Widok
łożysko wrośnięte-ktoś miał?
Dziewczyny, okazało się dość dla mnie nieszczęśliwie, że mam łożysko wrośnięte w macicę i bliznę po cc, a do tego łożysko jest dwupłatowe. Na razie wiem jedynie tyle, że grozi mi usunięcie macicy podczas kolejnej cc.
Pytanie-czy któraś z Was miała taką sytuację? Może możecie polecić mi ginekologa, który z sensem by mi wytłumaczył wszystko? W jakim szpitalu rodzić?
Poprzednia cc była przeprowadzona na klinicznej, po niemal dobie prób porodu sn. Źle wspominam opiekę i personel w trakcie trwania zabiegu, nie chcę być kolejny raz traktowana jak przedmiot, zwłaszcza w momencie gdy od kompetencji lekarzy będzie zależeć moje zdrowie i życie..
Pytanie-czy któraś z Was miała taką sytuację? Może możecie polecić mi ginekologa, który z sensem by mi wytłumaczył wszystko? W jakim szpitalu rodzić?
Poprzednia cc była przeprowadzona na klinicznej, po niemal dobie prób porodu sn. Źle wspominam opiekę i personel w trakcie trwania zabiegu, nie chcę być kolejny raz traktowana jak przedmiot, zwłaszcza w momencie gdy od kompetencji lekarzy będzie zależeć moje zdrowie i życie..
tu masz namiary http://forum.trojmiasto.pl/dr-knutowski-t72544,1,160.html
Witajcie dziewczyny! Ja przy pierwszej ciąży miałam przyrośnięte łożysko, zakończyło się łyżeczkowaniem. Przy drugiej ciąży było gorzej, łożysko wrosło w ścianę macicy, miałam ręczne wydobycie i łyżeczkowanie. Mój stan przepowiadał usunięcie macicy, ale cudem do tego nie doszło. Teraz jestem w trzeciej ciąży i rodzę za kilka dni. Nie wiem co będzie bardzo się tego boję. Lekarz mówi, że mam być gotowa na wszystko, mało pocieszające. Jedno jest pewne łożysko przyrośnięte i wrośnięte to jest duża różnica, a u mnie z każdą kolejną ciążą jest gorzej. Pozdrawiam.
"łożysko wrosnięte mozna mieć tylko raz, co innego jest gdy jest problem z odklejeniem sie łożyska. W przypadku pierwszego raczej zawsze kończy sie usunieciem macicy,"
no i wlasnie bardzo niewiele brakowało w moim przypadku do usunięcia macicy,przy pierwszym porodzie, miałam bardzo silny krwotok, ręczne wydobycie łożyska, potem łyzeczkowanie, 2 dni po porodzie transfuzja krwi, bo bardzo zle dochodziłam do siebie(wyniki fatalne)
za drugim razem nie było już az tak drastycznie, ale tez nieprzyjemnie
w pierwszym wpisie wolalam uniknac drastycznych szczegolow, wolalam nie straszyc autorki
no i wlasnie bardzo niewiele brakowało w moim przypadku do usunięcia macicy,przy pierwszym porodzie, miałam bardzo silny krwotok, ręczne wydobycie łożyska, potem łyzeczkowanie, 2 dni po porodzie transfuzja krwi, bo bardzo zle dochodziłam do siebie(wyniki fatalne)
za drugim razem nie było już az tak drastycznie, ale tez nieprzyjemnie
w pierwszym wpisie wolalam uniknac drastycznych szczegolow, wolalam nie straszyc autorki
U mnie w drugiej ciąży łożysko okazało się wrosniete w bliznę po poprzedniej cc , z kostkami dochodzącymi do pęcherza. 3 tyg przed porodem spędziłam w szpitalu przechodząc serię specjalistycznych badań aby potwierdzić diagnozę. Ciąża zakończyła się planowana operacją w 37 ty g ciąży wraz z całkowitą histerektomią (usunięciem macicy) maluszek zdrowy. Tak więc niestety jeśli potwierdza się diagnoza łożyska wrosnietego to jedyna opcja ratująca życie matki to usunięcie macicy. w dobrze przystosowanej placowce klinicznej.Jestem tydzień po operacji i jakoś powoli dochodzę do siebie.
Hej, u mnie stwierdzono wyrośnięte łożysko w blizne po cc w 22 tyg. Ciąży na badaniach prenatalnych. Więc polecam je każdej nawet zdrowej ciężarnej, u mnie nie było żadnych objawów ze cos się zadzieje a tu jednak taka niepsodzianka. Juz teraz wiem, że poród będzie cc i to w szpitalu trzeciego stopnia referencyjnosci.
ja miałam wrośnięte łożyko już gnijące był to tyd 38 ciąży wykonano cc dziecko urodziło sie w zamartwicy wewnątrzmacicznej śródporodowej nie usunięto mi macicy miałam duże komplikacje po ciąży o mało nie przypłaciłam zyciem zostawiono mi te łożysko w macicy dobrze nie zostało usuniete.po antybiotykach było lepiej. Dziecko urodziłam w wieku 26 lat w drugiej ciąży było łożysko przyrosniete ,a w 3 ciej ciązy było też wrosnięte a teraz odczuwm komplikcje tych decyzji lekarzy. Mcica po 3 cc wciągnęla mi trochę pęcherza czeka mnie oeracj.chirururg zgadza się na operacje a ginekolog dalej sie upiera przy swoim. Dosc mnie skrzywdził nie usuwjaąc mi macicy. to że urodziłam3 kochane córeczki dlamnie nie wyszło to na dobre ja terz bede musiła mniec cewnik na mocz z jednej strony i wyłonioną stomie bo ł jelito jest tez wciągane w macice
Witam niestety u mnie nie było widąć nic na usg kompletnie nic :(.. druga ciaza ... pierwsze cc (zagrazajaca zamartwica ).. drugia ciaz od poczatku krwawienia plamienia krwiak.... Niestety na usg niebyło widac wrosnietego lozyska... Niestety drugi porod cc komplikacje ,,,, Krwotok... Usuniecie macicy niestety :(.. malutka na szczescie cala i zdrowa....
Nie zawsze kończy się usunięciem macicy ja rodzilam naturalnie po porodzie nie mogłam urodzić łożyska lekarze mnie uspili i wydobyli ręcznie lozysko a macica została i narazie jest wszystko ok jestem tydzień po porodzie dostałam leki które mają pomóc w zagojeniu się ran tam w środku ale nie prawda jest ze zawsze przy przyklejonym lozysku muszą usunąć macice