Widok
Powiem tak. Ja w czasie karmienia miałam większy apetyt niż w czasie ciąży (piszę o pierwszej). W ciąży nie przytyłam za dużo, do tego doszła cukrzyca ciążowa, która mnie ograniczała. Po ciąży najpierw trochę schudłam, wiadomo, ale nie wróciłam do wagi sprzed :( Po porodzie, Jak już mogłam jeść różne rzeczy, nie szkodząc małej i nie fundując sobie nieprzespanych nocy robiłam to. Wcinałam jak najęta. Tłumacząc sobie, że nadrabiam, bo w ciąży nie mogłam, że to ciąg, po rzuceniu fajek, (jak się dowiedziałam o ciąży) itp. Wiadomo, po prostu brak silnej woli. Miałam chyba wilczy apetyt!!!
Teraz jestem na końcówce drugiej ciąży i mimo, że przytyłam niewiele więcej niż w pierwszej ciąży to wagę startową miałam wyższą. Czuję się jak słoń i mam nadzieję zrzucić po ciąży. Oby się udało, bo teraz nie mam cukrzycy ciążowej i pozwalam sobie, czasem na za dużo.
Olciaprincessa, ja bym się chętnie do Ciebie uśmiechnęła, tym bardziej, że mieszkamy po sąsiedzku. Zobaczymy jednak jak z dwójką dzieci uda mi się zorganizować czas.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Przede wszystkim nie oszukuj się, tak jak ja to robiłam!
Teraz jestem na końcówce drugiej ciąży i mimo, że przytyłam niewiele więcej niż w pierwszej ciąży to wagę startową miałam wyższą. Czuję się jak słoń i mam nadzieję zrzucić po ciąży. Oby się udało, bo teraz nie mam cukrzycy ciążowej i pozwalam sobie, czasem na za dużo.
Olciaprincessa, ja bym się chętnie do Ciebie uśmiechnęła, tym bardziej, że mieszkamy po sąsiedzku. Zobaczymy jednak jak z dwójką dzieci uda mi się zorganizować czas.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Przede wszystkim nie oszukuj się, tak jak ja to robiłam!