Widok
Graszka, owszem zabieg boli- bo w miejscach, gdzie jest tusz laser przenika przez skórę i rozwala wszystko co pod nią. W późniejszych etapach, tam, gdzie nie ma już tuszu, tego "tyknięcia" lasera w ogóle nie czuć. No ale jeśli już się decydujemy na usunięcie, trzeba zacisnąć zęby i zrobić to od początku do końca. Babka, która mi usuwała, też mówiła, że jestem jakiś cyborg ;-) Trzeba przede wszystkim chodzić na kolejne sesje. Bo jak już to olejesz to rana zabliźni się i już wtedy tylko chirurg zostaje.
Widzisz Niulka, jaką wielką pomyłką okazał się tatuaż, który mimo bólu, strachu, oraz dużych pieniędzy (1000 zł to dla mnie duża kwota) został usunięty... Dlatego powtórzę, że należy solidnie się zastanowić przed wykonaniem tatuaza, czy innego zabiegu.
A można wiedzieć, dlaczego akurat ten tatuaż usuwałaś?
A można wiedzieć, dlaczego akurat ten tatuaż usuwałaś?
"Bo robił go amator i spaskudzil go. Gdyby zrobił go dobrze, chodziłabym z nim do dziś. Dlatego jakieś argumenty o poważnym przemyśleniu są nietrafione..."
Niulka nie chcę abyś odebrała mój wpis jako atak na Ciebie lub ogólnie osoby, które się tatuują ale przyszło mi do głowy że dać się tatuować amatorowi, którego to zadanie ewidentnie przerasta nie jest przemyślaną i rozsądną decyzją.
Niulka nie chcę abyś odebrała mój wpis jako atak na Ciebie lub ogólnie osoby, które się tatuują ale przyszło mi do głowy że dać się tatuować amatorowi, którego to zadanie ewidentnie przerasta nie jest przemyślaną i rozsądną decyzją.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
"Cross nie chcę abyś odebrał mój wpis jako atak na Ciebie, ale jeżeli zagadujesz dziewczynę na wątku o plaży nudystów, a gdy pada propozycja wyjazdu czmychasz stamtąd..."
Nie czmychnąłem tylko nie byłem zainteresowany rzeczonym wyjazdem. Jestem statecznym mężem i ojcem i nie mogę sobie pozwalać na takie fanaberie jak plaża nudystów z obcą kobietą. ;)
Nie chcę żebyś odebrał to co napiszę jako atak na Ciebie ale Twoje teksty robią się coraz mniej zabawne. Czyżby spadek formy? :)
Nie czmychnąłem tylko nie byłem zainteresowany rzeczonym wyjazdem. Jestem statecznym mężem i ojcem i nie mogę sobie pozwalać na takie fanaberie jak plaża nudystów z obcą kobietą. ;)
Nie chcę żebyś odebrał to co napiszę jako atak na Ciebie ale Twoje teksty robią się coraz mniej zabawne. Czyżby spadek formy? :)
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
No i Nulka potwierdziła jaką jest "rozważną" osobą. Tatuaż jest jak proteza, człowiek ma niską samoocenę, kompleksy brakuje mu charakteru to daje sobie zrobić jakieś bohomazy aby dowartościować siebie. Podobnie jest z zapuszczonymi facetami grubasami wszelkiej maści spaślakami ostrzyże na pałe łeb i czuje się jak mucho, udaje karka z mafii
A mnie osobiście tatuaże się podobają. Tatuaż to taki artystyczny wyraz swojego ego. Tylko że ekspozycja takowego czyni posiadacza trochę ekshibicjonistą. Od razu widać co mu w duszy gra i oddaje się innym jak na dłoni...na zasadze " pokaż mi swoje tatuaże a powiem ci kim jesteś i co masz w głowie "
Akurat mi nie pasuje by jakaś obca osoba od razu wiedziała co mi się podoba i jaki mam gust. Dlatego sama nie mam tatuażu, chociaż bardzo mi się podobają.
Akurat mi nie pasuje by jakaś obca osoba od razu wiedziała co mi się podoba i jaki mam gust. Dlatego sama nie mam tatuażu, chociaż bardzo mi się podobają.