Widok
Przecież wciąż są całkowicie darmowe portale takie jak - http://sympatie.eu/ Można kogoś poznać nawet z tej samej ulicy. Moja siostra w ten sposób poznała chłopaka, który wynajmował mieszkanie w bloku obok ;-)
Wszystko ma sens. a w czym sie rozni poznanie kogos w sieci, a w realu. tu i tu mozesz zostac oszukana. W kazdym razie http://www.flirtcard.pl/ jest pelen interesujacych ludzi , otwartych na nowe pomysly, zwlaszcza ze ten portal jest stworzony z pomyslem. poznajemy sie przy pomocy wizytowek :D
Moja mama też poznała faceta przez internet. Mama dużo pracuje i nie miała zbyt wielu okazji do poznawania nowych ludzi. Któregoś razu założyłam jej konto na sympatii, a po 2 miesiącach przedstawiła nam kulturalnego, spokojnego faceta, który tak jak ona nie miał czasu i okazji nikogo sensownego poznać. Są razem szczęśliwi ponad 5 lat, po roku zamieszkali razem, a ja wreszcie mam ojca:)
net to jest po prostu jeszcze jedna metoda poznawania facetów :))))
Tylko trzeba uważąć na to co piszesz. Jak napiszesz "lubię seks" to na pewno pewną ilość psycholi ściąniesz :)))) I bez tego typu wpisow pewnie statystycznie może się trafić psychol. Niestety obok też są :) Wiec i w realu jest ich sporo... A w necie jest troche takich po prostu nieśmiałych a to nic złego.
Jak w życiu trzeba spróbować jak się nie klei nie kontynuować znajomości..
Moim zdaniem warto spróbować. Mój mąż też z netu :))))
Tylko trzeba uważąć na to co piszesz. Jak napiszesz "lubię seks" to na pewno pewną ilość psycholi ściąniesz :)))) I bez tego typu wpisow pewnie statystycznie może się trafić psychol. Niestety obok też są :) Wiec i w realu jest ich sporo... A w necie jest troche takich po prostu nieśmiałych a to nic złego.
Jak w życiu trzeba spróbować jak się nie klei nie kontynuować znajomości..
Moim zdaniem warto spróbować. Mój mąż też z netu :))))
A dziewczyny pamiętacie IRCa? czy to nadal istnieje? poznałam tam swoją pierwszą miłość...coprawda przetrwała tylko chwilę ale wspomnienia są cudowne. Potem pojawił się czat - tam poznałam swojego prawie eks męża. Bywam czasem na czacie ale uważam ze bardzo ciężko tam kogos poznać fajnego. w tych czasach sami zboczeńcy są ktorzy nie chca sie wiązać...czy są jeszcze porządni faceci ;/ ehh
poznawanie partnera przez internet to całkiem normalna sprawa, takie czasy nastały, bo w sumie wiele innych opcji się wyczerpała...
prosty przykład: jakby podszedł do mnie facet na ulicy i zapytał czy umówię się z nim na kawę, bo mu się podobam, to bym dopiero pomyślała, że psychol i zwiewałabym gdzie pieprz rośnie :)
miałam kiedyś chłopaka poznanego przez internet, ale męża poznałam w pracy :)
prosty przykład: jakby podszedł do mnie facet na ulicy i zapytał czy umówię się z nim na kawę, bo mu się podobam, to bym dopiero pomyślała, że psychol i zwiewałabym gdzie pieprz rośnie :)
miałam kiedyś chłopaka poznanego przez internet, ale męża poznałam w pracy :)