Widok
kkasia
gdybym była kasjerką, a każdy by mnie nazywał "sklepową", albo sprzedawcą nazywanym w kółko "akwizytorem" to też by mnie to denerwowało
na pewno nie jest tak, że jak pacjent ją zawoła "siostro" to nie przyjdzie, ale rozumiem, czemu może szalg trafić (zwłaszcza, gdy ktoś naumyślnie i z pasją tak ją nazywa)
tak samo mnie np. denerwują starsi ludzie, którzy do mnie mówią "córeczko", "dziecko" itp. a ich pewnie denerwuje nazywanie ich "dziadkami" czy "babciami" przez obcych ludzi
gdybym była kasjerką, a każdy by mnie nazywał "sklepową", albo sprzedawcą nazywanym w kółko "akwizytorem" to też by mnie to denerwowało
na pewno nie jest tak, że jak pacjent ją zawoła "siostro" to nie przyjdzie, ale rozumiem, czemu może szalg trafić (zwłaszcza, gdy ktoś naumyślnie i z pasją tak ją nazywa)
tak samo mnie np. denerwują starsi ludzie, którzy do mnie mówią "córeczko", "dziecko" itp. a ich pewnie denerwuje nazywanie ich "dziadkami" czy "babciami" przez obcych ludzi
kkasia1 uwierz mi ze ONE maja inne problemy! Ale tak jak napisała AgaB do wszystkich innych zwracamy się per PANI wiec dlaczego do położnych mamy zwracać się SIOSTRO???? My na oddziale przyjęłyśmy taka zasadę ze jeżeli do nas ktoś tak mówi to zwracamy uwagę i tyle. Przyznam ze na szczęście coraz zadziej przychodzi ludziom do głowy wołać za nami SIOSTRO.
A dlaczego do lekarza mówimy Panie doktorze, czy oni również przykleją stosowny znaczek ? ;)
Tak na poważnie już, jestem trochę złośliwa, a bierze to się z tego, że na oddziale była opieka..., a wręcz jej nie było i jak tak sobie pomyślę, że gdybym zobaczyła tam Panią z takim znaczkiem to chyba bym nie zdzierżyła.
Tak na poważnie już, jestem trochę złośliwa, a bierze to się z tego, że na oddziale była opieka..., a wręcz jej nie było i jak tak sobie pomyślę, że gdybym zobaczyła tam Panią z takim znaczkiem to chyba bym nie zdzierżyła.