Widok

niepracujaca zona, czy to zle?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Na rodzinnym niedzielnym obiadku bylo dzis nawet milo ale pol zartem, pol serio ktos zrobil niefajna uwage, ze ja nie pracuje zawodowo tylko moj maz. Maz ma firme, jako informatyk dobrze zarabia, nie mamy klopotow z pieniedzmi. Ja mam wysprzatany dom, przygotowany obiad na czas, zadbany ogrod i dzieci, ktore po szkole nie wracaja do pustego domu. Czy to tak zle wyglada z boku? Czy jak nie pracuje zawodowo, to zle?
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 7
Po porodach to już raczej nie to samo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Osobiście nie wyobrażam sobie żyć na garnuszku męża, wolę pracować za najniższą krajową, ale jednak zarabiać i w razie czego mieć punkt oparcia, bo nigdy nie wiadomo, jak życie się potoczy. Nie mniej każdy ma prawo do podejmowania własnych decyzji i osoby postronne nie powinny tego oceniać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie wszystko jest takie jasne jak by się wydawało.Moja żona odkąd pamiętam nie pracowała.I nie dlatego że uważałem że nie powinna bo nigdy nie wiadomo co przyniesie życie.A znam taką sytuację gdzie gdyby żona przez całe życie nie pracowała to finalnie obydwoje mieli by ciężki żywot na emeryturze.Żyjemy w czasach kiedy każdy może się realizować a to jest potrzebne każdemu.Z perspektywy czasu nie widzę praktycznie żadnych plusów tego że kobieta siedzi w domu.Wymieniać można by bardzo wiele dlaczego.Traci kontakt z rzeczywistością, im lepiej zarabia mąż tym później gorzej, gdyz już nigdy sama nie będzie chciała pracować za mniejsze pieniądze.Dzieci wychowywane od świtu do zmroku w opiece nigdy nie dadzą sobie rady jak te które musiały nauczyć się gotować obiad w pośpiechu w młodym wieku przychodząc ze szkoły za nim przyjdą rodzice z pracy.Za dużo czasu mając czasu wolnego sporo zaczyna się tracić na nie potrzebne kwestie.Nie znając przyszłości skazujemy siebie na brak poźniejszych możliwości.Zakupy i tak robiliśmy razem nieruchomości budowałem według własnej myśli kobieta mało która nadaje się do takich kwestii.Finał jest taki że mamy w domu rozkapryszoną duża kobietę nie znającą reali życia i pozbawioną obrony instynktu i mozliwości. Bedąc w pracy często nie mogła zrozumieć że nie mam tyle czasu co ona bo naprawdę sporo pracowałem.Finalnie dzieci odchowane mają swoje sprawy już nie długo studia.Zona coraz częściej siedzi w domu sama bez znajomości bez doświadczenia w pracy bez perspektyw i właściwie największy plus tego jest taki że miałem motywację żeby zarobić i zabezpieczyć siebie i nas na stare lata chociaż w minimalnym stopni bojąc się o starość i moją jedyną odpwoiedzialnośc.Bo w dzisiejszych czasach wolę być z pieniedzmi na koncie zapłaconymi rachunkami niż z ugotowanym obiadem w domu.Zreszta w każdy czas wolny też gotowałem.Ten wiek to wiek kobiet.A praca uszlachetnia nawet jak by to miało być pół etatu czasami.Więc zdecydowanie kobiety robić coś starać się w zyciu społecznie a nie domowo bo to jest droga do nikąd.Napewno wiele kobiet szczególnie które mają właśnie takie aspiracje podzieli mój pogląd.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Tak jeśli chce pracować a jeśli nie bo ma obie ręce lewe do pracy lub tak jak Ferdek Kiepski dla niego nie ma pracy w jego zawodzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

No nie mogę. Co wpis to lepszy. Skąd Ty się urwałas Astrid? Czytam ten bełkot i nie wierzę, że ktoś może mieć takie poglądy. Aż się zaczęłam zastanawiać czy to nie jest jakaś prowokacja. Ktoś specjalnie takie debilizmy tu umieszcza, żeby było ciekawiej i żeby było się z czego pośmiać. Hmm?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Astrid, rozbawił mnie Twój post. Co za brednie...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zgadzam się w 100 %. Ja też tak miałam. Do tego jeszcze raz w tygodniu zmieniałam firanki i przeżywałam wewnętrzny dramat, że mój mąż po powrocie z pracy nie zauważył zmiany. A przecież te firanki to był sens mojego dnia, moje wyzwanie i przeszło tak bez echa. Żenada mnie ogarnia na samo wspomnienie. Pracując także można mieć zadbane i szczęśliwe dzieci, posprzątany dom i ugotowany obiad. Ja pracuję na cały etat i nie mam poczucia, że zaniedbuję którąkolwiek ze sfer swojego życia. Oczywiście są dni, że nic mi się nie chce, że czuję się zmęczona, że najchętniej przeleżałabym cały dzień w łóżku. Ale to są tylko takie momenty. Odkąd wróciłam do pracy czuję się sama dla siebie dużo bardziej atrakcyjna. Z resztą myślę, że mój mąż czuje pododnie. I też mnie wkurza jak ktoś twierdzi, że "pracuje w domu". Ja także przez kilka lat byłam w domu z dziećmi. Wówczas faktycznie czasu nie miałam na nic, bo to były małe dzieci. Ale nazywałam rzeczy po imeniu - nie pracuję, jestem w domu, zajmuję się domem i dziećmi. Pracuję teraz. Pracuję a ponadto w dalszym ciągu zajmuję się domem i dziećmi. Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jak.jest ladna znajdzie szybko nowego chetnego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dziecko potezebuje do rozwoju kolezanek.i.kolegow a nie diedziec.przy d*pie.matki tylko
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie zgadzam się kto chce pracować to przy rowach prace znajdzie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Powiem Ci że ja wstaję o 3 45 i myślę co te picki robią o ósmej rano bez obrazy. Są takie że na złoś Ci dogada bo ja pracuję a ona siedzi w domu pierdziel co gadają i rób co robisz pozdro
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja rzadko bywam okrutna i tak skrajna w ocenie innych osób. Myślę, że mam w sobie dużo tolerancji na poglądy innych. Ale takie rozumowanie jest dla mnie nie do przyjęcia a wręcz mnie przeraża. Bez problemu jestem w stanie wyobrazić sobie, że taka kochająca mama w imię obrony swoich poglądów i oczywiście w imię miłości bierze karabin i strzela ;)

Niestety "wiara" w pewnych aspektach bywa bardziej przerażająca niż jej całkowity brak...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
" matek, które mają zaradnych mężów potrafiących zapewnić rodzinie utrzymanie i czczących mądre żony i matki wychowujące wartościowych ludzi"- czyli jeśli którejś z nas mąż jest np strażakiem czy policjantem i ratuje ludzi to jest źle? Bo mniej zarabia wiec niestety zona musi pracować? Mimo ze wykonuje bardzo ważne zadania i ratuje ludzi?
Pewnie lepiej jakby był prezesem w jakiejś firmie i wykorzystywał by ludzi. A żonka by mogła siedzieć w domu. Tak by było bardziej po katolicku.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
I tu się kłania jakość czasu nad ilością. Ja jak zajmuje się dziećmi to nie siedzę na necie. Po prostu jestem w tym czasie cała dla nich.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
No właśnie, wygląda na to że taka konserwatywna katolicka matka jednak GRZESZY, stosując antykoncepcję. Albo nie jest taką oddaną żoną, jak twierdzi :>
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
Astrid to idealny target naszego obecnego rządu. Tylko to jedno dziecko..... Oj nieładnie Astrid, leniuszki z Was ;) Z takim wachlarzem prorodzinnych poglądów powinna być conajmniej trójka ;)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Czy mama domowa nie ma prawa do czasu wolnego dla siebie?" NIE!!! Przecież masz służyć dziecku.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1
Widocznie akurat w tym momencie jej dziecko nie potrzebuje od niej porady :D
Może z bogiem na czasie siedzi.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak? Dlaczego tak sądzisz? Znasz mnie?

Nie "zamiast" tylko "oprócz".
Laptopa mam w kuchni pod ręką, teraz akurat przyrządzam smaczne taco, jednocześnie dyktuję synowi słówka angielskie (takie dyktando), pilnuję jak odrabia lekcje i ... spozieram sobie do internetu.

Jak najbardziej czasem rozmawiam na internecie, czemu nie...?
Czy mama domowa nie ma prawa do czasu wolnego dla siebie?
Powiem Ci nawet w tajemnicy :) - czasem chodzę do kawiarni. Z koleżanką. Na pogawędki. Straszne, prawda? ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
Astrid, matka i żona z Ciebie nienajlepsza. Zamiast zajmować się mężem, synem i domem przesiadujesz na forum. Teorię masz opanowaną ale z praktyką już jest gorzej.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry