Widok
Zacznijmy od tego,że "siostro" zwracano się dawno,dawno,daaaawno temu do pielęgniarek,nie do położnych.To przykre kobiety,że nie jesteście nawet świadome,z kim macie do czynienia podczas ciąży,porodu i połogu.Obecnie większość położnych ma ukończone studia licencjackie,bardzo dużo z nich ma tytuł magistra,a nawet doktora a także specjalizacje z ginekologii/położnictwa/neonatologii + masę kursów doszkalających.Ale oczywiście najlepiej mówić do lekarza,który ma jedynie tytuł magistra "doktorze" ;) Tak naprawdę w taki sposób okazujecie tylko swoje zacofanie.
Ja nigdy wcześniej nie leżałam w szpitalu . Nie byłam obeznana w tych wszystkich zwrotach ;) Kiedy zwróciłam się do położnej :siostro" , strasznie się zdenerwowała i chyba nawet obraziła. Powiedziała ,że nie jest zakonnicą i wyszła mocno oburzona z sali. A przecież ja nie zrobiłąm tego złośliwie....Nigdy bym nie pomyślała,że taki zwrot może aż tak bardzo kogoś urazić.
Na szkole rodzenia położna mówiła cały czas: "siostro, siostry itp". Ja mówiłam na początku pani, ale po dwóch tygodniach leżenia w szpitalu zdarzyło mi się kilka razy powiedzieć "siostro". Po prostu wpadło mi to w ucho jak inne panie mówiły. Nikt nie zwrócił mi uwagi. Dopiero teraz dowiedziałam się, że mogłam kogoś tym zdenerwować.
poprawiam się-durne te bezpodstawne tytułowanie: doktor (do kogoś kto nie ma doktora), pani profesor (do kogoś kto nawet nie wie ile trzeba pracy włożyć by zostać profesorem) itp... ale jeśli ktoś posiada tytuł i masz tego świadomość to dlaczego go nie użyć? W aptece sprzedają Panie mgr farmacji, a ja kupując leki mówię "Pani magister".
Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest "Pani":)
A fakt jest taki, że siostry były zakonnicami. Teraz przyjęło się mówić "Pani". Natomiast sądzę, że żadna pielęgniarka nie obraziłaby się gdyby starszy człowiek powiedział do niej "siostro"- przecież był tak nauczony.
Myślę, że zdarzają się nawet lekarze starszej daty, którzy mówią do pielęgniarek "siostro" - a jaka to jego siostra:)
A fakt jest taki, że siostry były zakonnicami. Teraz przyjęło się mówić "Pani". Natomiast sądzę, że żadna pielęgniarka nie obraziłaby się gdyby starszy człowiek powiedział do niej "siostro"- przecież był tak nauczony.
Myślę, że zdarzają się nawet lekarze starszej daty, którzy mówią do pielęgniarek "siostro" - a jaka to jego siostra:)
o boszeee powiedziala po imieniu do ciebie?!!!! ale zniewaga!
w dupie ci sie nie poprzewracalo kolezanko???
w aptece pani mgr mowisz jak cos kupujesz?
jacy to ludzie sa zakompleksieni... smiec mi sie chce!
i te teksty zeby plozne za prace sie wziely...
nigdy do poloznej/pielehniarki nie mowila SIOSTRO. jakos PRLem mi to zajezdza.
w dupie ci sie nie poprzewracalo kolezanko???
w aptece pani mgr mowisz jak cos kupujesz?
jacy to ludzie sa zakompleksieni... smiec mi sie chce!
i te teksty zeby plozne za prace sie wziely...
nigdy do poloznej/pielehniarki nie mowila SIOSTRO. jakos PRLem mi to zajezdza.