Widok
poród w REDŁOWIE
Witam, wiem jak to było gdy zbliżał się termin mojego porodu...szukałam informacji o porodówce w tym szpitalu więc sama po urodzeniu synka postanowiłam podzielić się moimi spostrzeżeniami...
Mój poród trwał kilkanaście godzin więc nie należał do tych łatwiejszych ale jestem bardzo zadowolona z opieki jaką mnie tam otoczono..
Na izbie przyjęć pani prosi o książeczkę w której są informacje o przebiegu ciąży, książeczkę RUM oraz info. o ubezpieczeniu...poźniej zadaje kilka pytań a raczej dostaje się w rękę papier z pytaniami typu "czy chorowała pani na...."po załatwieniu tych formalności idzie się za izbe przyjęć i pani podłącza na 20 minut pod ktg a następnie przychodzi lekarz i bada pacjentkę, poźniej usg i powrót do pani z izby która robi lewatywę (przed nią byłam przerażona że ktoś mi będzie w... patrzył ale jak przychodzi akcja porodowa to na prawde człowiek o tym nie myśli i nie czuje skrępowania więcv Dziewczyny nie ma czym się martwić :)).
Poźniej pani położna zabiera już do sali porodowej :)
Ja rodziłam w sali z wanna - polecam ja. Gdy miałam już dość silne skurcze to relaks w takiej wannie był zbawienny - usiadłam sobie w niej i olewałam brzuch wodą co przynosiło OGRONĄ ulgę.
Czytałam rózne opinie na temat tego szpitala i śmiesza mnie te złe gdzie dziewczyny piszą że poród ich trwał bardzo dłogu, ze miały wywołany poród oxydocyna itp...ale przecież jak akcja porodowa ma trwać 10 h to będzie trwała i nie ważne czy to będzie szpital w redłowie czy w wejherowie...
kontynuując...panie położne są bardzo pomocne, lekarze tez przychodzą i z uśmiechem pytają jak przebiega akcje porodowa..
przez cały czas jest się podłączonym do ktg - widać na nim tętno dzidzi i siłę skurczy ale bez problemu można z tym sobie chodzić po sali czy na jakiś czas ściągnąć pasy od ktg aby wskoczyć do wanny :)
jak macie jakieś pytania związane z porodem w tym szpitalu to piszcie...teraz musze uciekać do synka
pozdrawiam
Mój poród trwał kilkanaście godzin więc nie należał do tych łatwiejszych ale jestem bardzo zadowolona z opieki jaką mnie tam otoczono..
Na izbie przyjęć pani prosi o książeczkę w której są informacje o przebiegu ciąży, książeczkę RUM oraz info. o ubezpieczeniu...poźniej zadaje kilka pytań a raczej dostaje się w rękę papier z pytaniami typu "czy chorowała pani na...."po załatwieniu tych formalności idzie się za izbe przyjęć i pani podłącza na 20 minut pod ktg a następnie przychodzi lekarz i bada pacjentkę, poźniej usg i powrót do pani z izby która robi lewatywę (przed nią byłam przerażona że ktoś mi będzie w... patrzył ale jak przychodzi akcja porodowa to na prawde człowiek o tym nie myśli i nie czuje skrępowania więcv Dziewczyny nie ma czym się martwić :)).
Poźniej pani położna zabiera już do sali porodowej :)
Ja rodziłam w sali z wanna - polecam ja. Gdy miałam już dość silne skurcze to relaks w takiej wannie był zbawienny - usiadłam sobie w niej i olewałam brzuch wodą co przynosiło OGRONĄ ulgę.
Czytałam rózne opinie na temat tego szpitala i śmiesza mnie te złe gdzie dziewczyny piszą że poród ich trwał bardzo dłogu, ze miały wywołany poród oxydocyna itp...ale przecież jak akcja porodowa ma trwać 10 h to będzie trwała i nie ważne czy to będzie szpital w redłowie czy w wejherowie...
kontynuując...panie położne są bardzo pomocne, lekarze tez przychodzą i z uśmiechem pytają jak przebiega akcje porodowa..
przez cały czas jest się podłączonym do ktg - widać na nim tętno dzidzi i siłę skurczy ale bez problemu można z tym sobie chodzić po sali czy na jakiś czas ściągnąć pasy od ktg aby wskoczyć do wanny :)
jak macie jakieś pytania związane z porodem w tym szpitalu to piszcie...teraz musze uciekać do synka
pozdrawiam
Ja tylko dodam od siebie ze z tyk ktg to myślałam że mnie coś strzeli!!! Ni kija nie chciał działać a jak zmieniałam pozycje to przestawał działać. Generalnie masakra bo bałam się ruszać żeby tylko nie stracić zapisu a wiadomo jak to jest przy skór czach - człowiek wychodzi z siebie. Skończyło się tak że mój mąż musiał cały poród trzymać ktg żeby działało:)
Poza tym wszystko super - położne rewelacyjne!!!
Poza tym wszystko super - położne rewelacyjne!!!
ja tez sie zdecydowlam rodzic w Redlowie, chyba ze zmiana nastapi w ostatniej chwili, bo mam lekarza z innego szpitala i jak bedzie akurat jego dyzur to moze pojade na Zaspę. Redlowo wyglada przyjaźnie, może dlatego,ze mailam mozliwosc zobaczyc sale porodowe i poporodowe i jest bardzo ladnie i nowoczesnie, a innych szpitali nie widzilam i nie wiem czego sie spodziewac.
Poza tym do Redlowa mam najblizej jakies 5 min samochodem.
Jedene co mnie martwi, ze jakby działo sie cos zlego ze mna lub dzieckiem to lepiej byloby rodzic na Zaspie, bo tam jest super sprzet i specjaliści, no ale chyba za bardzo panikuje.
Poza tym do Redlowa mam najblizej jakies 5 min samochodem.
Jedene co mnie martwi, ze jakby działo sie cos zlego ze mna lub dzieckiem to lepiej byloby rodzic na Zaspie, bo tam jest super sprzet i specjaliści, no ale chyba za bardzo panikuje.
hej Dziewczyny,
nie prowadził mnie lekarz z Redłowa.
Na prawdę z czystym sumieniem mogę polecić ten szpital. Ja przez całą ciążę chciałam rodzić w Wejherowie i w ostatniej chwili zdecydowałam się na Redłowo.
Ja miałam 20 minut do szpitala samochodem a jak Wy macie 5minut to jeszcze lepiej - na piechotę można się przejść :) - jak zaczynają się skurcze to na prawdę lepiej iść niż siedzieć :)
nie prowadził mnie lekarz z Redłowa.
Na prawdę z czystym sumieniem mogę polecić ten szpital. Ja przez całą ciążę chciałam rodzić w Wejherowie i w ostatniej chwili zdecydowałam się na Redłowo.
Ja miałam 20 minut do szpitala samochodem a jak Wy macie 5minut to jeszcze lepiej - na piechotę można się przejść :) - jak zaczynają się skurcze to na prawdę lepiej iść niż siedzieć :)
odległość jest niewątpliwą zaletą, bo nawet jak czegoś mi zabraknie to rodzina dowiezie w ciągu kilku minut. a ostanio slyszę tylko dobre opinie o Redłowie. a dziś jak powiedziłam lekarzowi o moich obawach co do sprzetu, to powiedział, że jedyne co może sie przydać to nóż jakby trzeba było przeprowadzić cięcie cesarskie:)
musisz być pozytywnej myśli że wszystko będzie dobrze i z Toba i z Bobaskiem. Ja tak do tego podeszłam, nawet przez myśl mi nie przeszło że będzie coś źle :)
ale wiem jak to jest przed porodem...choćby 10000 osób by mi mówiło nie przejmuj się to i tak w głębi duszy człowiek myśli jak to będzie...
ja akurat rodziłam dość długo ale ze mną na sali leżały dziewczyny które urodziły jednak w 1,5 druga w 2 h :)
więc zyczę Wam właśne takich prodów..a no i dodam że wsparcie bliskiej osoby jest bardzo przydatne..był ze mną mąż którego obecność wiele mi dała...nawet do zabicia nudy ;) bo na początku skurcze są regularne ale mało bolesne i może to trwać dość długo i samej by było mi trochę nudno a tak miałam kompana do rozmów...
Poźniej jak już troszkę bardziej boli to mąż się przydaje do podania wody, przetarcia czoła chłodnym ręcznikiem czy do dodania otuchy.. :)
ale wiem jak to jest przed porodem...choćby 10000 osób by mi mówiło nie przejmuj się to i tak w głębi duszy człowiek myśli jak to będzie...
ja akurat rodziłam dość długo ale ze mną na sali leżały dziewczyny które urodziły jednak w 1,5 druga w 2 h :)
więc zyczę Wam właśne takich prodów..a no i dodam że wsparcie bliskiej osoby jest bardzo przydatne..był ze mną mąż którego obecność wiele mi dała...nawet do zabicia nudy ;) bo na początku skurcze są regularne ale mało bolesne i może to trwać dość długo i samej by było mi trochę nudno a tak miałam kompana do rozmów...
Poźniej jak już troszkę bardziej boli to mąż się przydaje do podania wody, przetarcia czoła chłodnym ręcznikiem czy do dodania otuchy.. :)
ja tez polecam redlowo, polozne i lekarze super (moj lekarz nie byl z redlowa). Wkurzalo mnie , jak jednej z moich przedmowczyc, ktg - ciagle sie przekrecalo i trzeba bylo je trzymac.
Sali nie mialam z wanna ale poszlam raz pod prysznic - nalepsza dla mnie pozycja to kucanie pod prysznicem w trakcie skorczu i lanie sobie woda po podbrzuszu. Mniej tez bolalo jak siedzialam na kibelku (lewatywy nie mialam) ;)
Poza tym porod mialam tragiczny, jakbym byla sama to chyba wyskoczylabym przez okno z bólu. Jednak chce miec kolejne bobo i rodzic je bede rowniez w redlowie:)
Sali nie mialam z wanna ale poszlam raz pod prysznic - nalepsza dla mnie pozycja to kucanie pod prysznicem w trakcie skorczu i lanie sobie woda po podbrzuszu. Mniej tez bolalo jak siedzialam na kibelku (lewatywy nie mialam) ;)
Poza tym porod mialam tragiczny, jakbym byla sama to chyba wyskoczylabym przez okno z bólu. Jednak chce miec kolejne bobo i rodzic je bede rowniez w redlowie:)
Dziewczyny, ja ciągle nie urodziłam, ale byłam dziś w szpitalu i naprawdę super zostałam potraktowana. Pojchłam na ktg, wiadomo jak to jest z ktg, nie bardzo chcą je wykonywac i zawsze marudzą, tak miałam na zaspie jak kiedyś pojechłam. Powiedizlam, ze jestem po terminie i lekarz powiedzil ze mam dziś zrobić ktg i ze jakoś tak mały spokojny dziś i mnie to martwi. Pani powiedziała tylko, że w szpitalu już nie ma miejsc i raczej mnie nie przyjma, bo wszystko od patologi po położnictwo jest zawalone, a sale porodowe zajęt. JAk jej powiedziałam ze zależy mi tylko na kontroli czy wszytko jest ok,od razu kazała iśc sie podłączyć do ktg, byłam z mamą i poprosiła ją by sobie ze mną na ktg siedziała. JAk byłam na Zaspie to panie wyprosiły mojego męża z korytarza położniczej izby przyjęć. Potem dość długo czekłam na lekarza, bo mają tam straszny kocioł i tez był bardzo miły i powiedział, że w jeżeli nie urodzę w ciągu 3-4 dni to zaprasza mnie na patologię i uspokoił mnie że powili się ten tłok rozpakowuje. Wrażenia bradzo pozytywne, może trafilma na taką miło ekipę, bo słyszłam od kolezanek, że różnie były traktowane na izbie przyjęć.
ja już po, w piatek trafilam na patologię, w sobotę urodziłam. Ostatecznie miałam cc, bo główka dziecka była odgieta i położne jak to sparwdziły w badaniu, natychmiat wezwały lekarza i myślałam, że po to bo już za chwile urodzę, a lekarz podjął decyzję o cc. Po cc opieka była różna, a wszystko zależy od sióstr na zmianie. Ogółnie wrażenie pozytywne, tylko jak sie dłużej leży jak ja no to jest wieksza szansa na to ze się trafi na zołzy, a niestety takie też się zadarzyły.Bardzo przeżyłam tą całą sytuację z cc i dość dużo płakałam i były takie położne, którym mogłam się wyżalić i popłakać i bardzo mnie pocieszały. A co do lekarzy to mam super wrażenia, ale może dlatego, że z nimi się mało obcuje- chwile przy przyjeciu i przy porodzie, na obchodzie zamienia sie dwa slowa.