Widok

praca w Policji a Dziecko...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
szukam już dosyć długo pracy..od dawna myślałam też o Policji.
w czym rzecz..
zastanawiam się czy kobieta która ma małe dziecko (2 latka) ma jakieś szanse na dostanie się .....
liczę sie z tym że czekałaby mnie rozłąka z dzieckiem na czas szkolenia - z tego co wiem jest to okres 10 miesięcy.
czy jest tu mama która była w podobnej sytuacji?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Da się pracować. Ja już 12 rok daje radę hee

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaga - Hiob to Ci może co najwyżej sznurówki wiązać...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla chcącego nic trudnego! Praca jest bardzo wymagająca, kokosów się nie zarabia ale jeżeli podoba ci się sam charakter tej pracy to będziesz z niej zadowolona. Dziecko nie jest przeszkodą do tego aby się o nią ubiegać. Musisz jedynie wiedzieć o tym że na początku jest szkolenie, które trwa sześć miesięcy (ciągle to zmieniają), a po szkoleniu pracuje się w trybie zmianowym. Jeżeli masz kogoś kto zaopiekowałby się dzieckiem, to nie jest wówczas przeszkodą. Trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo Ciebie popieram, tym bardziej, że mam podobne marzenia. i
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam odłożone 10 tys. kiepskie mieszkanie i nic wiecej nie moge zrobic... i co Ty na to????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
bezrobotna pytanie zasadnicze to ... czy chcesz tej pracy.
Jesli tak to zabiegaj o nia.
Powodzenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaga, moj maz tez zmarl, dzieci maja rente,
nie wszystko mozna zaplanowac......
Nie zycze tobie, zebyc tego doswiadczyla, bo bys soebie z tym nie poradzila...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Właściwie to jaga powinna zostać beatyfikowana. Doświadczyła trudów i cierpień niewyobrażalnych dla zwykłych śmiertelników. Wszystkie tragedie zniosła z godnością i rozsądkiem. Poświęciła się, a jednak nie zaniedbała niczego. Dała z siebie wszystko co tylko mogła. Poznała receptę na jedynie słuszną drogę życia i jeszcze pomaga wybrać właściwy cel tym mniej świadomym i zagubionym. Nie czuję się godna z nią rozmawiać.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 1
jaga współczuje jesteś strasznie nieszczęśliwa wrustratka

bezrobotna-trzymam kciuki aby ci sie udało niezastanawiaj sie tylko łap te pracę
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakby to było takie łatwe - studia, praca, stabilizacja a dopiero potem dzieci ...
Tylko co zrobić jeśli sie okaże że na dzieci już za późno? ? Niestety natura nie czeka na stabilizację (którą i tak tak naprawdę osiąga się na emeryturze bo żadna praca nie jest pewna).

Ja bym spróbowała z tą pracą. Do odważnych świat należy :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bezrobotna trzymam kciuki żebyś znalazła wymarzoną pracę , którą pogodzisz z wychowaniem dziecka/dzieci i zyciem małżeńskim. Brawo za odwagę !
Jaga życzę Ci żeby w Twoim misternym i przewidywalnym planie na życie los nie podłożył Ci nogi. Nie można wszystkiego przewidzieć, przygotować sobie planu B na na wszelkie przeciwności losu
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
w związku z tym że to ja założyłam ten wątek to coś napiszę..
do Jaga
przykro mi że w Twoim życiu pojawiło się tyle problemów tylko nie rozumiem dlaczego mnie oceniasz pisząc słowa typu "zachodzą w ciąże po studiach" przy tym poniżając tego typu matki ...

wyobraź sobie że ja przepracowałam ładnych parę lat po studiach a dopiero później zaszłam w ciążę!!wyobraź sobie też że będąc w ciąży też byłam pewna że mam ugruntowaną pozycję w środowisku zawodowym i będę miałą do czego wracać a tu zong!!wróciłam i pracę straciłam!
i dlatego mając 2letnie dziecko szukam pracy nawet takiej która będzie się wiązała z rozłąką na jakiś czas z moim szkrabem..bo właśnie chcę zapewnić mu w miarę normalną przyszłość!!
piszesz

'''"..... po studiach rodza dzieci, siedza w domu,a potem po 5 latach zaczynaja szukac pracy. i czego oczekuja? ze maja mgr i to wystarczy?....""""

a może te mamy są już w taki wieku że powinny mieć już dziecko bo matka natura tak mówi? a może zaliczyły tzw wpadkę? a może po prostu chciały odchować dzieci a później zająć się życiem zawodowym?
co w tym złego że matka chce się poświęcić dziecku przez pierwsze lata jego życia a później wrócić do pracy? tzn że jest gorsza?
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
P.s.a posadkę i warunki mam takie że jak mi rodzice zachorują to nie będę absolutnie wracać do polski tylko ich tu zabiorę-nie jesteś jedyną osoba na tym forum która planować potrafi.śmierć rodzica?zdecydowanie przeżyliśmy, gratulacje jak jesteś na to gotowa, podziwiam
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Łał,powaliłas mnie, ideał.jesteś na prawdę niesamowita, bo na mnie też jedziesz a ja akurat mieszkam w kraju najbardziej przyjaznym rodzinom i matkom z dziećmi, więc raczej powinnas mnie chwalić, że odczekałam z dzieckiem, ustabilizowałam sytuację, odłożyłam kasę, i to nie dwa tysiące miesięcznie.ale cóż, znowu tylko potrafisz jechać pani idealna.i nie, nie przeżyłam ciężkiej choroby osoby bliskiej, przeżyłam moja i to mnie nauczyło trochę pokory w życiu i tego że nie można nic na sto procent planować.oby twoje życie nadal było tak idealne i poukładane jak teraz, szczerze ci życzę tego
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
po pierwsze, jak nadmienilam, zycie mnie tak nie raz zaskoczylo, ze Ciebie by wrecz powalilo. moze Ty sie wypowiedz, rzucisz swoja cieplutka posadke w norwwegii i w mig zaopiekujesz sie swoimi rodzicami? bo ja akurat zyje w tym od dawna. i opiekuje sie nie tylko mama, ale siostra, ktora bede sie opiekowac pewnie cale zycie. nie narzekam, nie czuje sie pokszodowana. jest to dla mnie tak oczywiste jak mycie zebow. i kto tu wyciaga idiotyczne wnioski? przezylas smierc rodzica? przezylas nowotwor rodzica? przezylas przewlekla ciezka chorobe siostry? to sie nie wypowiadaj. bo poziom zenujacy.z tego co widzialam, ograniczasz sie do wysylania pieniedzy na kosmetyczke mamusi, a twoim problemem jest nie przytycie w ciazy i kupno butow za 2 tys. nie masz pojecia o rzeczach, o ktorych sie wypowiadasz, nie masz pojecia o ludzkich tragediach,wiec sie nie wypowiadaj.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 10
no cóż, wniosek w moich wypowiedzi raczje płynął odwrotny, nie chodzi o pieniadze, a o stabilizacje (czyt.pewna przyszlosc). i jak wyzej nadmienilam, odklanie 2tys /mies ( z tytulu zarobkow meza) nie sklonilo mnie do entuzjastycznego poczecia dzidziusia. odczekalam na moment,w ktorym mam na tyle SWOJA stabilna sytuacje zawodowa, ze w razie braku meza, nie wplynie to diametralnie na warunki zycia mojego dziecka. przepraszam, to takie smieszne?no coz, ja nie narzekam.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
miranda - takich ludzi jak Jaga życie nie zaskakuje, przecież chorobę bliskiej osoby masz z góry założyć przed ślubem, także jak komuś zachorowała mama to miejcie pretensje do niej że nie zdeklarowała się przed ślubem i teraz trzeba przejść na pół etatu żeby tą chorą matką się zając jakby nie miała co innego do roboty tylko chorowanie.
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
jaga dobrze gada, każdy powinien swoje plany życiowe odłożyć przynajmiej do czasu aż będzie mógł 2 tys miesięcznie odłożyć :))))) Dziewczyna widać tryska szczęściem, na które ZAPRACOWAŁA.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
niestety nie wpakuje rodzicom kulki w leb, bo jedno zginelo na miejscu w wypadku samochodowym, drugie jest chore na raka, a chora siostra jest pod moja opieka i tak sie sklada, ze zycie zaskoczylo mnie juz tyle razy, ze nawet w najgorszym koszmarze bys nie potafila sobie tego wyobrazic.
i tak naprawde we wszystkich tych sytuacjach zazwyczaj problem polega na tym, ze czlowiek, zona, matka, corka itd jest na tyle niesamodzielny i nie niezalezny (m.in, dtego ze nidgy nie myslal powaznie o pracy, o tym by sie usamozielnic, cos soba reprezentowac, miec odlozone pieniadze itd), ze ludzie dopiero po takich tragediach zaczynaja myslec przyszlosciowo i na wszelki wypadek (choc czasem nawet po takich sytuacjach nie potrafia sie uczyc na bledach). mnie pomimo tych tragedii zycie nie zaskoczylo.inwestowalam w siebie, nie zrobilam sobie dzieciaka po studiach ( pomimo ze mielismy juz z mezem swoje mieszkanie, maz zarabial tyle, ze moglismy spokojnie co mies ok 2tys odlozyc), myslac, ze odchowam i potem sie pomysli, choroba czy mamy czy siostry mnie nie zaskoczyla, moge i jestem w stanie im pomagac, finansowac itd itd...i nawet mimo tego wszystkiego moge spokojnie teraz myslec od dziecku, nawet jesli mojemu mezowi spadnie cegla na leb, to bede samowystarczalna. a jak mi takze spadnie cegla na leb, to dziecko bedzie miec na tyle odpowiednia rente i zaplecze majatkowe, ze sobie poradzi. ale na to trzeba sobie zapracowac. poswieceniem i uczciwoscia. i w moim przekonaniu jest to wasnie swiadome macierzynstwo. cokolwiek sie nie wydarzy, zapewnie dziecku wszystko to, co pozwoli mu na godne zycie w przyszlosci. moi rodzice zapewnili mi to samo. pomimo jak widac wielu przykrych sytuacji.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 13
jak masz magisterskie to zawsze lepiej
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

do góry