Widok
praca w Policji a Dziecko...
szukam już dosyć długo pracy..od dawna myślałam też o Policji.
w czym rzecz..
zastanawiam się czy kobieta która ma małe dziecko (2 latka) ma jakieś szanse na dostanie się .....
liczę sie z tym że czekałaby mnie rozłąka z dzieckiem na czas szkolenia - z tego co wiem jest to okres 10 miesięcy.
czy jest tu mama która była w podobnej sytuacji?
w czym rzecz..
zastanawiam się czy kobieta która ma małe dziecko (2 latka) ma jakieś szanse na dostanie się .....
liczę sie z tym że czekałaby mnie rozłąka z dzieckiem na czas szkolenia - z tego co wiem jest to okres 10 miesięcy.
czy jest tu mama która była w podobnej sytuacji?
patrycja - a co ma zrobic ? się przyjeżdża na weekendy - a niby jak ma to dzieck utrzymac? jak ojciec wyjezdza do roboty na cale lata to dobry ojciec bo rodzine chce utrzymac jak matka chce wyjechac tylko na szkolenie zeby dostac prace i się utrzymac i dziecko to zła matka -słabe
Madness is the gift, that has been given to me!!
wiem wiem że to daleka droga przede mną i nikłe szanse na dostanie tej pracy ale chcę spróbować.
fakt, zacznę martwić się co z dzieckiem jak przejdę poszczególne etapy rekrutacji.....
własnie,
ojciec dziecka może wyjeżdżać na długie miesiące za pracą za granice, jako marynarz itp a matka ma siedzieć tylko przy garach, dziecku a jak ma prace to migiem do domu o 16tej...ahhhh :(
fakt, zacznę martwić się co z dzieckiem jak przejdę poszczególne etapy rekrutacji.....
własnie,
ojciec dziecka może wyjeżdżać na długie miesiące za pracą za granice, jako marynarz itp a matka ma siedzieć tylko przy garach, dziecku a jak ma prace to migiem do domu o 16tej...ahhhh :(
też tak uważam, a jest to budżetówka, dużo profitów ale też ciężka praca, koleżanka właśnie pracuje od chyba pół roku, też była na szkoleniu i przyjeżdżała na weekendy - wiem,rozłąka z dzieckiem będzie bardzo trudna, ale wiesz, ze to tylko na okres paru miesięcy - bardzo cię wspieram i podziwiam że wychodzisz z inicjatywą i myślisz o przyszłości swojej i dziecka...:)powodzenia !!
Madness is the gift, that has been given to me!!
Ja pracuję w straży granicznej i bardzo sobie chwalę. Również musiałam wyjechać na kilkumiesięczne szkolenie zostawiając tym samym mojego 8 mio miesięcznego szkraba. Całe szczęście wiedziałam, że jest bezpieczny z ukochanym tatusiem, więc było mi lżej. Co weekend wracałam do domu. Najgorsze były niedzielne rozstania, przepłakałam wiele nocy, ale z perspektywy czasu nie żałuję. Wszystko się super ułożyło, więc polecam. Ja byłam na szkoleniu 10 m-cy. Uszy do góry, dasz radę :)
Spróbuj, nic na tym nie stracisz a może akurat ci się uda i się dostaniesz. Praca jest fajna ale na jakieś dodatkowe profity bo to "budżetówka" to nie licz bo wszystkie dodatki do pensji mają pozabierać. Śmieszą mnie teksty typu idź do Policji a będziesz mogła pójść szybko na emeryturę. Szkoda że nikt już nie doda że na emeryturę policjanci mogą iść szybciej ale dostają wtedy tylko 40 % wypłaty!! Takie pieniądze ledwo na rachunki Ci starczą, a tu jeszcze cały miesiąc przed tobą... Ale pomijając ten fakt, tak jak już mówiłam praca jest fajna, ciekawa i interesująca więc warto spróbować. Pozdrawiam
jaga wiesz co czasami tak jest że masz zaje*istą pracę i potem robisz sobie dziecko i nagle tracisz pracę - przecież w dzisiejszych czasach wydaje mi się to oczywiste?
Poza tym kwestia posiadania dzieci to temat RZEKA
- mogła wpaść - usunąć nie wolno w tym katolickim kraju
- sama sobie nie zrobiła
Myślę, że lepsza matka zarabiająca na odległość jak pozbywająca się cięzaru za pomocą "śliskiego kocyka"
Nie osądzaj innych. Życzę CIĄGŁOŚCI pracy do 67 r.ż. w PRORODZINNYM kraju :)
Poza tym kwestia posiadania dzieci to temat RZEKA
- mogła wpaść - usunąć nie wolno w tym katolickim kraju
- sama sobie nie zrobiła
Myślę, że lepsza matka zarabiająca na odległość jak pozbywająca się cięzaru za pomocą "śliskiego kocyka"
Nie osądzaj innych. Życzę CIĄGŁOŚCI pracy do 67 r.ż. w PRORODZINNYM kraju :)
Jaga-jakie ty potrafisz ludzi oceniać...najłatwiej powiedzieć, zrobiła dziecko nie mając pracy.a pomyślałas że ojciec dziecka mógł ciężko zachorować?albo umrzeć niespodziewanie?albo deklarował miłość i wierność a teraz nawet własnego dziecka nie chce na oczy widzieć?albo rodzic forumki wymaga kosztownej opieki?jak już pisałam wcześniej, zero wyobraźni życiowej.
Madness is the gift, that has been given to me!!
zwazajac na podejscie wiekszosci kobiet (ktore de facto bije po oczach na tym forum), czyli jak zalatwic sobie L4 na 9 miesiecy (bo przeciez jetem w ciazy),a potem jak wydluzyc macierzynski, wychowawczy itd itd...to wcale mnie nie dziwi, ze po zrobieniu dziecka wylatujesz z zaj*** roboty. i jak ktos ladnie napisal w watku o L4, kobiety kobietom same zgotowuja ten los. a potem sa watki typu"mam dziecko na reku, skonczyl sie wychowawczy i nie mam co mu dac jesc, czyja to wina? jak se poscielesz, tak sie wyspisz. to, kiedy masz miec dziecko, to kwestia wyboru. nie rozumiem, placzy i lamentow kobiet , ktore zamiast wyrobic sobie stabilna sytuacje, inwestowac w swoj potencjal, zeby COS SOBA REPREZENTOWAC NA RYNKU PRACY, BYC ATRAKCYJNYM DLA PRACODAWCY, po studiach rodza dzieci, siedza w domu,a potem po 5 latach zaczynaja szukac pracy. i czego oczekuja? ze maja mgr i to wystarczy? zyjemy w czasach jakich zyjemy, jak ktos plodzi dzieci i nie mysli o tym, ze za 10, 20 lat temu dziecku trzeba nadal zapewnic utrzymanie, wyksztalcenie itd, to sorry, kiepski z niego rodzic. najpierw sie mysli. potem robi. uwazam, ze uczciwosc i ciezka ambitna praca daja taka pozycje na rynku pracy, ze nawet po przerwie na dziecko, pracodawca bedzie czekal. ale taka pozycje trzeba sobie uczciwie wypracowac, czyli trzeba chciec pracowac, miec ambicje i byc fair.
sama sobie nie zrobila -- jasne, ale chyba miala wplyw na to z kim je robi? z nierobem, leniem, fajtlapa, nieodpowiedzalnym czlowiekiem itd itd? kolejny przyklad naiwnosci... jakze czeste wyobrazenie: facet dzis zarabia tyle ze nam starcza, wiec super, zrobmy sobie dzidziusia. a facetowi jutro moze spac cegla na glowe. albo mu sie odwidzi.i zostajesz na lodzie. czyja to wina? Pana Boga moze? a moze Tuska? rzadu? PISu? tego kraju? (wkoncu np w skandynawii mozna sobie robic dzieci na lewo i prawo i ma sie sielskie zycie) badzmy obiektywni. i nie robmy ofiary z kogos, kto sam sobie jest winien.
sama sobie nie zrobila -- jasne, ale chyba miala wplyw na to z kim je robi? z nierobem, leniem, fajtlapa, nieodpowiedzalnym czlowiekiem itd itd? kolejny przyklad naiwnosci... jakze czeste wyobrazenie: facet dzis zarabia tyle ze nam starcza, wiec super, zrobmy sobie dzidziusia. a facetowi jutro moze spac cegla na glowe. albo mu sie odwidzi.i zostajesz na lodzie. czyja to wina? Pana Boga moze? a moze Tuska? rzadu? PISu? tego kraju? (wkoncu np w skandynawii mozna sobie robic dzieci na lewo i prawo i ma sie sielskie zycie) badzmy obiektywni. i nie robmy ofiary z kogos, kto sam sobie jest winien.
ojciec dziecka mógł ciężko zachorować?albo umrzeć niespodziewanie?albo deklarował miłość i wierność a teraz nawet własnego dziecka nie chce na oczy widzieć?albo rodzic forumki wymaga kosztownej opieki
ale czy o takich sprawach nie mysli sie zanim zalozysz rodzine? nie rozuiem, szukasz pracy dopiero jak maz Ci zmarl? zachorowal? super. jak dla mnie, tacy ludzie wlasnie maja zero wyobrazni, skoro mysla dopiero jak mleko sie rozleje.
ale czy o takich sprawach nie mysli sie zanim zalozysz rodzine? nie rozuiem, szukasz pracy dopiero jak maz Ci zmarl? zachorowal? super. jak dla mnie, tacy ludzie wlasnie maja zero wyobrazni, skoro mysla dopiero jak mleko sie rozleje.
Jaga ile ty w sobie jadu masz...od czego?wychodzi na to że ty to ideał jesteś , Boże uchron przed ludźmi którzy nigdy w życiu nie popełnili błędu...takimi jak ty, bo wyobraźni za grosz.przecież autorka chce pracować?jest odważną przekwalifikować się wg. Wymagań rynku...a ty nadal na nią jedziesz?jest wszystkim tym, czym chciałabyś by młoda matka była a i tak szukasz dziury w całym
Madness is the gift, that has been given to me!!
"zyjemy w czasach jakich zyjemy, jak ktos plodzi dzieci i nie mysli o tym, ze za 10, 20 lat temu dziecku trzeba nadal zapewnic utrzymanie, wyksztalcenie itd, to sorry, kiepski z niego rodzic. najpierw sie mysli. potem robi. uwazam, ze uczciwosc i ciezka ambitna praca daja taka pozycje na rynku pracy, ze nawet po przerwie na dziecko, pracodawca bedzie czekal. ale taka pozycje trzeba sobie uczciwie wypracowac, czyli trzeba chciec pracowac, miec ambicje i byc fair"
gratuluję podejścia, naprawdę, i tego, ze nigdy w życiu nie spotkało Cię nic niespodziewanego, nic nieprzyjemnego ... zazdroszczę nawet... bo mnie już życie nauczyło, że nie da się planować na 10 lat do przodu. Nawet na rok jest trudno. I mam kilkoro znajomych którzy tez niestety takiej prawdy o życiu się dowiedzieli...
Autorka wątku chce podjąć pracę aby polepszyć byt swój i swojego dziecka - i brawo dla niej. Jest silną, odważną kobietą która nie wyładowuje swoich frustracji anonimowo w sieci.
Co więcej zapytała jakie ma szanse na konkretną pracę w konkretnej sytuacji życiowej a nie o to, czy jej ciąża sprzed kilku lat była dobrym pomysłem więc jak nie potrafisz się wypowiedzieć w temacie to może sobie daruj jakiekolwiek wypowiedzi...
Do bezrobotnej - jestem przekonana, że dziecko nie stanowi przeszkody w zatrudnieniu w Policji o ile zdasz wszystkie testy więc nie zastanawiaj się nawet tylko próbuj. Trzymam kciuki :)
gratuluję podejścia, naprawdę, i tego, ze nigdy w życiu nie spotkało Cię nic niespodziewanego, nic nieprzyjemnego ... zazdroszczę nawet... bo mnie już życie nauczyło, że nie da się planować na 10 lat do przodu. Nawet na rok jest trudno. I mam kilkoro znajomych którzy tez niestety takiej prawdy o życiu się dowiedzieli...
Autorka wątku chce podjąć pracę aby polepszyć byt swój i swojego dziecka - i brawo dla niej. Jest silną, odważną kobietą która nie wyładowuje swoich frustracji anonimowo w sieci.
Co więcej zapytała jakie ma szanse na konkretną pracę w konkretnej sytuacji życiowej a nie o to, czy jej ciąża sprzed kilku lat była dobrym pomysłem więc jak nie potrafisz się wypowiedzieć w temacie to może sobie daruj jakiekolwiek wypowiedzi...
Do bezrobotnej - jestem przekonana, że dziecko nie stanowi przeszkody w zatrudnieniu w Policji o ile zdasz wszystkie testy więc nie zastanawiaj się nawet tylko próbuj. Trzymam kciuki :)
jaga - z takim podejściem to wpakuj rodzicom kulkę w łeb, wtedy na pewno nie zaskoczą Cię nagłą chorobą lub śmiercią labo niepełnosprawnością, w końcu tak będzie pewniej, bo ja też na twoim miejscu bym się wkurzyła jakby mi ktoś mamę labo męża potrącił na drodze, albo spowodował wypadek i doprowadził do kalectwa i na mnie spada opieka której NIE PLANOWAŁAM.
A poza tym, deklarujesz się jako zatwardziały katolik to za pewnie robiłaś wszystkie badania w ciąży bo jak Ci się urodzi chore dziecko albo choroba ujawni się po latach to może szlag trafić, bo to nie planowane było.
Co za nieodpowiedzialność ze strony ludzi, że nie planują już własnego pogrzebu.
Jesteś idealna pod każdym względem - nic tylko pozazdrościć
A poza tym, deklarujesz się jako zatwardziały katolik to za pewnie robiłaś wszystkie badania w ciąży bo jak Ci się urodzi chore dziecko albo choroba ujawni się po latach to może szlag trafić, bo to nie planowane było.
Co za nieodpowiedzialność ze strony ludzi, że nie planują już własnego pogrzebu.
Jesteś idealna pod każdym względem - nic tylko pozazdrościć
Madness is the gift, that has been given to me!!