Widok

koszty utrzmania rodziny

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Niedługo planuję zajść w ciążę i w związku z tym zastanawiam się czy sam mąż da radę utrzymać rodzinę. Jak to wygląda u was? czy pracujecie oboje? Nie pytam ile macie na utrzymanie bo zdaję sobie sprawę że o pieniądzach głośno się nie mówi. Ciekawa jestem czy tak jak ja bałyście się o to czy sami mężowie dadzą radę, o to czy wystarczy pieniędzy i czy wasze obawy się sprawdziły, czy zamartwianie okazało się daremne bo jednak wszystko dało się poukładać i na nic nie brakuje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no może i tak, nie wziełam pod uwagę płatnego przedszkola (bo nawet państwowe kosztuje)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja właśnie uważam że w szkole o wiele mniejsze mój mały w grudniu skończył 5 lat od września rusza do 1 klasy uważam że dużo mniejsze wydatki nas czekają w przedszkolu co miesiąc zostawiam 350 zł a w szkole jednak raz za początku zostawię 700-800 zł na całą wyprawkę i spokój cały rok :) oczywiście nie rusza do szkoły ze względu na oszczędność ale nie powiedziałabym ze szkoła droższa od przedszkola
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie bardzo rozumiem twojej wypowiedzi, co to ma do rzeczy, co ma fotelik do psa?
"ja taka jakaś jestem nieczuła, rozrzutna i nierozsądna, że fotelik samochodowy dla mnie ważniejszy niż pies"

A używany fotelik to już nie jest bezpieczny? W takim razie zmień swój, bo już swoje wysłużył ;). Może najlepiej kupować nowy co tydzień dla bezpieczeństwa ;)

Z resztą te 2000, które podałaś za wózek i fotelik to produkty z górnej półki. Średnio wózek 3 w 1 (gondola, spacerówka i fotelik samochodowy) kosztują 1200-1500 zł (nowe), a używane to wiadomo, że o wiele taniej.

Koszt wyprawki się różni w zależności od zasobności portfela. Tak samo z resztą jak parcie na poród w prywatnym szpitalu. Dla jednej to zbyteczny luksus, na który bez sensu wydawać pieniądze. A inna nie wyobraża sobie rodzić gdzieś indziej.
Tak samo może być z zakupem wózka, jedna może mieć taki za 300 zł i jest fajnie, a inna musi mieć za 2500 zł, bo musi mieć drogo, a z wózkiem za 300 zł na ulicy by sie nie pokazała. Wydaje jej się że dziecko bedzie szczęśliwsze w drogim wózku....no nie wiem, z czego wynika chęć posiadania tego co drogie. Bo lepsze? Na pewno nie, wystarczy poczytać wątek o błędach w zabawkach FP żeby sie przekonać, ze to co drogie nie znaczy dobre ;)
Z resztą wyprawka to dopiero sam poczatek. Na to jest 9 miesiecy czasu żeby wszystko skompletować.

Później dopiero sie zaczyna. I tak jak dziewczyny piszą niemowlak nie kosztuje dużo. Prawdziwe wydatki bedą jak pójdzie do szkoły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje dziecko ma 1,5 roku, a nigdy nie miałam
-kojca
-podgrzewacza
-strylizatora
-BUTELKI
-smoczka

A nie kupilam tego nie ze wzgledu na oszczednosc - mam milon innych bajerów - tylko ze wzgledu na to, ze doskonale sobie radzilam i radze bez tego i jestem zywym dowodem, ze mozna sie bez tego obejsc. :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja taka jakaś jestem nieczuła, rozrzutna i nierozsądna, że fotelik samochodowy dla mnie ważniejszy niż pies
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja na wyprawkę wydałam jakieś 1000 zł.

Wózek (3 w 1 razem z fotelikiem samochodowym) kupiłam używany za 500 zł. Łóżeczko z materacykiem i pościelą dostałam od znajomej, przewijak też. Kocyki, rożek dostałam w prezencie pępkowym.
Frida czy termometr to wydatek jednorazowy, a też to nie są drogie rzeczy. Oliwka, płyn do kąpieli - schodzi 1 butelka na 2 miesiace.
Sterylizatorów, butelek, smoczków, laktatora, elektronicznej niani w ogóle nie miałam i nie mam. Wyszłam z założenia, ze nie bede nic takiego kupować przed porodem skoro może leżeć w szafie i się w ogóle nie przydać. Jakby była potrzeba to wtedy pomyślałabym o kupnie. Także nie przesadzajmy. Jak sie uprzesz to i 5000 zł Ci nie starczy na wyprawkę. A jak sie chce i popyta znajomych to sie zaopatrzysz za naprawdę niewielkie pieniądze.
Dziecko nie musi mieć wszystkiego, wszystkiego co najdroższe.

Im dziecko starsze tym więcej wydatków, jak zaczną się zachciewajki "kup mi to, kup mi tamto...", bedzie chciała się odpowiednio ubrać to wtedy dopiero sie zacznie....

Powiem szczerze, że pies mnie więcej kosztował. O wiele więcej! ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lepiej żeby dziewczyna się nastawiła, że się dużo wydaje i się miło rozczarowała niż odwrotnie ;-)

W sumie masz rację:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lepiej żeby dziewczyna się nastawiła, że się dużo wydaje i się miło rozczarowała niż odwrotnie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my też właściwie kupujemy od promocji do promocji ;)

jest dobra cena pampków - no to siup 10 paczek :) i mamy spokój na jakieś 3miesiące :)

jest promocja mleka, obiadków, chusteczek, deserków, kosmetyków - tak samo :)

gorzej jak w grudniu zrobiliśmy duży zapas mleka (za ok 300zł) + pampersy za ok 400zł... do tego wymiana akumulatora w jednym aucie i wiadomo - święta... ;)
wtedy przydały się oszczędności :)

miałam ambitny plan odkładania mojego zasiłku(dla bezrobotnych) - ale do skarbonki, a nie na koncie ;) bo tam łatwo wydać...
żeby było na wakacje albo remont ;)
nie wiem jak mi to pójdzie :P

wyprawkę dla noworodka miałam w większości używaną - do pewnego czasu można kupować ubranka w lumpkach, bo jest spory wybór prawie nowych ciuszków - póki dzieci nie są w stanie zniszczyć ;)

zabawki kupujemy firmowe - ale szukam okazji :) kupuję używane na allegro (np. fontanna Playskool za ok 30zł z dowozem do domu) lub forum/ogłoszeniach trójmiasta(karuzelka FP za 80zł, mata TL Tropikalna wyspa z kilkoma dodatkowymi zabawkami za 160zł) :)

co do podgrzewacza, sterylizatora, laktatora itp. - u nas bez laktatora nie dałoby rady... musiał być... podgrzewacz też się bardzo sprawdził w pierwszych 7-8 miesiącach (karmienie mieszane)
za to sterylizatora nie kupowałam.
raz na jakiś czas wygotowywałam wszystko, a normalnie po myciu przelewałam wrzątkiem przez pierwsze 3m-ce :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uważam, ze najblizsze rzeczywistości wyliczenia przedstawiła tajemnicza ;-) forumka pod pseudonimem "ja"

Ja nie mam w zwyczaju rozmawiac o swoich dochodach i wydatkach wszem i wobec więc swoich wyliczeń nie podam ale podsumuję tylko tak - jeśli wydatki dostosujemy do tego ile zarabiamy to da się wyżyc,opłacic kredyt i prywatne przedszkole i jeszcze odłożyc co miesiąc.

Czasami musi to byc coś kosztem czegoś np. mam mały kredyt ale i małe mieszkanie:) nie mam auta i wydatków z tym związanych ale poruszam się komunikacją miejską więc czasami mniej wygodnie.
I jeszcze kilka przykładów by się pewnie znalazło...

Dzięki rezygnacji z czegoś nie martwię się,że nie starczy mi do pierwszego,nie mam debetów,długów i nie wpadłam w rozpacz gdy dziecko nie dostało się do państwowego przedszkola aczkolwiek z pewnością wolałabym płacic połowę mniej w państwowym a resztę odłożyc na inne przyjemności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mówię to ja, która nigdy nie kupiłam pampersow inaczej niz w najatrakcyjniejszej promocji. Ubranka kupuję zazwyczaj używane, zabawki w większości używane, wiekszosc zakupów w wyszperanych na allegro cenach duzo nizszych niż sklepowe. Nie oszczędzam tylko na foteliku samochodowym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"są rzeczy bez których można się obejśc zwłaszcza gdy liczy się każdy grosz."

Zawsze są, ale niusia - założycielka wątku chyba własnie nie chciałaby, żeby po urodzeniu dziecka jej zycie zamieniło się w takie, w którym trzeba liczyć każdy grosz.
Uważam, ze najblizsze rzeczywistości wyliczenia przedstawiła tajemnicza ;-) forumka pod pseudonimem "ja"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Chusteczki - robię zapas jak jest promocja. "

Ja pamiętam jak raz zabrakło i mąż kupił w osiedlowej aptece paczkę chusteczek Pampers a za jakiś czas zobaczyłam w promocji w supermarkecie czteropak tych samych rzecz jasna za taką samą czy nie wiele wyższą cenę!

Także też zawsze robiłam zapas jak były w promocji:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też jestem dość pozytywnie zaskoczona tym że dziecko nie kosztuje majątku.

Faktycznie na początku jest trochę wydatków aby mieć wszystko dla malucha - łóżeczko, wózek, nosidło itp. Ale np. wanienkę kupiłam od forumki za 20 zł więc wydatek żaden:)

Ciuchy mam z lumpeksów - fajne, firmowe - albo od koleżanek. Zabawki też od koleżanek, czasami kupię używane w komisie czy na allegro albo młoda dostaje w prezencie.

Pieluchy kosztują mnie jakieś max 100 zł miesięcznie. Kupuję pampersy i huggisy - giga paczka wystarczy na miesiąc.

Chusteczki - robię zapas jak jest promocja.
Obiadki, kaszki to samo.

Aha i mimo że musiałam zainwestować w laktator - ściągam pokarm od urodzenia młodej - i daje mleko w butli to nie mam sterylizatora, podgrzewacza i innych cudów wianków a butelki mam te same od początku. tylko smoczki wymieniam.

Tak więc na prawdę dziecko nie jest jakimś strasznym wydatkiem.

W czasie ciąży i macierzyńskiego odkładaliśmy całą moją pensję tak żeby mieć z czego dobierać później. Ale na szczęście na razie pensja męża nam wystarcza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"sterylizować w garnku i przykrywać kołderką jak ktoś lubi utrudniać sobie życie. "

Ja niczego nie sterylizowałam nigdy,może dlatego że do pół roczku była tylko pierś a potem wg mnie wystarczy wszystko porządnie umyc to z czego dziecko pije czy je ale to moje zdanie i potrafię zrozumiec,że ktoś postępuje inaczej:)

Co do kołderki - w niczym życia nie utrudnia...

Nie chodzi mi tu aby się licytowac co dla kogo jest bardziej ważne bo wiadomo,są cuda dostępne na rynku i każdy kupuje to co uważa za słuszne ale są rzeczy bez których można się obejśc zwłaszcza gdy liczy się każdy grosz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja własnie nie wymieniłam zadnych "nowinek" :P chyba, że podgrzewacz - niektórzy nie wybrazaja sobie zycia bez niego - ja na razie nie uzywałam.
Sterylizator i śpiworki uważam za absolutnie niezbędne, choć oczywiście można sterylizować w garnku i przykrywać kołderką jak ktoś lubi utrudniać sobie życie.
Wszystko co ułatwia życie i daje parę wolnych, jakże cennych, chwil, kosztuje drogo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A gdybym wtedy przed ciążą znała to forum to pewnie na wyprawkę wydałabym jeszcze mniej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miranda - zapewniam Cię,że bez wielu nowinek technicznych da się dziecko wychowac.

Moje np. wychowało się bez:podgrzewacza,sterylizatora,laktatora,śpiworków,bez elektrycznej niani,monitora oddechu i bez wielu rzeczy o których czytam a mi nawet przez myśl nie przeszło aby je kupic.
Na wyprawkę wydałam 2,5 tysiąca (fakt 4 lata temu)

Przez 3 lata zużyłam 3 butelki aventu,karmiłam piersią do roku więc i na mleku zaoszczędziłam.
Kosmetyki - przez długi czas były tylko 3 rzeczy hippa w użyciu mleczko do mycia,do smarowania ciałka i szampon.

Także z maleństwem to nie jest wcale tak źle :)

Trochę odbiegłam od głównego tematu wątku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakie to pieluchy za 60zł miesiecznie? Taki maluch na poczatku to 10 zuzywa dziennie, przy pampersach w promocji za 60gr sztuka, no 50 bo im mniejsze tym taniej. - to jest 5zł dziennie czyli ok. 150 miesiecznie
A jakies marketowe bez promocji to tez niewiele taniej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
3 osoby 5000zł, kredyt- 1 500zł
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

Ciemieniucha - co najlepsze? (14 odpowiedzi)

O jest najlepsze na ciemieniuche. Moja dwulatka ma taka skorupke pod wlosami chociaz myjemy i...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

do góry