Widok
ręcznie ? toż to cofanie się do średniowiecza, dobrze że w strumieniu kijanką nie polecali Ci prać ;))
ja piorę w Dzidziusiu albo Bobasie, bez płynów zmiękczających, 40 stopni i dodatkowe płukanie, czasem w sytuacjach "krytycznych" dodaję do prania vanish, żadnych uczuleń nie zaobserwowałam
póki jest pogoda polecam suszenie na słoneczku, ubranka później tak ślicznie pachną :)
ja piorę w Dzidziusiu albo Bobasie, bez płynów zmiękczających, 40 stopni i dodatkowe płukanie, czasem w sytuacjach "krytycznych" dodaję do prania vanish, żadnych uczuleń nie zaobserwowałam
póki jest pogoda polecam suszenie na słoneczku, ubranka później tak ślicznie pachną :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Ja rowniez tylko w pralce, na początku Lovela, Jelp, potem odkryłam Dzidziusia i jego cudny zapach :)
Jak Mloda skonczyla rok to piore w "dorosłym" proszku - najczęsciej niemiecki ariel i uzywam lenora sensitive do płukania
Ciuszki córki piore wciąz osobno (procz bialych i ciemnych te piore razem z naszymi) ale tylko dlatego, ze tyle sie ich zbiera, ze spokojnie co kilka dni zapelniaja mi pralke :)
Piore zazwyczaj w 50 st, raz na jakis czas jak córka była mała to pieluszki tetrowe, pościel, ręczniki wrzucałam na 90 st. Teraz juz sporadycznie :)
Jak Mloda skonczyla rok to piore w "dorosłym" proszku - najczęsciej niemiecki ariel i uzywam lenora sensitive do płukania
Ciuszki córki piore wciąz osobno (procz bialych i ciemnych te piore razem z naszymi) ale tylko dlatego, ze tyle sie ich zbiera, ze spokojnie co kilka dni zapelniaja mi pralke :)
Piore zazwyczaj w 50 st, raz na jakis czas jak córka była mała to pieluszki tetrowe, pościel, ręczniki wrzucałam na 90 st. Teraz juz sporadycznie :)
