Widok

prawo jazdy w ciąży

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
co o tym myślicie, dziewczyny?
Czy któraś z Was zdawała prawko będąc w ciąży?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja już też jestem po kursie i dwóch oblanych egzaminach ;) następny będę zdawać już po porodzie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zaczęłam naukę będąc w ciąży, wewnętrzny zdałam, potem pierwszy egzamin mi nie wyszedł. Termin drugiego dostałam tydzień przed porodem więc odpuściłam.
No a potem jak mały miał 4 m-ce poszłam i zdałam :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to co może trzeba sobie brzuch odczepić żeby nie zadziałać jak płachta na byka na jaśnie pana egzaminatora...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zaczełam prawko własnie w ciązy(miałam troszkę więcej czasu;-) i zdałam za drugim razem ;-) moja mała wykazuje teraz (2,5 roku) predspozycje na kierowcę ;-)

I dzięki temu że myslałam o dziecku(że mam się nie denerwować) podeszłam do tego bezstresowo ;-)

stoję z nia na skrzyżowaniu gdzie zawsze musi nas ktoś wpuścić bo taki ruch jest na głównej - i mówie do niej -" O teraz to sobie tu postoimy- bo nikt nas nie wpuści ;-("- nagle zatrzymuje się samochód a mała- "o jedz mama wpuścił nas" ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam Ci do powiedzenia, że chyba słabo u Ciebie z rozumieniem.

"Mniejsze szanse" nie oznacza "zerowe szanse". Uczono Cię kiedyś statystyki, rachunku prawdopodobieństwa?

I kto nie ma dziś nerwicy? Chyba ponad połowa młodych kobiet ma zaburzenia nerwicowe, mniejsze lub większe. W jakimś stopniu pewnie przyczynia się to też do coraz gorszych statystyk płodności, no ale jeszcze się rozmnażamy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zdawałam i nie zdałam, udało sie dopiero po porodzie, wcale czulej nie patrza a może nawet wprost przeciwnie, zwłaszcza w gdyni:)
flora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatho.Ja mam nerwicę,w ciąży to też się ujawniało,więc stres był a przenosiłam ciążę prawie 2 tygodnie.I co masz mi do powiedzenia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do mamy: owszem stres szkodzi dziecku, naukowo udowodniono, że nie tylko geny wpływają na to że dziecko jest po urodzeniu znerwicowane. Stres może wywołać również skurcze i przedwczesny poród, chociaż to już bardziej dotyczy organizmu matki niż malucha. Wiadomo, że wojna czy mąż pijak to zupełnie inna sytuacja, nie porównujmy świadomie wybranego egzaminu z takimi sytuacjami bo to niesprawiedliwe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja siostra zdawała w ciąży i nie poleca ze względu na stres. ja obecnie robię prawko - nie w ciąży - i się okropnie stresuję więc w ciąży na pewno bym nie poszła. musisz sama zdecydować bo jeżeli też będziesz się stresować to lepiej po porodzie idź.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja to się zastanawiam jak to można nie zdać. Na egzaminie popełniłam jeden błąd i na prawdę go popełniłam więc gdybym zrobiła drugi i nie zdała to nawet bym się nie czepiała, bo nie miałabym o co. Powiem tak egzamin to małe piwo(jak dla mnie), jeżdżenie po egzaminie to jest dopiero wyzwanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest zależne również od stresu, niestety.

I co Wy z tą wojną? Naprawdę wierzycie, że byłyby wtedy rewelacyjne statystyki donoszeń ciąży?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Donoszenie ciąży?To nie zależne jest od stresu tylko od układu genów i innych takich rzeczy jak problemy ginekologiczne kobiet,nie zagnieżzenie się jajeczka w macicy itp.A kobiety w czasie wojny co miały powiedzieć?A Wy piszecie że stres zaszkodzi dziecku bo się stresuje na egzaminie,no bez sensu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja wlasnie w ciazy podchodzilam do egzaminu na luzie, 3 razy zdawalam jak nie bylam to sie strasznie stresowalam. Pamietam ze raz egzaminator powiedzial do mnie "chce pani zabic dziecko" jak jechalam 40!!! /h (a moglam do 50), trafiam na samych skur....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie kobiety mają we wszystkim pod górkę, nawet w donoszeniu ciąży mają mniejsze szanse. Niesprawiedliwe, nie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co Wy rozumiecie przez to że stres zaszkodzi dziecku,w jaki sposób?bo nie bardzo rozumiem,co mają powiedzieć kobiety które mają nerwice,depresje,albo męża pijaka?One rodzą gorsze dzieci czy jak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja bedąc w ciąży z widocznym brzuchem zdawałam 3 razy, pierwszy raz wykorzystałam fakt ciąży i przyspieszylam egzamin który oblalam kolejny równiez negatywny jeszcze egzaminator mi zwrócił uwage ze zalatuje mu papierosami a w moim stanie to palic nie można, wkurzyłam sie na maksa bo nie paliłam w ciązy. kolejny raz wkoncu zdany ale nie ze wzgledu na brzuch tylko juz na doświadczenie bo to byl mój chyba 9 czy 10 egzamin :-)no i co z tego?zdałam w pazdzierniku 2009 dziecko urodziłam w styczniu 2010 jeżdzilam może ze 3 razy bo balam sie narazac moje szczescie na jakis wypadek i od urodzenia nie jeżdze wcale bo sie kuzwa boje jak cholera wsiąść po takim czasie za kolko;-((((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
3oko, współczuję:( tyle razy na nic. A ja się zastanawiam, czy umiałabym się tak odciąć od stresu, podejść do tematu na luzie. No nic, do poniedziałku mam czas na zastanowienie, to się będę zastanawiać;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nusia ja to jestem rekordzista w zdawaniu (a raczej oblewaniu) w ciazy, zdawalam 6 razy, w tym tydzien przed porodem. Teraz jestem w drugiej i znowu probuje i nic...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja zdałam w czasie ciąży. Przed ciążą stres mnie zżerał i nie mogłam zdać. Będąc w ciąży powiedziałam sobie, że spróbuję, ale dziecko ważniejsze. Postanowiłam sobie, że wsiądę do auta o ile nie będę się zbytnio denerwować. W aucie cały czas powtarzałam sobie w myślach, że stres może zaszkodzić dziecku. Myślę, że dzięki temu zdałam :)) wcześniej próbowałam, ale właśnie za bardzo się denerwowałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym poczekała. Robiłam kurs będąc w ciąży, tzn. zaszłam w ciążę już w trakcie trwania jazd na kursie. Myślałam, że dam radę zdać egzamin jeszcze w ciąży i na teorię poszłam na luzie, zdałam od razu, a termin jazd wyznaczyli na 3 tygodnie przed terminem porodu, więc odpuściłam. Potem się stresowałam żeby zdążyć zdać zanim upłynie termin ważności teorii (a przy małym dziecku czas ucieka tak szybko). Udało się za drugim podejściem i w terminie (za pierwszym razem nerwy mnie zjadły na placu), ale jakbym miała to robić jeszcze raz, cały egzamin przełożyłabym na "po porodzie".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry