Widok

pytanie do mam które robią same zupki, obiadki....

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
czy swoim niespełna rocznym dzieciom robicie obiady z warzyw nie ekologicznych?>
tzn, tych mytych itp...
karmie do tej pory słoiczkami, chciałabym się przerzucić na gotowanie obiadów dla dziecka ale nigdzie w okolicy nie ma warzyw z ekologicznych upraw....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
certyfikat Eco nie tak łatwo zdobyć, kontrole jakości są systematycznie więc certyfikowane uprawy są raczej pewne.
Jest różnica czy warzywa (czy inne produkty) mają tylko napisane EKO (czy prosto z ogródka) czy mają certyfikat np. ekocertu.
A kielki z bakteriami nie koniecznie byly eko (duzo kilekow w supermarketach nie ma certyfikatow tylko jest uwazane za tzw. zdrowa zywnosc). Nie boje sie kupowac warzyw eco w supermarkecie jak maja certyfikat ale glownie kupuje je w sklepach ze zdrowa zywnoscia.
A tak jak pisze enjoy - warzywaniaki zaopatruja sie na gieldzie gdzie warzywa sa z duzych plantacji - chociaz i tak wole warzywniaki od supermarketow bo tam jada warzywa najnizszej jakosci (mowie o takich bez certyfikatow).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam inne pytanie co do gotowania dla naszych malców:)
Robię mojemu Mateuszkowi jedzonko na zapas - tzn mrożę w pojemniczkach na pokarm. Po rozmrożeniu papka ma dość dziwną konsystencję. Nie wygląda jak papka a do tego muszę ją jeszcze łyżeczką rozdrabniać.
Czy Wy też tak macie? Czy można temu jakoś zaradzić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kathrine może wystarczy to zamieszac z wodą, aż zrobi się wystarczająco rzadkie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm...po rozmrożeniu woda jest, więc nie ma sensu dodawać jej więcej. Chyba będę musiała po rozmrożeniu zmiksować tą papkę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a w jakiej postaci to mrozisz - juz zmiksowane czy tylko starte na tarce ?? Ja mroziłam ugotowane i starte na tarce warzywka w pojemniczkach na lod - pozniej do wiekszego woreczka przerzucalam i mialam kosteczki z ktorych robilam obiadki: do garnka kostke marchewki, zimniaka, buraczka, odrobine wody, troche oliwy z oliwek i swiezych ziol i byl obiadek --> wszystko mieciutkie i nie musialam miksowac (z reszta mlody nigdy nie dostawal typowych przecierow)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najpierw gotowałam a potem miksowałam wszystko z wywarem z tych warzyw. Potem wlewałam do formy na kostki do lodu. A potem odmrażałam w temperaturze pokojowej albo w kąpieli wodnej. To chyba widzę, jest ta różnica, że tego nie gotowałam jeszcze raz po odmrożeniu. Hmm...nie wiedziałam, że trzeba jeszcze raz to gotować:) cóż, uczymy się na błędach:)
Spróbuję jeszcze raz zagotować i wtedy zobaczę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kupuję warzywa na rynku, a część mam z własnej uprawy na działce.
Zapasy na zimę robię podobnie- pokrojone albo starte warzywa mrożę w małych porcjach.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

powrot z zagranicy a praca w Polsce? (200 odpowiedzi)

dziewczyny czy ktoras z Was wrocila z zagranicy i znalazla prace w Polsce???

Gdzie kupię okulary przeciwsłoneczne (43 odpowiedzi)

Czy ktoś może polecić mi sklep z dobrymi okularami przeciwsłonecznymi? Nie mają to być okulary...

Ciemieniucha - co najlepsze? (14 odpowiedzi)

O jest najlepsze na ciemieniuche. Moja dwulatka ma taka skorupke pod wlosami chociaz myjemy i...

do góry