Widok
kleszcze
Chyba był jakiś czas temu taki temat, ale nie mogę znaleźć.
W tym roku wysypało kleszczami i mój pies prawie na każdym spacerze łapie jakiegoś. Chciałabym go w jakiś sposób przed tymi paskudami ustrzec, ale mam też małe dziecko, które bynajmniej nie unika kontaktu z psem. Co można zastosować w takiej sytuacji? Wszelkie obroże itp. odpadają. Nie chcę by mi się dziecko czymś struło.
W tym roku wysypało kleszczami i mój pies prawie na każdym spacerze łapie jakiegoś. Chciałabym go w jakiś sposób przed tymi paskudami ustrzec, ale mam też małe dziecko, które bynajmniej nie unika kontaktu z psem. Co można zastosować w takiej sytuacji? Wszelkie obroże itp. odpadają. Nie chcę by mi się dziecko czymś struło.
U weterynarza mozna kupic taki preparat, ktory aplikuje sie zwierzakowi w skore. Działa przez 4 tyg. wszystkie insekty odrazu "usychaja" na skorze. Jest bardzo skuteczny. Koszt w zaleznosci od wagi- do 12 kg chyba cos około 26 zł. Nie pamietam dokładnie, używałam tego rok temu ale teraz jakos na dniach wybiore sie do weta to moge napisac aktualne ceny. Podobno jest epidemia kleszczy i innych paskuctw wiec nie ma co ryzykowac!
my mieszkamy w Kowalach , na około lasy , jeziora wiec kleszczy mnóstwo. natomiast co do kosztowności to fakt, tanie nie jest ale przynajmniej mam świadomość ,że mu nic nie grozi tym bardziej iż przerabiałam już zabiegi na piesku po kleszczu. wiec z zasady wole wydać więcej na ochronę niż mniej i później dokładać 3razy tyle do pomocy doraźnej. jest jeszcze fajna obroża bayera ale dla dużych ras też kosztuje kolo 60,80 zł na 4 msc wiec koszty porównywalne natomiast obroża "śmierdzi" na całe mieszkanie.przy preparacie ten problem znika po kilku godzinach od aplikacji.
my kupiliśmy u weterynarza taki preparat który wsparowywuje się psu na kark kosztował 30zł jego skuteczność to 2 do 3 miesięcy i powiem że bardzo dobrze działa odrazu zabija klesza sama widziałam na swoim psiaku już wysuszonego kleszcza to dobra sprawa tym bardziej że nasza tequila lubi biegać po wysokiej trawie i kocha las a my często z nią jeździmy nad jezioro i wtedy nie musze się aż tak bardzo o nią martwić :)