Widok
A my w tym roku chyba pierwszy raz sami, tak na spokojnie. Odkąd pamiętam sylwestra spędzałam gdzieś na imprezie, domówce. 2 lata temu byłam w ciąży, byliśmy na domówce ale ja nie piłam nic. W zeszłym roku tańcowaliśmy z Leną, przyszło kilku znajomych :). A w tym roku jestem tak zmęczona wszystkim,że nawet mi się nie chce towarzystwa ludzi i siedzimy przed telewizorem :)
A mój syn od Świąt daje mi pospać "aż" do 6, więc marzę o tym, żeby o 22 już smacznie kimać, zwłaszcza, że pewnie około północy i tak mnie huk obudzi. A tu mój kochany mężuś wymyślił, żebyśmy sobie zrobili po położeniu Młodego kolację przy świecach w strojach wieczorowych...
A w co ja się wbiję z wielkim brzuchem (kolejna ciąża)? Nic do jedzenia też nie mam, bo już nie mam siły nic szykować, a wypić też nic nie mogę... Ale jak mu powiem, że mi się ten pomysł nie podoba, to mu będzie przykro :( i jeszcze gotów się obrazić.
A w co ja się wbiję z wielkim brzuchem (kolejna ciąża)? Nic do jedzenia też nie mam, bo już nie mam siły nic szykować, a wypić też nic nie mogę... Ale jak mu powiem, że mi się ten pomysł nie podoba, to mu będzie przykro :( i jeszcze gotów się obrazić.