnego makijażu przecież :) Ale ważne żeby czuć się też dobrze i komfortowo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przezorne mogą zaopatrzyć się w conajmniej 2 koszule na taką okoliczność... moja "impreza" trwała 3 dni :D, tzn w piątek zaczęli wywoływać oksytocyną (koszula numer jeden), w sobotę przerwa (koszula numer dwa), w sobotę wywoływanie oksytocyną (koszula numer jeden-uprzednio wyprana i dostarczona przez męża)- "impreza" zakończona cesarką, więc faktycznie, spodnie od piżamy mało praktyczne by były potem. Poza tym z tego co pamiętam to po cesarce byłam ubrana w jakąs szpitalną koszulę, dopiero jak się trochę "ogarnęłam" nosiłąm swoje.

Ale tak jak ktoś pisał wyżej, jak przyjdzie co do czego, to naprawdę to się staje mało istotne :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też jestem piżamowa, ale jednak po porodzie to koszula, przede wszystkim dla łatwiejszej cyrkulacji powietrza i szybszego gojenia. Zawsze to i mniej uwiera. W domu też miałam zalecenie chodzenia w spódnicy przez kilka dni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Novia8 nie chodzi o starą w sensie dziurawą, ubrudzoną od smaru ;) koszulę męża tylko po prostu taką, której nie będzie żal. A że męża to dlatego, że zazwyczaj nasi mężowie są od nas więksi ;) Ja jak szłam z IP na porodówkę miałam T-shirt i spodenki krótkie od piżamy. Na górze na porodówce już tylko T-shirt. Ale trafiłam na czas, kiedy nie było nikogo na porodówce (w sensie innych rodzących nie było) więc się nie krępowałam. Zresztą T-shirt był na tyle długi że nawet gdyby ktoś się kręcił to spoko. Tylko tak jak pisały koleżanki - jak już zacznie boleć to masz w nosie wszystko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
osobiście nie wiem co Wy macie z tym pokazywaniem tyłków :P gdzie? komu? kiedy?

mi wody odeszły jak byłam na patologii :] chodziłam w swojej koszuli nocnej i szlafroku :] z tego co pamiętam do porodu przebierałam się będąc już w "swojej" sali do porodu :] i wtedy właśnie zmieniłam koszulę nocną na wielki t-shirt, którego nie byłoby mi szkoda wyrzucić gdyby był cały pokrwawiony (ale nie był, wsio zostało na łóżku ;P)

także mój tyłek mógł zobaczyć co najwyżej mój Mąż, lekarz + student i położne :] (gdy do mnie przychodzili)

a jak mnie zabierali na cc - to nawet nie pamiętam kto i gdzie zdjął ze mnie tą koszulkę :] możliwe, że całkiem goła (przykryta prześcieradłem?) jechałam na salę operacyjną - ale byłam w takim stanie, że było mi wszystko jedno :] byle rozcięli mi brzuch i wyciągnęli dziecko :] bo inaczej obydwoje byśmy tego nie przeżyli :/
nawet wielokrotne wbijanie się w kręgosłup (gdzie zawsze panicznie bałam się igieł, a szczególnie znieczulenia w kręgosłup jak wcześniej o nim czytałam/słyszałam) było mi obojętne :]

po porodzie - łatwiej utrzymać higienę, rany szybciej się goją, łatwiej się obnażyć przed lekarzem na obchodzie itp. mając koszule nocne :] a dodatkowo po cc nie ma problemu ze spodniami zsuwającymi się pod brzuch i gniotącymi ranę :P (2,5 roku po cc dalej jest to dla mnie nie przyjemne, chociaż to niby tylko blizna)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia- a mogę sobie zażyczyć że nie życze sobie jakiś oględzin studentów?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry