Widok
W domu z rodzina siostry :). Trzeci rok z rzedu taki mamy Sylwester i jest super. Dzieci sie bawia, my mamy czas na film, jedzenie super. Potem wszyscy razem tanczymy. Nikogo wiecej nie zapraszamy, bo nie chcemy zepsuc imprezy. W tym gronie sprawdza sie idealnie i tak narazie w Sylwestry zostanie.
A kiedys, gdy Tomus nie bedzie chcial z nami spedzac Sylwestra to marzy nam sie maraton w kinie.
Gdy widzimy te bale w hotelach, i te podstarzale smety, pijane i tanczace przy weselnej muzyce... Brr, wlasnie dzis rano stwierdzilismy, ze gorsza kara niz taka impreza nie moglaby nas spotkac.
A kiedys, gdy Tomus nie bedzie chcial z nami spedzac Sylwestra to marzy nam sie maraton w kinie.
Gdy widzimy te bale w hotelach, i te podstarzale smety, pijane i tanczace przy weselnej muzyce... Brr, wlasnie dzis rano stwierdzilismy, ze gorsza kara niz taka impreza nie moglaby nas spotkac.
A mój syn od Świąt daje mi pospać "aż" do 6, więc marzę o tym, żeby o 22 już smacznie kimać, zwłaszcza, że pewnie około północy i tak mnie huk obudzi. A tu mój kochany mężuś wymyślił, żebyśmy sobie zrobili po położeniu Młodego kolację przy świecach w strojach wieczorowych...
A w co ja się wbiję z wielkim brzuchem (kolejna ciąża)? Nic do jedzenia też nie mam, bo już nie mam siły nic szykować, a wypić też nic nie mogę... Ale jak mu powiem, że mi się ten pomysł nie podoba, to mu będzie przykro :( i jeszcze gotów się obrazić.
A w co ja się wbiję z wielkim brzuchem (kolejna ciąża)? Nic do jedzenia też nie mam, bo już nie mam siły nic szykować, a wypić też nic nie mogę... Ale jak mu powiem, że mi się ten pomysł nie podoba, to mu będzie przykro :( i jeszcze gotów się obrazić.
A my w tym roku chyba pierwszy raz sami, tak na spokojnie. Odkąd pamiętam sylwestra spędzałam gdzieś na imprezie, domówce. 2 lata temu byłam w ciąży, byliśmy na domówce ale ja nie piłam nic. W zeszłym roku tańcowaliśmy z Leną, przyszło kilku znajomych :). A w tym roku jestem tak zmęczona wszystkim,że nawet mi się nie chce towarzystwa ludzi i siedzimy przed telewizorem :)