Widok

koszt inseminacji

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
czy ktoś może powiedzieć, ile kosztuje inseminacja w invikcie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
no wiesz co, ja nie wiem, jak to jest z Rogozą, ale słyszałam kupę złych opinii. pewnie część z nich jest niesprawiedliwa i pewnie zależy, jak się trafi. podejrzewam, że jest sporo par, którym mimo wszystko pomógł...

on podobno przyjmuje jakoś raz na 2 czy 3 tygodnie na NFZ i wtedy strasznie olewa pacjentów i stąd jest też dużo złych opinii - a swoją drogą niestety jest sporo lekarzy tak postępujących...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sie juz nie lecze w invikcie, chodze do lekarza zupelnie gdzies indziej...tzn niedawnoz aczelam chodzic, puki co jestem zadowolona. Ta pani doktor wyslala nas jezszce do androloga, ale ten potwierdzil, ze nie obedzie sie bez in vitro albo inseminacji niestety. Dla epwnosci mamy jezszce raz powtorzyc test PCT, ale raczej nic sie nie zmieni... Powtorezymy i jesli wybik znow bedzie rowny 0, to za rok nie wiem...mzo epodejdziemy jeszcze raz do serii inseminacji a jak nie wyjda to do in vitro, albo od razu do in vitro-sama juz nie wiem.
zycie jest neisprawiedliwe. Jedni sie w ogole starac nie msuza albo zajmuje im to miesia cczy dwa, a inni, tak jak myz mezem, juz 3,5 roku... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dużo rzeczy jest na świecie niesprawiedliwych, ale tylko dla tych którym się nie udaje..., mysmy się też starali, kiedy już się udało spotkała nas tragedia..., teraz jestem 2 raz w ciąży-w którą na poczatku nie moglismy uwierzyć, na dniach mam rodzić i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, Wam dziewczyny również życzę aby Wasza ciąża stała się autentycznością!!!

P.s. Z doświadczenia, nawet nie wiecie przez co przechodziłam widząc kobiety które po porodzie przychodziły do mnie po zasiłki, strasznie żal było mi ich dzieci bo wiadomo jaki start w życie będzie miało dziecko alkoholiczki itp....,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki dziewczyny za pomoc:)
zrobiliśmy niezbędne badania w invikcie, chodzę na wizyty, od początku lipca wydaliśmy już ponad 1000zł, a końca nie widać. w zasadzie powinno być dobrze, ale to nie koniec badań... wkurzyłam się jak ostatnia wizyta trwała kilka minut, w tym pośpiechu nawet zapomniałam o co jeszcze chciałam zapytać. wczoraj miałam doła i myślałam czy nie zmienić lekarza, ale teraz co - znowu zaczynać od początku???
boję się, że lekarz potraktuje nas jako jednych z wielu, nie postawi dobrej diagnozy, tylko automatycznie zakwalifikuje do in vitro albo inseminacji...
faktycznie, życie jest niesprawiedliwe...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wlasnie dlatego zrezygnowalamz inwikty, bo mialam wrazenie ze lekarz poswieca mi nie tyle czasu ile potrzebuje... wizyty trwaly po kilka minut, tylko ze placic trzeba bylo lacznie niezle pieniadze... a efektu brak. lekarka do ktorej teraz zaczelam chodzic na ostatniej wizycie poswiecila mi ponad godzine :) To sie nazywa wizyta:P ale to neiz mnienia faktuz e do invicty bede musiala wrocic przed in vitro, nie ma innego wyjscia bo to jedyna taka klinika ktora wykonuje ten zabieg... i znow ganianie po lekarzach, monitoringi, clo, pregnyl, badania krwi i inne takie... ehh Chyba ze Ktos tam z nieba nas pozytywnie zaksoczy w miedzyzcasie... ehh.Pozostaje westchnąc...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam was kochane dziewczynki. ja równiez lecze się w invikcie od około dwóch lat( w ostatnim czasie wizyty miałam nawet trzy razy w tygodniu) , do dziś wydałam ok 2000 tys. to prawda że wizyta trwa krótko ale ja jestem w 100% zadowolona( lecze sie u dr.śliwinskiego). w sierpniu czeka mnie inseminacja, mam mieszane uczucia, ale nic innego mi nie pozostaje, dodam że wyniki męza są idealne u mnie z hormonami też ok, proble w tym że mam niedrozny jeden jajowód i wrogi śluz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
o wlasnie wrogi sluz...to tak jak ja :/ I co Ci lekarz powiedzial? ze tylko inseminacja i in vitro pozostaje?? Bo nam powiedzial ze mamy podjac decyzje (wlasnie dr Sliwinski) czy chcemy teraz po dluzszej przerwie 4ty raz podejsc do inseminacji czy od razu do in vitro...nie wiem co lepiej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam niepękające pęcherzyki, reszta podobno ok (chociaż nie miałam jesszcze badania drożności) i jestem ciekawa czy też na starcie zaproponują nam inseminację/in vitro? ktoś też tak ma?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wpadłam na ten wątek przypadkowo i mimo iż problem mnie bezpośrednio nie dotyczy, to wszystkim starającym się o dziecko życzę, by się udało! Trzymam mocno kciuki :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chodziłam do dr sliwińskiego i nigdy nie zaproponował inseminacji czy in-vitro, dostałam clo i choregon, bo nie miałam owulacji, udało się po 3 m-cach szczęsliwei zajśc w ciąże i ją donośić, dzis mój okaz zdrowia Ania ma 1,5 roku. Jesli za rok będe miała problemy aby ponownie zaciązyc, to znów odwiedzę dr Śliwińskiego.

Nigdy nie czułam, że mnie w Invicta naciągają. Nam sie udało bardzo szybko zajśc, czego i Wam życzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja parę dni temu rozpoczęłam leczenie w invikcie i zaproponowano mi 3 cykle obserwacji a następnie, jeśli nie będzie efektu, inseminację....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
słonko - u mnie wygłądało to tak: 2lata temu hsg ( niby niedrożne), potem laparoskopia udało sie udroznic jeden jajowód, następnie seria badań i wszystko ok ale ciąży brak. brałam przez dwa cykle clo ( po jednej tabletce) i dalej nic. w maju byłam na wizycie u dr.Ś. zwiększył dawke do dwóch tabletek dziennie ( mam brać przez dwa cykle przed planowana inseminacją) .a z tym śluzem to jest różne wynik może być fałszywy tak mnie poinformował lekarz, no i na ostatniej wizycie zaproponował inseminacje , nie wspominał nic o in vitro, a co do inseminacj dezyzję mam podjąć ja, zdecydowałam się i zabieg będe miała w sierpniu,dr.Ś. szczegółowo poinformował mnie jak będzie wszystko przebiegało.
zgadzam się z majls ja też uważam że nie naciągają tam na pieniądze. porównywałam ceny badań hormonalnych w invikcie i w moim szpitalu różnica 58 zł.na komplecie badań. a co do wizyt 100 zł, a u mojej pani ginekolog do której chodziłam wcześniej wizyty nie były nic tańsze. pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LESTEK - a u jakiego lekarza się leczysz? bo wydaje mi się że własnie powinnas miec zrobione hsg, bo przy niedrożności inseminacja nie ma sensu, wtedy zostaje tylko in vitro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny z moich doświadczeń wynika ze dr Sliwiński to b. dobry specjalista od niepłodności.Nie jest zbyt wylewny. Ale wyobrźcie sobie, że z kazdym rozprawia po godz.-lepiej odwiedzić psychologa:)Niestety "zwykli" ginekolodzy/położnicy często nie znają się na niepłodności. Życzę wszystkim powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobrz piszesz ika , że dr.Śliwiński to dobry specjalista, faktycznie nie jest może wylewny, ale o co bym nie zapytała to dokładnie wytłumaczy, dochodziły mnie takie słuchy że dziewczyny skarżyły się że sie nie uśmiecha, dla mnie to jest śmieszne bo to jest lekarz a nie pocieszyciel strapionych dusz, a czy się usmiechnie czy nie to mi to absolutnie nie przeszkadza. a mam dwie bliskie koleżanki które u niego się leczyły i dziś są mamusiami... takze koleżanki głowa do góry
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja po 3 latach w invicta zrezygnowałam. I to nie dlatego że nie było efektu, ale dlatego że czułam się naciągna, olewana i bez pomylsu na to co dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o invikcie każdy ma inne zdanie, jeden powie że jest naciągany drugi że nie, ale decydując się na leczenie w prywatnej klinice trzeba się liczyć z większymi kosztami, nie mówię że jest tanio, pewnie nie jedna para na samym starcie musiała zrezygnować ze względu na koszty... ale z mojego doświadczenia pieniądze które tu wydałam były warte tego wszystkiego co do tej pory zrobiono, wcześniej przez rok chodziłam do swojej pani dr. i z wizyty na wizytę faszerowała mnie róznymi tabletkami , niby miało pomóc a dodam że tabletki przepisywała a badań nie robiła żadnych...ja jestem za inviktą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie.
Czytam Wasze wypowiedzi i wiem,ze jesteście w temacie :) jestem po ciąży pozamacicznej zakończonej usunięciem jajowodu.Czy któraś z Was też jest w takiej sytuacji? Znacie kogoś kto począł dzieciaczka w sposób naturalny czy naprawde pozostaje mi tylko in vitro? Tracę już nadzieję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewa 30,

Przede wszystkim nie trać nadziei. W kwestiach medycznych najlepiej konsultować się z dobrym specjalistą (już polecałam dr Śliwińskiego).Ja kiedyś posłuchalam jego i pisząc nieskromnie swojej intuicji i dobrze na tym wyszłam. Z tego co wiem jajowody są dwa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie są dwa mnie został tylko jeden dzięki czemu mam tylko albo i aż 50% szans.Wiecie dziewczyny nadzieję ma się zawsze ale czasem sił brak.Pozdrawiam Was wszystkie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry