Widok
pytanie do mam które robią same zupki, obiadki....
czy swoim niespełna rocznym dzieciom robicie obiady z warzyw nie ekologicznych?>
tzn, tych mytych itp...
karmie do tej pory słoiczkami, chciałabym się przerzucić na gotowanie obiadów dla dziecka ale nigdzie w okolicy nie ma warzyw z ekologicznych upraw....
tzn, tych mytych itp...
karmie do tej pory słoiczkami, chciałabym się przerzucić na gotowanie obiadów dla dziecka ale nigdzie w okolicy nie ma warzyw z ekologicznych upraw....
też miałam mieszane uczucia, nie wiedziałam co robić...
i postanowiłam gotować na normalnych, sklepowych :) nigdy nie kupowałam eko ;)
jednak nie będę hodowała francuskiego żołądeczka ;) bo w pewnym momencie skończy się jedzenie eko warzywek i się okaże, że dziecko ma uczulenia na "zwykłe", sklepowe ;)
i postanowiłam gotować na normalnych, sklepowych :) nigdy nie kupowałam eko ;)
jednak nie będę hodowała francuskiego żołądeczka ;) bo w pewnym momencie skończy się jedzenie eko warzywek i się okaże, że dziecko ma uczulenia na "zwykłe", sklepowe ;)
hmm.. Słyszałam już o takich co swoje "eko" ostro osypywali..A potem bez żenady sprzedawali jako "eko" z ogródka.. Eko w supermarkecie? Też nie byłabym pewna...
Ogólnie jak mój miał pierwsze warzywka wprowadzane to kupowałam eko. W eko sklepie. JEst ich trochę.
Jednak jak miał koło roku poddałam się i wprowadziłam zwykłe. Tych eko jest BARDZO mały wybór i tak naprawdę jak nie Twoje czy sąsiada to nigdy nie wiesz jak bardzo są eko..
No i chyba, że sama sie eko odzywiasz to wtedy problemu nie ma... Jak nie to kiedyś będziesz siemusiała przestawić chcesz czy nie..
Ogólnie jak mój miał pierwsze warzywka wprowadzane to kupowałam eko. W eko sklepie. JEst ich trochę.
Jednak jak miał koło roku poddałam się i wprowadziłam zwykłe. Tych eko jest BARDZO mały wybór i tak naprawdę jak nie Twoje czy sąsiada to nigdy nie wiesz jak bardzo są eko..
No i chyba, że sama sie eko odzywiasz to wtedy problemu nie ma... Jak nie to kiedyś będziesz siemusiała przestawić chcesz czy nie..