Widok
Wiem, że to zabrzmi brutalnie, ale musisz nauczyć się troszczyć również o siebie. Teraz wydaje się to trudne, ale staraj się wykorzystać każdą wolną chwilę na odpoczynek (bo tego teraz najbardziej potrzebujesz) - potem znajdzie się też czas na pranie, sprzątanie i gotowanie.
A może porozmawiaj z bliskimi, powiedz o swoich wątpliwościach, o tym, że jesteś zmęczona. Może komuś uda się wygospodarować trochę czasu na pomoc Tobie i Twojemu dziecku. Masz kogoś takiego?
A może porozmawiaj z bliskimi, powiedz o swoich wątpliwościach, o tym, że jesteś zmęczona. Może komuś uda się wygospodarować trochę czasu na pomoc Tobie i Twojemu dziecku. Masz kogoś takiego?
Z perspektywy czasu patrząc opieka nad noworodkiem jest łatwiejsza od tego co później;] Sprzątanie sobie daruj, tylko o jedzenie dbaj dla siebie, abyś miała pokarm. Większość debiutujących mam ma takie rozterki, czy dobrze opiekuje się swoim dzieckiem. Mnie na początku najbardziej przerażało, że nie ma już odwrotu od tej sytuacji.
Powodów płaczu może być wiele, kolka, nieradzenie sobie z emocjami, niestety także niedojadanie. My zwaliśmy wszystko na brzuszek a faktycznie miałam za mało pokarmu- wyszło po 6 tygodniach. Dostał butle i jakby mi ktoś dziecko podmienił:)
Powodów płaczu może być wiele, kolka, nieradzenie sobie z emocjami, niestety także niedojadanie. My zwaliśmy wszystko na brzuszek a faktycznie miałam za mało pokarmu- wyszło po 6 tygodniach. Dostał butle i jakby mi ktoś dziecko podmienił:)
niestety dzieci nie rodzą się z instrukcją obsługi ;) nikt jej też nie daje :P wszystkiego trzeba nauczyć się samemu - a najważniejsze - nauczyć się słuchać swojego dziecka :] z czasem się nauczysz ;) zauważysz, że dziecko ma różne rodzaje płaczu w zależności od sytuacji :]
inaczej płacze jak jest głodne (np. wtedy ssie piąstkę albo ciumka, nasz jakby pokasływał takie ehe ehe), inaczej jak ma mokro :)
w nocy może mieć kolki - jeśli to się powtarza przynajmniej kilka razy w tygodniu o podobnej porze - szukaj pomocy antykolkowej :)
kiedyś podawałyśmy tu jakie są rodzaje płaczu :P może znajdę :)
i też uważam, że powinnaś spać w dzień razem z dzieckiem :) jak nie odkurzysz/pozmywasz/ugotujesz obiadu - nic się nie stanie ;)
inaczej płacze jak jest głodne (np. wtedy ssie piąstkę albo ciumka, nasz jakby pokasływał takie ehe ehe), inaczej jak ma mokro :)
w nocy może mieć kolki - jeśli to się powtarza przynajmniej kilka razy w tygodniu o podobnej porze - szukaj pomocy antykolkowej :)
kiedyś podawałyśmy tu jakie są rodzaje płaczu :P może znajdę :)
i też uważam, że powinnaś spać w dzień razem z dzieckiem :) jak nie odkurzysz/pozmywasz/ugotujesz obiadu - nic się nie stanie ;)
U mnie było tak samo i niestety nie znalazłam na to żadnej metody poprostu odliczałam dni do weekendu kiedy mąż był w domu i mógł mi pomóc. A w tygodniu w chałupie był bałagan, sterty rzeczy do prasowania itd. Moja mała płakała niemalże ciągle przez 1,5 miesiąca aż wylądowałyśmy w szpitalu, kiedy wyszła już zdrowa było dużo lepiej, kładłam ją do łóżeczka włączałam karuzelę, albo brałam ją ze soba w huśtawce do kuchni i miałam chwilę na ogarnięcie domu i przygotowanie do obiadu. Z czasem będzie lepiej bo dziecko zacznie się interesować tym co w około się dzieje.
Spróbuj odpocząć jak dziecko śpi, przeciez świat się nie zawali jak nie posprzątasz czy nie zrobisz raz obiadu.
Spróbuj odpocząć jak dziecko śpi, przeciez świat się nie zawali jak nie posprzątasz czy nie zrobisz raz obiadu.