Widok

kto nie obchodzi świąt?

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam
Poszukuję rodzin z dziećmi które nie obchodzą świąt BN. Czy jest tu ktoś taki?:)
Jak chronicie swoje dzieci przed "tym wszystkim" ?
`Pamiętaj, że to, co słuszne, nie zawsze jest popularne, a to, co popularne, nie zawsze jest słuszne.(...)Rób to, co należy, niezależnie od tego, co pomyślą inni.`
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 18
w zalezy w jakim wieku masz dzieci, zamiast je chronic ,moze lepiej zaczac uswiadamiac co to jest i z czym to sie je. jak sama w to nie wierzysz to po co to po co wmuszac to dzieciom? nagle wszyscy sa katolikami.szkoda ze tylko raz w roku i to przed swietami, jestem ciekawa ile z was potrafilo by powiedziec w co wierzy i na jakiej podstawie? he
Teraz pomnóż to przez nieskończoność, rozciągnij na wieczność, a będziesz miał pojęcie o czym mówię.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi sie wydaje, ze w Europie ciezko uniknac mikolaja w sklepie itp...w szkole przygotowan...mieszkam za granica itp i w tym roku pierwszy raz od 5 lat spedzam swieta w Gda, gdzie moje dzieci pojda do kosciola zobaczyc szopke, z faktu na zwierzatka itp...akurat gdzie mieszkam swietuje sie pierwszy dzien swiat, wigilii nie uznaja, i jakos zyje, jak zostaje na swieta, zawsze biore dyzury w pracy bo finansow b.mi sieoplaca, dlatego okeres swiat kojarze tylko atrakcyjnie finansow i wole je spedzac w moim domu itp...ale jak masz raz na kilka lat okazje byc w Pl i spotkac sie z rodzina itp gdzie nikt nie pracuje to najlepszy okres...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Konstantynopolitanczykowna i otoz to.
Zgadzam sie z Tobą.

ale dobrze ze chociaz przed raz do roku czyli przed swietami sobie człowiek o tej wierze przypomina i o niej mysli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myślę ,że albo sie jest cały czas albo w ogóle, to nie jest tak ,że raz do roku sobie przypomne - nie jest sie wierzącym, albo sie przyjmuje wszystkie doktryny i sie przestrzega wszystkiego "jak amen w pacierzu" albo nie, nie wyubiera sie "swięta są super bo są prezenty i bede je obchodzic i bede katolikiem" / za to palenie, seks przednałżeński są super, więc bede w 1/10000 katolikiem. Albo przestrzega się wszystkiego całego kodeksu, albo nie, to tak jak w zyciu, nie ma czegos takiego ,że zabijac nie mozna, za to jak sie otlucze morde komus to sie pozostanie bezkarnym.

btw mnie od wiary katolickiej strasznie odrzuca (nie od ludzi, ale od założeń itp bo chyba z bardziej obłudnym wyznaniem w zyciu sie nie spotkałam)
Teraz pomnóż to przez nieskończoność, rozciągnij na wieczność, a będziesz miał pojęcie o czym mówię.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
znalam kiedys pare ktora w wigilie jadla chinszczyzne.
dla mnie rok bez swiat to rok stracony !
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
czytam sobie i czytam, dosc ciekawy wątek, bo ja takie lubię - od razu zaznaczę, że jestem praktykującym katolikiem na szczęscie nei w Polsce, i rozumiem irytacje poluskim katolicyzmem który jest po prostu smiechem i żartem i obrazą dla prawdziwych katolików, którzy w Polsce stanowia malutki procent społeczeństwa i bardzo was podziwiem ze potraficie w tym wszystkim się odnaleźć.

ja rozumiem autorke wątku, że chce swoje dzieci wychować w swoich przekonaniach, myślę ze trochę się boisz ze "podłapia" tego całego katolicyzmu od otoczenia... myśle ze nie ma czego sie bac, uchronic do konca się nei da, trzeba pokazywac ze to co ty robisz jest dobre, ze jest wiele dróg które są dobre a wy obraliście akurat tą.

Nie wiem jakie jest twoje nastawienei do innych wyznan, mam na mysli prawdziwych religii i prawdziwie wierzących ludzi, jak zydzi, muzułmanie, katloicy, prostestanci i inni.
Ja nei mam nic przeciwko, i jak dziecko zechce obrac inna drogę niz ja, to niech tak bedzie.

Co do świąt, mnie sie choinka podoba, prezenty i renifery tez, nie widze nic złego w pozytywnych emocjach. A to jak spedzamy sama iwigile i czy wogole to juz nasza sprawa i jak to się odbywa. A to ze jest kolorowo na ulicach i w sklepach i ze jest mikołaj to mnie się podoba, nie widzę w tym nic złego.
Przekazane wartosci, jeżeli sa prawdziwe, zawsze bedą głęboko w dziecku niezaleznie od tego co będzie poza domem, a z doświdczenia wiem, ze im wiecej sie zabrania i chce się "uchronic" tym bardziej się do tego lgnie, zebys nie uzyskała skutku odwrtonego i dzieci nei zaczą za parę lat jak beda większe po prostu chodzic oglądać choinki i na wigilię kolęd do znajomych...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
kurk....TYPOWE DLA ZACOFANYCH,ZAŚCIANKOWYCH KATOLIKÓW-BRAK TOLERANCJI!!!!JAK JUŻ KTOŚ NIE JEST KATOLIKIEM I NIE ZAPIER..CO NIEDZIELE DO KOŚCIOŁA TO ZNISZCZYĆ-UKAMIENIOWAĆ!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Czytam i niestety pomimo, że sama jestem katoliczką, przeraża mnie zachowanie niektórych tutaj osób wypowiadających się.

My katolicy, najchętniej byśmy wszystkich zagonili na jedną i tą samą wiarę, bez tolerancji dla tych co mają inne wyznanie.

Dlaczego my katolicy, nie potrafimy być tolerancyjni dla innej wiary ?
Dlaczego nie potrafimy zrozumieć kogoś, kto tak naprawdę nie różni się od nas, a bardzo często ich wiara jest dużo prawdziwsza od naszej katolickiej !

Przez 10 lat żyłam blisko osoby która uważała się za katoliczkę w 100%
Osoba ta naskakiwała na mnie, że co niedzielę nie jestem w kościele, że kolęda to dla mnie utrapienie, że nie jeżdżę na pielgrzymki.

Ale ta sama osoba pomimo, że w kościele była niemal codziennie, że głośno mówiła jak to Ona wierzy w Boga i kościół, grzeszyła jak największy grzesznik !

Trochę tolerancji drodzy katolicy.
Dziewczyny sa innego wyznania i nie dziwię się, że jest im w tym grudniowych gorącym okresie ciężko !

Mnie samą drażnią wszystkie te ozdóbki świąteczne od listopada, reklamy tv świąteczne dwa miesiące przed świętami

Uwielbiam święta, ale zaczynam je coraz mnie czuć, przez nagonkę medialną, prześciganie się, kto w tym roku będzie miał najpiękniej ozdobione wystawy.
Przez dwa miesiące opatrzy mi się wszystko na tyle, że 24 Grudnia nie czuję takiej magii jaką czułam kiedyś
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
zero tolerancji i szacunku dla innych osób wyznających inną wiarę niż katolicyzm ,ze mną pracuje dziewczyną ona i jej rodzina to świadkowie jehowy bardzo dobrzy ludzie ,mają szacunek do ludzi wyznających inną wiarą ,nigdy nie usłyszałam od niej złego słowa na katolika czy człowieka innego wyznania .W naszym kraju panuje coś takiego że jak nie jesteś katolikiem to jesteś gorszy ale ilu z tych tzw katolików jest nimi naprawdę czy tylko są nimi bo tak trzeba .
.Ostatnio moja koleżanka zapytała mnie czy ochrzciłam już dziecko na co odparłam że jeszcze nie i być może w ogóle go nie ochrzczę to prawie zostałam ukamienowana i to przez osobę która uważa się za katoliczkę a święta to dla niej nic innego jak tylko prezenty bo o niczym innym od niej nie słyszę
.Mam szacunek do ludzi w nic nie wierzących jak i tych co wierzą w swoich bogów ,chyba nie liczy się w co wierze ale jakim jestem człowiekiem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do autorki wątku - obyś tylko któregoś dnia nie usłyszała paru gorzkich słów od swojej dzieciny...gdy już dorośnie i jednak w Boga uwierzy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 9
Bo dla osoby nawróconej najważniejsze jest, jak spędzała BN w dzieciństwie :D

No, chyba, że się dziecko na moheryzm nawróci, to wtedy sobie pogada.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moim zdaniem tu nie jest ważne (w sensie w dyskusji) czy ktoś wierzy czy nie i w co.

Chronić dziecko trzeba przed złem, czy Święta Bożego Narodzenia są złe?
Tylko od rodzica zależy ile tej "komercji" wprowadzi do swojej rodziny. Każdy przeżywa Święta na swój sposób, nawet niewierzący zasiadają z rodziną przy stole.

Mój mąż jest niewierzący,ale dla mnie wziął ze mną ślub kościelny, córkę ochrzciliśmy i wspólnie usiądziemy do wigilijnego stołu.
Czy to oznacza, że jest hipokrytą.

Staracie się dorobić teorię do wszystkiego co się dzieje. Tak się nie da.

Jeśli ktoś nie chce, to niech nie obchodzi Świąt. Jego wybór. Ale nazywanie Świąt GUSŁAMI-mnie obraża, bo ja je obchodzę i GUSŁO jednak nacechowane jest negatywnie.
Ja toleruje takie osoby, chociaż nie rozumiem. Nie uważam ich za gorsze, tego samego wymagam od nich.

Jeszcze tylko tak mi zaświtało-oby te dzieci, które tak są "chronione" nie wyorsły na emocjonalne kaleki, nie potrafiące się cieszyć, wspominać.

-Nie jest to skierowane do autorki wątki i jej dzieci, bo nie znam ani jej ani zasad którymi się kieruje. Taki wywód, wniosek, na szerszą skalę.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak naprawdę to Boże Narodzenie ma niewiele wspólnego z katolicyzmem czy nawet chrześcijaństwem wogóle. To po prostu święto przesilenia zimowego, które było i jest chyba w jakiś sposób obchodzone w każdej kulturze. Chrześcijanie zaanektowali je dopiero w którymś tam wieku. Nikt nie wie, kiedy naprawdę urodził się Jezus :P To trochę śmieszne, że dorośli ludzie wciąż odbierają religię w kategoriach "stajenka, wołek i osiołek, aniołki, paciorki i obrazki" i to jest dla nich sedno wiary.
Ateiści są podobno tacy oświeceni, więc tym bardziej powinni być w swoich rozważaniach etyczno-światopoglądowych ponad to.
No ale jak ktoś jest ateistycznym fanatykiem, to będą go drażnić świecące choinki, renifery i Mikołaj, które moim zdaniem z religią jakąkolwiek nie mają nic wspólnego. Raczej to element tradycji i kultury. Równie dobrze można "chronić" dzieci przed Kubusiem Puchatkiem i Hello Kitty :P
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja widzę takie dzieci z takich rodzin, gdzie się nie stawia choinki, nie robi-choćby jako fajnego miłego zwyczaju prezentów. Mikołaj dla wszystkich dzieciaków to fajna sprawa na zasadzie jak walentynki i inne tradycje. I te dzieci bardzo cierpią i czują się gorsze choćby nie wiem co robili rodzice w zastępstwie, takie odcięcie od tradycji nie jest całkiem dobre. Pozostawcie im wybór czy chcą czy nie chcą a nie iść w zaparte. Dla mnie krzywdzicie dzieci. nazywając gusłami święta to tylko wychodzi z was totalna ignorancja.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdecydowanie Kasia, popieram Cie w 100%.

Przeżyłam szok, jak we wrześniu zobaczyłam słodycze świąteczne w lidlu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam podobna sytuacje jak u Maji - moj maz jest osoba niewierzaca jednakze slub koscielny wzial ze wzgledu na mnie , dziecko oczywiscie ochrzczone i wychowywane w wierze katolickiej , ale tez szanujemy siebie nawzajem i niczego sobie nie narzucamy, a swieta Bozego Narodzenia sa dla nas szczegolne , i niech sobie beda mikolaje, renifery , gwiazdki - mala to uwielbia i ja tez lubie ta cukierkowa oprawe swiat - oprawe - w ktorej znajduje sie dla nas to co najwazniejsze - i nasze dziecko tez juz o tym wie i rowniez nie zycze sobie zeby ktos mnie obrazal - bo wlasnie to robi - nazywajac swieta i obyczaje oraz tradycje gusłami!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
w mojej rodzinnej firmie pracował kiedys świadek jehowy, bardzo mila kobieta, nikomu się nie narzucała i nei bylo problemu, zeby pracowala całe świeta, a w swoje zbory miala wolne - how simple is that?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do autorki watku:

masz prawo wychowywac swoje dzieci w takiej wierze jak chcesz, ale domyslam sie, ze moze byc cieżko....zwłaszcza jesli chodzi o inne dzieci, które zadaja pytania w stylu "a to do Ciebie mikołaj nie przychodzi? eee prezentu nie dostaniesz" itp. niezawsze tak jest, ale dzieciaki w szkole są szczere, mówią co myslą i czesto są bezlitosne i przykre....

w mojej klasie był uczeń niewierzacy...miał 8 lat...i uzgodnilismy z rodzicami, że bedzie brał udział we wszystkich zabawach typu mikołajki...tez chciał dostac prezent i kupic coś innemu uczniowi...to było fajne naprawde...pomagał w strojeniu choinki i był bardziej zaangazowany niz reszta dzieciaków:)

wszystkich postów nie czytałam, ale jeden był naprawde fajny, chyba Aghaty, wykorzystaj ten czas na bycie z bliskimi, zabawe, wspolne lepienie ciasteczek...to moze byc extra zabawa...

zycze duzo wytrwałosci w dziesiejszym świecie...jak widac...świecie gdzie tolerancja jeszcze nie jest na porzadku dziennym, jesli chodzi o wyznania
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Autorko, nie uchronisz dzieci od "tego".

Bo to juz nie są swieta katolickie, ale laickie.Obchodzą je rowniez ateisci. Wszyscy szaleja ;p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zgadzam się z ania_85:)

I w tym wszystkich chyba równie trudna jest sytuacja rodziców wierzących, którzy chcieliby pokazać swoim dzieciom bardziej duchową stronę świąt, jak i tych, którzy są w takiej sytuacji, jak autorka wątku. Najłatwiej mają ci, którym jest wszystko jedno:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Gdzie kupię okulary przeciwsłoneczne (43 odpowiedzi)

Czy ktoś może polecić mi sklep z dobrymi okularami przeciwsłonecznymi? Nie mają to być okulary...

Koszulki z nadrukiem (19 odpowiedzi)

Poszukuje strony na allegro( sama nie moge znalezc od godziny) , gdzie mozna zakupić te koszulki...

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

do góry