Widok

on mnie zostawił :(:(:(:(:(

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny nie wiem co sie stało...on mnie po prostu zostawił :( 5 mies przed ślubem. było dobrze...wybieraliśmy mieszkanie...i co? twierdzi że potrzebuje tygodnia dla siebie bo chce wszystko przemyśleć...a ja już wariuje...jeszcze 4 dni koszmaru. nie odbiera nie chce ze mną rozmawiać. co sie stało? kolega mi powiedział że to normalne u facetów przed ślubem, że on też miał taki kryzys, w sumie wszystkie pary które znam miały jazdy przed ślubem. chyba bardzo chce w to wierzyć ale...brak mi już sił :(:(:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jeszcze w zeszłym roku byłam w podobnej sytuacji: byliśmy prawie 9 lat, odebraliśmy nasze długo wyczekiwane mieszkanie, mieliśmy praktycznie już zorganizowany ślub - wszystko załatwione - Kościół, nauki zakończone, sala, zespół, kamerzysta, obrączki odebrane, suknia zamówiona, goście telefonicznie już powiadomieni, a zaproszenia własnoręcznie zrobione i przygotowane do wysłania i niespełna trzy miesiące przed ślubem przestał odbierać telefony, odpisywać na smsy i maile i tak przez 3 tygodnie w końcu jak odważył się odezwać stwierdził że potrzebuje czasu żeby wszystko sobie przemyśleć. Do tego wszystkiego wtrącili się jego rodzice - porażka.
Przeżyłam to bardzo, ale według mnie podjęłam wówczas jedyną słuszną decyzję - nie chciałam mieć już do czynienia z takim człowiekiem a tym bardziej żeby taki osobnik był moim mężem. Później przeszłam jeszcze smsy z obelgami, upokarzające spotkania z nim i jego rodzicami aby doprowadzić do rozliczenia mieszkania czego i tak do dnia dzisiejszego nie rozliczyli. Sprawa obecnie jest w sądzie.

Wydawało mi się że świat mi się zwalił, że się z tego nie podniosę i nie ułożę sobie życia, że nie zaufam żadnemu więcej facetowi. Ale jak pokazał czas życie pisze różne scenariusze. Niespełna 4 miesiące później poznałam w Internecie chłopaka, po tygodniu rozmów spotkaliśmy się w realu 2 tygodnie później byliśmy już razem, pokochaliśmy się - dziś organizujemy Nasz Ślub.

Ktoś powie, że szybko gdzie nam się spieszy, a ja powiem miłość nie wybiera - sama ma swój czas, a życie jest zbyt krótkie ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może postaraj się zająć czymś innym. Brakuje Ci jego, czy całej otoczki z nim związanej? Czasami brakuje rytuałów . Takich codziennych czynności. Telefon, rozmowa, spotkanie... Postaraj się , nawet wbrew sobie, zrobić coś innego. Idź do fryzjera, kosmetyczki, na basen. Ja wiem, że nie masz siły na nic, ale postaraj się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi to by do smiechu nie bylo wez w takiej sytuacji znajdz sobie miejsce nie idzie albo zajac sie czyms zapomnij jak nic tylko czekasz i sie stresujesz a on w tym czasie pewnie wogole sie tym nie przejmuje :-( wspolczuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale sie rozgadalyscie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiele par rozstawało się przed ślubem, a potem układali sobie życie na nowo-ale teraz to Ciebie i tak nie pocieszy.
Sytuacja jest bardzo trudna i rozumiem,ze niczego tak nie chcesz jak tego,żeby się odezwał i było wszystko tak jak kiedyś.
Może jest tak jak piszą Dziewczyny-ze coś go przerosło, potrzebuje czasu, może jest trochę przestraszony rozmiarami Waszych planów.
Z drugiej jednak strony, decyzja o ślubie była zapewne dwustronna, wiec masz prawo liczyć na jego odpowiedzialność.
Jezeli on już podjął decyzje na "nie"- to nie możesz niczego zrobić- telefony, sms-y, prośby, groźby wcale go nie zmiękczą- wręcz przeciwnie- dodatkowo Ty bedziesz się z tym czuła fatalnie.
Jezeli natomiast to faktycznie chwilowe oszołomienie- to musisz dać mu spokój na ten czas. Cholernie to trudne, ale chyba nie ma innego wyjscia. Rozpisałam się. Przytulam Cię ciepło!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Załamana!
Daj mu tydzień, niektórzy tego potrzebują - widocznie On też.Potem porozmawiajcie o tym i wyjaśnijcie sobie wszystko, a potem podejmiecie decyzje! Trzymam kciuki!
Pozdrawiam!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a boleć będzie jeszcze bardzo długo, tylko z czasem coraz mniej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to moze ty sie zastanów czy warto. Jeżeli przy każdej poważnej decyjzji albo problemie będzie taka scena? Będzie sie to powtarzać, a jak będzie dziecko i sprawy go przytłoczą? znów ucieknie? Zresztą jakby kochał cię prawdziwie nie byłoby miejsca na wątpliwości, no ale to tylko moje zdanie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jjjjj znam paru takich a jednym z Nich jest mój M.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przeczekaj ten tydzień... myśmy byli razem prawie 9 lat...i co tak z dnia na dzień? przeczekaj? brak mi tych porannych telefonów, rozmów jego ciepła zapachu... w sobote mówi że mnie kocha a w niedzielę zostawia? mogliśmy odłożyć ślub kupić najpierw mieszkanie...ale nie w taki sposób: "daj mi tydzień dla siebie, chce wszystko przemyśleć pobyć troche samemu w ciszy - tydzień na 9 lat to chyba nie jest dużo, nie dzwoń nie pisz" . świat jest popieprzony i nie ma prawdziwej miłości...bynajmniej ja już w nią nie wierzę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~załamana Libra
Wspolczuje Ci bardzo, ale ja bym chyba nie chciala juz z takim facetem brac slubu :(
~J jjjjjj a ja Cie rozumiem, masz swoje powody dlaczego robisz tak nie inaczej.. i na pewno nie bede Cie za nie potepiac, raczej nikt nie powinien tego robic! Zycze Ci powodzenia w zyciu i duzo duzo szczescia :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jjjjj...wyglądasz mi na kobietę albo zbyt mocno pewną siebie albo taka co wiele przeszła i niekoniecznie były to dobre doświadczenia.Taką trochę samotną i zagubioną w tym świecie,swoim życiu.Ale nie mi to oceniać,nie znam Cię.Aczkolwiek niektóre Twoje słowa są zadziwiające i trudno uwierzyć że z powodu tak przyziemnych spraw chcesz brać ślub.No ale każdy ma swoje priorytety w życiu,smutne tylko to ile osób mozna zranić po drodze by je zdobyć,zrealizować.Zastanawiam się czy kiedykolwiek przyjdą Ci takie mysli do głowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
załamana ! Ty się nie martw. Jeśli się skończy teraz to jeszcze nie tak źle. Gorsze są rozwody. Potrzebuje czasu - daj mu. Nie dzwoń, bo poczuje się osaczony. Jeśli Cię KOCHA, to zatęskni i wróci. Faceci czasami potrzebują chwili dla siebie. Boją się uwiązania. Spokojnie, to tylko tydzień, a masz przed sobą całe życie i chyba nie chcesz je spędzić z nieodpowiednim panem. Trzymam kciuki za dobre zakończenie (jakie by ono nie było będzie dobre dla Ciebie i tego się trzymaj)
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co to za różnica czy 8 zł czy 8 tyś ? Kochana to TYLKO pieniądze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spoko luz dziewczyny.Zostawiamy temat i wracamy do tych związanych z przygotowaniami do ślubu i wesela:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny dajcie J jjjjjj spokoj.Kazdy uklada sobie zycie sam i jezeli J jjjjj jest dobrze tak jak jest to zycze aby w koncu....ty sama wiesz.
powodzenia.A nie krytykuje bo przeciez nikt nie jest idealny....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podobno miałaś już zakończyć dyskusję?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uwierz mi agato mam w sobie pokorę dlatego nie napisałam bezpośrednio ile zarabiam, nikogo nie obraziłam proszę aby mnie również nie obrażano
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam za błąd w wyrazie "stowarzyszenia"

tak to jest jak jedną ręką piszesz drugą trzymasz telefon
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Generalnie nasuwa mi się takie powiedzenie: "Nie pomogą doktoraty, kiedy człowiek chamowaty".

Pokorę można mieć dla czyichś osiągnięć, a nie dla kasy - rzecz nabyta, dziś masz, jutro możesz stracić wszystko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry