Widok

prezent na ślub - nie kasa?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam, wiem że temat wałkowany tu i na weselniku milion razy, ale może ktoś ma jakiś super nowy pomysł? W sobotę ślub mojej kuzynki, bliskiej, ale z różnych przyczyn nie idziemy na wesele, tylko na ślub. Oczywiście w zaproszeniu był wierszyk o kasie, którego bardzo nie lubię, bo to dla mnie narzucanie czegoś. Nie lubię podejścia wszystkich młodych par typu 150 zł za talerzyk więc tyle od osoby w kopercie powinno się znaleźć... Tak więc szukam > wiem że bardzo szybko;) pomysłu na jakiś inspirujący prezent, może bardziej wymyślny niż zastawa z ikei (za bony:))) Dodatkowo ich córeczka ma tego dnia urodziny, więc może coś takiego dla wszystkich razem? Myślałam nad zestawem ręczników z wyszywanymi imionami, ale zestawy są po 2 albo 4, a ich jest "tylko" 3, a nie wiem gdzie ew. zrobić to na miejscu? Pomóżcie kobietki, może niedawno brałyście slub i dostałyście coś naprawdę fajnego? Dodam, że młodzi mają już mieszkanie, urządzone, więc prezenty typu obraz czy żelazko odpadają:) aha - chciałabym wydać jakieś 300 zł
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja w zaproszeniach miałam, że będziemy wdzięczni, jeśli dostaniemy książkę zamiast kwiatów.
Ludzie się spisali, dostaliśmy mnóstwo książek, ale tylko 2 z dedykacjami :(
Niestety w większości są to głupawe poradniki typu jak żyć lub jak być szczęśliwym. Na szczęście jest kilka albumów z pięknym zdjęciami, kilka przewodników, nawet komplet "cała Polska czyta dzieciom". Kwiatów dostaliśmy 2 sztuki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesli Ci przeszkadza to,ze potrezbują kasy, bo wszytko materialne juz mają to moze w w domu zostań??? Bedzisz szczesliwsza jak kuppisz cos co bedzie w szafie , bo ty spełnisz "obowiązek" a oni się nie wzbogacą Twoim kosztem, to naprawde nie idź.


Kup małej zabaweczkę - ciastolina, coś z hello kity, moze farbki do malowania twarzy , a im daj pieniądze w innej formie i drobiazg na pamiątkę, np. dwa ślubne kubki ze zdjęciem, datą ślubu lub ich fotkami albo karte podarunkowa ikea, jakiś sklep rtv/agd, wyposażenie wnętrz :) kupią wtedy to co chca, ale nie wydadzą na inne cele:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie z loca-daga


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my też dostaliśmy książki zamiast kwiatów:)

i też prosiliśmy o pieniądze-zboeraliśmy na samochód, co prawda kilka osób kupiło "jakiś fajny prezent", ale mając urządzone mieszkanie wszystko stoi w piwnicy, jedynie czajniczek do herbaty używamy

ja uważam że jak proszą o kasę to najlepiej dać kasę a nie wymyślać na siłę coś oryginalnego
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedna z forumek dostała coś takiego: image
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
loco daga a gdzie takie coś kupić z tymi euro?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to jest chyba własnorecznie zrobione- znalazłam to w jakiej relacji forumki:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a moze taki kosz piknikowy z wyposażeniem... plus prawdziwego szampana....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
relacja Cissus - z zeszłego roku... wyszukiwarka powinna znaleźć... oni tam też mieli inne "modele"
uważam, ze przesympatyczny sposób dania kasy
i na pewno zostanie zapamietany:)
nie tylko rpzez młodych;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też jestem zdania że lepszy prezent niż kasa.
Na nasze wesele dostaliśmy naprawde super prezenty i do domu i na ozdobe i coś praktycznego i coś drobiazgowego i z każdego sie cieszyliśmy...
A z drugiej strony jak my zapraszaliśmy gości na ślub to żadych oczekiwań do prezetnów nie mieliśmy...nawet sie nad tym nie zastanawialismy..a kto co da i czy coś warte,potrzebne.
Przecież Para Młoda zaprasza gości aby byli w tym dniu razem z nimi a nie dla prezentów,kasy i czy cały ślub sie zwróci... ( nikt tutaj o tym nie pisze)
Jak ja sie wybieram na ślub czy wesele to owszem patrze na potrzeby Pary Młodej...czasami zagaduje ich co im potrzebne,czy akurat coś remontują itp.
A co zamiast kwiatów to fajnie jak sie dostaje coś innego (książki,wino,czy jakieś bony)...moje wszystkie kwiaty powyżucałam i nic z nich nie mam/miałam :(
Nie rozumiem tekstów w stylu po co to komu potrzebne,tylko w szafie leży,nikomu sie nie odsprzeda...Przecież tą osobe nie zapraszaliście dla prezentu...
To jest moje skrtomne zdanie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
skoro nikt nie zaprasza dla prezentow, to niech napisze,ze nie chce preznentów:P:P A przed kościołem niech ktos ze swiadków stoi z puszka la potrzebujących -pomysł świetny, ale mało kto na ttaki gest sięzdobywa- ale jak temat kasy, to oficjalnie nikt jej nie chce. Owszem prezenty fajne-ale tylko tarfione. ja np znam moja rodzne i przerażała mnie sama mysl o jakis odpustowych ramkach na zdjęcie lub jakiejs inne tandecie, a wiem,ze mogłabym to dostac:/

a co do kwiatów- wszyscy pytali co kupowac, a ja podkreslałam ze kwiaty, bo jestem ich wielka miłośniczka i świetnie było miec choćby tydzie dom w kwiatach :) A z elementów dekoracyjnych z bukietów zrobię inne "gadżety" -lubie włąsnorecznie pakowac prezenty, robic stroiki na święta i takie tam:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
myśmy nie chcieli kwiatów
zamiast nich zbieraliśmy do puszki (właściwie to dziewczyny - siostrzenice męża) kase na hospicjum
potem dorzuciliśmy drugie tyle i wpłaciliśmy na konto
kwiatki to może ze trzy dostaliśmy i gdzieś zagnięły nim do domu z wesela wróciliśmy - pewnie na sali zostały
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i to jest super- widac,ze macie dobre serducha i nie jestescie obojętni na ludzkie cierpienie;) Piękny gest:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nigdzie nie napisałam że przeszkadza mi to, że potrzebują kasy, bo akurat wiem że kasy mają dość. Na ślub idę nie z obowiązku, a raczej z "potrzeby" serca, a wg. Ciebie moim obowiązkiem jest dawanie pieniędzy? Zawsze myślałam że ślub to szczególny dzień dla młodej pary, że chcą się wtedy cieszyć, dzielić szczęściem a nie rozliczać co kto i za ile? I jak czytam niektóre wypowiedzi to widzę że wielkim faux pax jest niedostosowanie się do życzenia i po prostu koperta jest obowiązkowa?



Nie prosiłam o komentarze tylko o poradę w sprawie prezentów, bo myślę że większość z Nas (Was) mimo wszystko dostała coś takiego, co pamięta do dziś a nie upchnęła głęboko w szafie i z obrzydzeniem myśli o chwili kiedy rozpakowała prezent?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tę "sypialnię" z pieniędzmi powyżej to myśmy dostali od wujostwa, ciocia napracowała się przy tym, ale właśnie taki prezent był super. My też już mieliśmy mieszkanie urządzone, więc kasę mogliśmy sobie dorzucić do podróży poślubnej. A zdjęcia zostały i przypominają nam, że był w tym ich osobisty wkład. Wilk syty i owca cała ;-)

Tak jak pisze AgaB, w mojej relacji (adres w stopce) jest więcej takich pomysłów na "spersonalizowaną kasę".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
loco - powiem ci, że generalnie, to było nam przykro, jak policzyliśmy tę kasę
kilka osób eweidentnie musiało stwierdzić "fajnie, nic nie trzeba kupować, przyoszczędzimy"
nie powiem, były setki, pięćdziesiątki, ale średnio wyszło 12-15zł (nie pamiętam dokładnie) od osoby (a skoro były stuzłotówki, to niektórzy dali dużo więcej niż średnio), a na kwiaty wydaliby więcej...

nam nie chodziło o gest, tylko o to, co zostanie... nie chcieliśmy zbierać konkretnych rzeczy (np. maskotek, przyborów szkolnych), bo hospicjum lepiej zużyje te same $ - kupia hurtowo, nie-markowo i dokładnie to, co trzeba

kogo znam, to zachęcam do takiej formy "zamiast kwiatków"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No my książki dostaliśmy różne, kilka fajnych powieści, kilka albumów i przewodników, szkoda,że nikt nie wpadł na serię "Cała Polska czyta dzieciom" :) Tylko dwa czy trzy super poradniki o szczęśliwym życiu. I większość książek z dedykacją.

Co do kwiatów - dla mnie bez sensu, nawet, jak ktoś lubi. My i tak dostaliśmy sporo (od ludzi, którzy przyszli tylko do kościoła), wszystkie zostały u rodziców, bo następnego dnia wyjeżdżaliśmy w podróż poślubną i nawet popatrzeć nie było kiedy. Jak po tygodniu wróciliśmy, to może ze trzy wiązanki jeszcze się trzymały. Kasa wyrzucona do śmieci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie rozumiem po co ludzie robia wesela, wytlumaczcie mi
dla kasy??? zeby sie zwrocilo?
kurcze jak mnie taki podejscie irytuje, durne wierszyki na zaproszeniach o kasie! mam isc na wesele zeby sie zwrocilo??? dla kasy jestem zapraszana czy od serca??

jak chce zjesc obiad to ide do restauracji i taniej mnie to wyniesie niz schabowy+disco polo na weselu. ostatnio z tego powodu odmowilam pojcia na wesele, jak przeczytalam ze chca kase. 300zl ktore mielismy przeznaczone na prezent wydalismy na nasze uciechy. i lepiej bawiilsmy sie niz na weselu, ktore splacic kasa mielismy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jeśli jest się zaproszonym na wesele, to raczej wypada Młodym coś przynieść, nie idzie się z pustymi rękami. Kiedyś, jak nic nie można było dostać w sklepach, dawało się prezenty, żeby Młodzi mieli "wyprawkę". A dziś? Część ludzi bierze ślub mając już urządzone mieszkanie, część - jeszcze mieszkając u rodziców albo w małym, wynajętym mieszkaniu. Na pewno są osoby, które potrzebują wszystkiego i wtedy się cieszą z kolejnych ręczników czy żelazka. Ale jeśli mieszkanie jest wyposażone, albo nie ma miejsca w szafach, to po co ludzi uszczęśliwiać na siłę?

Pewnie są też osoby, którzy faktycznie robią imprezę, żeby się zwróciła. Ale czy naprawdę jeśli się napisze, że woli się pieniądze od prezentów, to taki dowód wyrachowania? Niby w czym prośba o pieniądze jest gorsza od robienia listy prezentów? Moim zdaniem, nawet ułatwia gościom życie - przynajmniej nie muszą biegać i szukać. A jeśli nie ma się nawet listy prezentów, to naprawdę można się spodziewać mnóstwa rzeczy, z którymi potem nie wiadomo co zrobić. Albo nie pasują do mieszkania, albo są tandetne, albo - w najgorszym wypadku - wręcz niepotrzebne. I co wtedy? Zachować i trzymać na widoku wazon od cioci z - przy całym szacunku - kaszubskimi wzorami, nawet jeśli mamy mieszkanie urządzone w nowoczesnym minimalistycznym stylu, bo ciocia nas czasem odwiedza, czy schować go do szafy i wyciągać na jej odwiedziny? Pieniądze rozwiązują problem.

Ale tak naprawdę to wiadomo, że nikogo się nie przekona wbrew jego woli i zapatrywaniom... Kto się poczuje urażony, ten nie pójdzie na wesele, bo uzna, że został zaproszony "dla wyrównania rachunku", chociaż patrząc realnie - wesele ma małe szanse się zwrócić - przy wszystkim, za co trzeba zapłacić, liczenie samego "talerzyka", jak niektórzy robią, nie rozwiązuje sprawy.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz, do sukni tez nie zamierzam sie dokladac i idac na wesele nie interesuje mnie ile ono kosztowalo. dajac 300zl prezent za pare i tak daje z gorka bo watpie ze jak ktos kto robi robi wesele w miejscu innym niz hotel 4-5* wydal wiecej na osobe. a duperele w sensie strojenie kosciola, golabki i inne cuda na kiju nie interesuja mnie. to samo tyczy sie fotografa.
za 300zl jak mozna sie najesc w b. dobrej restauracji i nie zrazy czy kotlety a bardziej wyszukane dania. wiec dla gosci wesele to zadna atrakcja i jezeli ktos rzada kasy w prezencie to dla mnie jest przesada.

a najgorsze sa glupkowate wierszyki. niby impreza na poziomie a w zaproszeniu teksty rodem z podstawowki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry