Widok
mamy listopadowo- grudniowe 2014 cz4
cz3:http://forum.trojmiasto.pl/mamy-listopadowo-grudniowe-cz-3-t546401,1,160.html#npu1
Listopad
Józefina 1.11
xmuchomorkax 2.11
Gagata 8.11 - z przesunięcie ostatnio na 3/11 -chłopiec - Zaspa
Gosia9 8.11
MamaMalejM 10.11
onaa156 13.11 córka
Madlenn69 13.11
zlota 13.11
ewelkaet 14.11
styczniowka82 15.11
Karotka 16.11
wiolka210 17/21.11 synek
Agam205 14/22.11 córka/zaspa
Dimis 19/22.11 córka/redłowo
Grudzień
Takaja_84 (-cytrynowa) 1.12
Chocolate 4.12
mamma(mia) 6.12
dorotek 6.12
alicjja73 10.12
victoria221 10.12
Jun87 10.12 córka/ Redłowo
iwonus.p 14.12
Oleczkaa 15.12
zosiasamosia 23.12
Juditt 26.12
anesia 26.12
Inka.ja 27.12
Ewkaa 27.12
Kajtka 28.12
slythia 28.12
Nina80 30.12
Witam nowe mamusie :)
My też się niedługo wybieramy, co prawda w świętokrzyskie, ale zawsze wyjazd ;)
Wczoraj zabrałam się w końcu za przegląd ciuchów dziecięcych... dopiero dziś skończyłam, masakra ile się tego zbiera :/
Teraz czeka mnie przegląd mojej szafy, bo zmieniamy na nową ;) już mi się nie chce :P
Listopad
Józefina 1.11
xmuchomorkax 2.11
Gagata 8.11 - z przesunięcie ostatnio na 3/11 -chłopiec - Zaspa
Gosia9 8.11
MamaMalejM 10.11
onaa156 13.11 córka
Madlenn69 13.11
zlota 13.11
ewelkaet 14.11
styczniowka82 15.11
Karotka 16.11
wiolka210 17/21.11 synek
Agam205 14/22.11 córka/zaspa
Dimis 19/22.11 córka/redłowo
Grudzień
Takaja_84 (-cytrynowa) 1.12
Chocolate 4.12
mamma(mia) 6.12
dorotek 6.12
alicjja73 10.12
victoria221 10.12
Jun87 10.12 córka/ Redłowo
iwonus.p 14.12
Oleczkaa 15.12
zosiasamosia 23.12
Juditt 26.12
anesia 26.12
Inka.ja 27.12
Ewkaa 27.12
Kajtka 28.12
slythia 28.12
Nina80 30.12
Witam nowe mamusie :)
My też się niedługo wybieramy, co prawda w świętokrzyskie, ale zawsze wyjazd ;)
Wczoraj zabrałam się w końcu za przegląd ciuchów dziecięcych... dopiero dziś skończyłam, masakra ile się tego zbiera :/
Teraz czeka mnie przegląd mojej szafy, bo zmieniamy na nową ;) już mi się nie chce :P
Juditt jeśli nie musisz leżeć to maaasz dużo czasu :)
Ja jak się dowiedziałam jaka płeć to chodziłam po lumpkach i kupowałam to co mi się podobało (wg mnie nie warto kupować nowych ciuchów nie wiadomo ile w rozmiarach 50-62 bo dzieci nawet nie zdąża tego czasem ubrać ;/) i zaraz się pewnie pojawią siatki z ciuchami od znajomych rodziny ;) - u mnie akurat z tym kiepsko było, bo same dziewuchy były w wokół, ale dostawałam ciuszki neutralne :)
Teraz mam karton 62/68 na zbyciu bo i tak uzbierałam tyle dla córci, że muszę część wydać/sprzedać, bo tego nawet nie poubiera albo chłopięce
Ja jak się dowiedziałam jaka płeć to chodziłam po lumpkach i kupowałam to co mi się podobało (wg mnie nie warto kupować nowych ciuchów nie wiadomo ile w rozmiarach 50-62 bo dzieci nawet nie zdąża tego czasem ubrać ;/) i zaraz się pewnie pojawią siatki z ciuchami od znajomych rodziny ;) - u mnie akurat z tym kiepsko było, bo same dziewuchy były w wokół, ale dostawałam ciuszki neutralne :)
Teraz mam karton 62/68 na zbyciu bo i tak uzbierałam tyle dla córci, że muszę część wydać/sprzedać, bo tego nawet nie poubiera albo chłopięce
a gdzie są fajne ubranka dla małych w lumpkach? bo czasem są takie rzeczy ze nawet na szmaty się nie nadają..
Poczekaj do 23 może już będę znała płeć to się jakoś dogadamy
Lekarz myślę że coś widział ale nie był pewny bo powiedział tylko ze jak w 14 tc nie widać jajek to nie znaczy ze to dziewczyna, a ja teraz siedzę i myślę..
Poczekaj do 23 może już będę znała płeć to się jakoś dogadamy
Lekarz myślę że coś widział ale nie był pewny bo powiedział tylko ze jak w 14 tc nie widać jajek to nie znaczy ze to dziewczyna, a ja teraz siedzę i myślę..
Wytrzymasz, moja bratowa dowiedziała się w 30 i żyje:P
Co do lumpków... ja mieszkam w Orłowie na placu górnośląskim jest teraz jeden fajny lump, a były 3 jak kupowałam ciuchy dla syna w tym jeden komis - za parę złotych można było cuda znaleźć (i nie tylko ciuchy kupiłam leżaczek fp 3w1 za 40zł w stanie bardzo dobrym)
Na przymorzu też kiedyś była wyprzedaż po 3zł - też fajne ciuszki :)
No niestety trzeba szukać.. bo czasem to naprawdę szmatki :/
Spoko mogę zaczekać ;)
Co do lumpków... ja mieszkam w Orłowie na placu górnośląskim jest teraz jeden fajny lump, a były 3 jak kupowałam ciuchy dla syna w tym jeden komis - za parę złotych można było cuda znaleźć (i nie tylko ciuchy kupiłam leżaczek fp 3w1 za 40zł w stanie bardzo dobrym)
Na przymorzu też kiedyś była wyprzedaż po 3zł - też fajne ciuszki :)
No niestety trzeba szukać.. bo czasem to naprawdę szmatki :/
Spoko mogę zaczekać ;)
Ja po wczorajszych badaniach, dzidziuś ładnie rośnie, ale mam problem z nogą, bardzo nasiliły mi się żylaki, podobno jestem o krok od zapalenia żył ;-( dostałam dih i lioton 1000, w czwartek do chirurga na konsultacje, mam nadzieję że obejdzie się bez zastrzyków.
Jutro jeszcze na badania muszę powtórzyć wszystkie tarczycowe bo też nie powychodziły za ciekawie. Do tego ten upał masakra...
Jutro jeszcze na badania muszę powtórzyć wszystkie tarczycowe bo też nie powychodziły za ciekawie. Do tego ten upał masakra...
studiując wyprawki wydawało mi się ze mam wszystko co potrzebne nic dodać nic ująć , a w praktyce nie używałam kaftaników tylko body i szybko do lamusa poszła wanienka....rytuał kąpieli w pokoju przeniósł się do codziennej wanny i nie była potrzebna !! za dużo pajacyków i dresików...dużo dostaliśmy , a w domu najlepsze okazały się śpiochy i półśpiochy !! co do wyprawki szpitalnej kupiłam sobie piękną koszulę do karmienia, a musiałam leżeć w szpitalnej, więc nie była potrzebna , ale to w zależności gdzie rodzicie bo chyba nie wszędzie tak jest, zbawieniem okazały się jednorazowe majtki bo te poporodowe podpachy szpitalne to jakaś masakra, a kazali bez bielizny i koniecznie obcinaczka do paznokci, większość dzieci ma spore pazurki i się drapią :) więcej grzechów nie pamiętam
U nas wanienka do tej pory w użyciu - mamy tą z ikei. Mamy dużą wannę i nie opłaca się lać wody, do wanienki raz dwa i jest pełna ;) do tego ma antypoślizgi więc dla stojącego dziecka jak znalazł, no i używam jej jako miski, bo nie ma typowe kształtu wanienki ;)
kaftaniki to dla mnie koszmar był, myśmy używali body i spodenki, bo w kwietniu już było ciepło (teraz pewnie body z długim i rajty będą na topie ;)). Wszelkie ciuchy typu koszule, spodnie dzinsowe, buciki i takie urocze "dorosłe ciuchy" używane może raz. w maju było za ciepło, a zimą i tak wkładam malucha w kombinezon i nie widać co ma na sobie, a wyjścia do rodziny czy odwiedziny nie są na co dzień..
Tak samo sukienki u takiego maleństwa wcale nie są wygodne, podwijają się, potem przy raczkowaniu przeszkadzają, bo dzieciaczek kolankami nadeptuję, dopiero u chodzącego bąbla na co dzień jest całkiem ok ;)
niania elektroniczna - ja używałam, ale mieszkam w domu więc kupiłam taką co ma zasięg i w ogrodzie. Jakbym miała małe mieszkanie to bym se darowała ;)
Nie kupowałabym dużej ilości butelek, super laktatora, ociekacza na butelki, podgrzewacza- chyba, że jesteście nastawione na karmienie butlą to co innego. ale przy kp mi to nie było potrzebne ;) laktator miałam zwykły ręczny, a butelki dostałam lovi/avent/tt darmowe na jakiś warsztatach - wystarczyło w zupełności na chwilę kiedy synka karmił tata :) a jak wam się nie uda, to zdążycie kupić, szkoda wydawać kasę i nie używać.
zabawki... temat rzeka najfajniejsze to były te znalezione w kuchni (chochla, ubijak do ziemniaków) kto by się tam bawił grzechotkami ;)
parasolka do wózka - jak dla mnie kit
termometr, gąbka do wanienki- zbędne
baldachim - zbieracz kurzu :P
kaftaniki to dla mnie koszmar był, myśmy używali body i spodenki, bo w kwietniu już było ciepło (teraz pewnie body z długim i rajty będą na topie ;)). Wszelkie ciuchy typu koszule, spodnie dzinsowe, buciki i takie urocze "dorosłe ciuchy" używane może raz. w maju było za ciepło, a zimą i tak wkładam malucha w kombinezon i nie widać co ma na sobie, a wyjścia do rodziny czy odwiedziny nie są na co dzień..
Tak samo sukienki u takiego maleństwa wcale nie są wygodne, podwijają się, potem przy raczkowaniu przeszkadzają, bo dzieciaczek kolankami nadeptuję, dopiero u chodzącego bąbla na co dzień jest całkiem ok ;)
niania elektroniczna - ja używałam, ale mieszkam w domu więc kupiłam taką co ma zasięg i w ogrodzie. Jakbym miała małe mieszkanie to bym se darowała ;)
Nie kupowałabym dużej ilości butelek, super laktatora, ociekacza na butelki, podgrzewacza- chyba, że jesteście nastawione na karmienie butlą to co innego. ale przy kp mi to nie było potrzebne ;) laktator miałam zwykły ręczny, a butelki dostałam lovi/avent/tt darmowe na jakiś warsztatach - wystarczyło w zupełności na chwilę kiedy synka karmił tata :) a jak wam się nie uda, to zdążycie kupić, szkoda wydawać kasę i nie używać.
zabawki... temat rzeka najfajniejsze to były te znalezione w kuchni (chochla, ubijak do ziemniaków) kto by się tam bawił grzechotkami ;)
parasolka do wózka - jak dla mnie kit
termometr, gąbka do wanienki- zbędne
baldachim - zbieracz kurzu :P
hejka
wanienka to dla mnie do teraz must have :) A od 30 czerwca nie mamy ciepłej wody i tym bardziej jest teraz potrzebna bo normalnie to prysznic ;)
A co się nie przydało... hmm, zostały mi nieużyte w ogóle butelki do laktatora a tak to chyba nie było nietrafionych zakupów.
A! wiem co! Przewijak! :D U nas w ogóle niepotrzebny, znacznie wygodniej mi było i jest, używać podkładów Babydream z Rossmanna, wszędzie je mam, w każdym pokoju, w każdej torbie, w aucie... ;)
Co do łózeczka to my mamy 10 letniego Klupsia i nie nosi oznak zniszczeń ;) Nie wiem na ile to zasługa samego łózeczka, na ile moich dzieci, które nie wyczyniały z nim żadnych numerów, typu gryzienie szczebelków, szarpanie nimi i inne formy dewastacji... :D
wanienka to dla mnie do teraz must have :) A od 30 czerwca nie mamy ciepłej wody i tym bardziej jest teraz potrzebna bo normalnie to prysznic ;)
A co się nie przydało... hmm, zostały mi nieużyte w ogóle butelki do laktatora a tak to chyba nie było nietrafionych zakupów.
A! wiem co! Przewijak! :D U nas w ogóle niepotrzebny, znacznie wygodniej mi było i jest, używać podkładów Babydream z Rossmanna, wszędzie je mam, w każdym pokoju, w każdej torbie, w aucie... ;)
Co do łózeczka to my mamy 10 letniego Klupsia i nie nosi oznak zniszczeń ;) Nie wiem na ile to zasługa samego łózeczka, na ile moich dzieci, które nie wyczyniały z nim żadnych numerów, typu gryzienie szczebelków, szarpanie nimi i inne formy dewastacji... :D


