Widok

przykro nam:(

Wesele Temat dostępny też na forum:
W czerwcu mamy wesele, w marcu rozdaliśmy wszystkie zaproszenia - w momencie ich rozdawania wszyscy powiedzieli, że będą. A teraz kiedy zbliża się okres potwierdzenia przybycia wiele osób rezygnuję ( a najgorsze jest to że zawodzi rodzina) tłumacząc się kiepską sytuacja finansową. Dla nas najważniejsza jest ich obecność - a tu klapa. Zrobiło nam się bardzo przykro:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nam tez odmówiła moja rodzina - tzn. większośc , ale przygotowaliśmy sie na to i mamy listę rezerwowych, doprosiliśmy inne osoby na ich miejsce, ale troszke przykro, pozałatwialiśmy noclegi a oni nawet nie raczyli odpowiedziec czy beda, sami wydzwanialismy zeby sie dowiedzic ze odmawiaja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do list rezerwowych: moja przyjaciółka była w zeszłym roku na weselu gdzie para młoda zaprosiła prawie pól wesela z listy rezerwowej, m.in ją tez.
Stało się tak dlatego że prawie cała rodzina młodej im odmówiła, nawet najbliższa - bo mieli focha że młodzi mieszkali ze sobą przed ślubem.. :/ nie skomentuję
mlodzi postanowili mieć ich w nosie, zaprosili pełno znajomych, weselicho było bardzo udane i jeszcze do dziś wspominane :)

więc czasami to prawda ze z rodzina to najlepiej wychodzi się na zdjęciu... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my nikogo nie zamierzamy prosić o przyjazd, jesli chce to będzie, jeśli nie, to tak jak piszecie-ich strara :) poza tym mamy listę rezerwową, brzmi strasznie,a le w ostateczności może się przydac :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tymi którzy odmawiali w sumie się nie przejmowałam, ich strata; przynamniej będę miała wesele z osobami które CHCIALY przyjechać a nie z takimi które musiałam o to błagać ;)
głowa do góry lepiej mniejsze towarzystwo a sprawdzone niż bal na 200 osob którego i tak nie ogarniesz :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zaprosiliśmy"z górką" jakieś 120 osób, a salę zarezerwowaliśmy na 70-80os :) no i trafiliśmy idealnie, mamy ok.70osób ostatecznie, właściwie wszystkich których obstawialiśmy ;)
niestety poza paroma osobami z mojej rodziny które miały być - a nie będą z powodu komplikacji zdrowotnych :( i tu akurat rozumiem bo sama ich w szpitalach odwiedzalam :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie takiej sytuacji nie było i jestem zaskoczona tym co piszecie. Nawet, szczerze powiedziawszy, przybyciem "zaszczyciły" mnie pewne osoby po których spodziwałam się, że odmówią.

ooooj, chyba kryzys daje się we znaki ;)

...najpierw wymagaj od siebie a potem od innych...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas też niektórzy jeszcze przed otrzymaniem zaproszenia informowali, że nie przyjdą, nie z powodu kasy, ale malutkich dzieci... no ale innym osobom to np. nie przeszkadza i przyjada z maluszkami.. kwestia podejścia.. bardziej przykra jest informacja, jak ktoś powie, że nei przyjdzie jeśli ta ciotka będzie :/ to jest dopiero lipa..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie na odwrót- goście się wpraszają- i to często tacy, co do których nawet do głowy mi nie przyszło,zeby ich zapraszać.
Na pewno to nie jest taka przykra sytuacja jak odmawianie, ale za to bardzo kłopotliwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas jest podobnie,część jeszcze nie dostała zaproszeń a już oświadczali że nie będa.Szczególnie ze strony narzeczonego,co jest wkurzające bo mają za darmo zapewniony dojazd(autokar)i noclegi.Chrzestny narzeczonego kręci nosem bo w autobusie będzie mu niewygodnie:/ Co za bez sens.Z jednej str.mówimy sobie że co tam,prosić na kolanach nie będziemy a z drugiej jednak to trochę przykre zwlaszcza że jeszcze z rok temu wypytywali kiedy slub i czy dostaną zaproszenie.Cóż,co będzie to będzie...Tylko nie ładnie gdy ktoś wogóle nie potwierdza przybycia i odwrotnie a tak często niestety bywa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam ślub 6 czerwca a zaproszenia zaczęliśmy rozdawać w Boże Narodzenie a skończyliśmy pod koniec lutego- jakieś pojedyncze jeszcze na początku marca daliśmy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my jeszcze ie rozdalismy, ale mysle, ze w lipcu albo sierpniu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ile wczesniej przed slubem rozdalyscie zaproszenia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rudziaczek ja tak samo ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my robimy odwrotnie-zapraszamy o kilka osob wiecej w duchu sie modlac zeby nie przyjechali:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nam juz przy wręczaniu pare osób powiedziało ze nie przyjadą wiec automatycznie dopraszaliśmy teraz się smiejemy (bo zbliza sie teremin odpowiedzi) że jak sie odmysla i jednak przyjadą to bedizemy meili pietro wesele.

Pytanie do tych co już maja za sobą: miałyście taką sytuacje ze na ostatnią chwilę ktoś wam m,ówił że jednak przyjedzie a wy juz na jego miejce kogos zaprosiłyscie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zapraszamy 47 osob, poki co zadna nie powiedziala nam ze nie przyjedzie, z rodziny zapraszamy niezbedne minimum. Jeszcze nie wysyłałam zaproszen, mam tez liste rezerwowa, mam nadzieje ze nas nikt nie zawiedzie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Monika, pisalas na zaproszeniu wierszych o pieniadzach, zamiast prezentow? Niektorzy czuja sie niezrecznie bedac niezamoznymi, a wiedzac o oczekiwaniach pieniedzy ze strony mlodych. Mysle, ze jeszcze goscie potwierdza swoje przybycie, nie martw sie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie tak jest, że wesele jest jedna z nielicznych okazji do spotkania całej rodziny. U nas w rodzinie to jest ostatnie wesele, następne to wesele naszych dzieci i dzieci naszego rodzeństwa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas też sporo osób odmówiło, ale z mojej rodziny więcej niż od P. Ostatecznie ze 195 zaproszonych będzie koło 142-146. Z odmowami zawsze trzeba się liczyć, ale z drugiej strony jeżeli nie ma naprawdę poważnego powodu aby odmawiać to powinno się przyjechać- tak naprawdę wesela i pogrzeby to są jedne z nielicznych okazji gdzie cała rodzina może się spotkać- a wiadomo że takie okazje nie zdarzają się często.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry