Widok

pytanie do mam które robią same zupki, obiadki....

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
czy swoim niespełna rocznym dzieciom robicie obiady z warzyw nie ekologicznych?>
tzn, tych mytych itp...
karmie do tej pory słoiczkami, chciałabym się przerzucić na gotowanie obiadów dla dziecka ale nigdzie w okolicy nie ma warzyw z ekologicznych upraw....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja robię obiadki z warzyw "normalnych". Właściwie synek zjada to co my, zaczęliśmy mniej doprawiać. Jak nie miał jeszcze roczku to mu również gotowałam z normalnych warzyw, ale mniej doprawione niż my.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja równiez gotowalam i gotuje z normalnych warzyw....
nawet jak miala niespelna rok to gotowalam bo nigdy sloiczkow nie uzywalam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z normalnych warzyw...Mryś je to co my...jak gotuje to używam mniej przypraw i żadnych badziewi z glutaminianem i tym podobnymi paskudztwami

w zimie często wykorzystywałam mrożone warzywka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też gotuje z normalnych warzyw owoców.Nie ma co pzresadzac ,a w bio jakos nie moge do końca zaufać,ale kupuję też czasem słoiczki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja swoim dzieciom nigdy nie gotowałam z "EKO" warzyw ,kupuję w osiedlowym warzywniaku ,słoiczki jak gdzieś idę albo jest obiad którego dzieci nie zjedzą np.lasagne.Nie daję się zwariować i nie wierzę w ekologiczne warzywa,chleby itd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gotuje z ekologicznych (świeze lub mrozone) dla całej rodziny: młodemu nie solę itd za to dodaje zioła hodowane na parapecie. ale nie popadam w paranoje jak zdarzy mi sie podac mu cos nie eko np. u dziadkow. Z miesem, nabialem i innymi produktami mamy podobnie - jak moge kupic cos eko to kupuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
normalne warzywa to pojęcie względne, dla mnie normalne znaczy z własnego ogródka

tych sklepowych nie nazwałabym normolnymi nigdy w życiu

a wracając do tematu, to z braku warzyw ogrodowych gotowałam obiadki z tych sklepowych warzyw
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nigdy nie kupowalam ekologicznych warzyw
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od kiedy zaczęłam gotować sama małej to gotuję na "normalnych" warzywach z warzywniaka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój synek równiez je to co my na obiad tyle,że mniej doprawione. Nigdy nie kupowałam warzyw i produktów Eko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rowniez "normalne "warzywa,synek je to co my-tylko mniej doprawione
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też miałam mieszane uczucia, nie wiedziałam co robić...


i postanowiłam gotować na normalnych, sklepowych :) nigdy nie kupowałam eko ;)

jednak nie będę hodowała francuskiego żołądeczka ;) bo w pewnym momencie skończy się jedzenie eko warzywek i się okaże, że dziecko ma uczulenia na "zwykłe", sklepowe ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
warzywa z rynku albo sklepu miesko ze sprawdzonego sklepu i odzielnie gotowane. Nie daje przypraw jedynie natke pietruszki, koperek nic wiecej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z normalnych warzywniakowych generalnie

latem mialam dostawe z pola, niby nienawozone :)

alee procz tego warzywa z warzywniaka badz mrozone zimą (kalafior, brokuły)

dlugo nie solilam, teraz odrobine, do tego ziola, nigdy vegety, kucharki, kostki i inne badziewia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też robię z warzyw z normalnego warzywniaka, troszeczkę nawet solę, dodaję kurczaczka, koperek, natkę pietruszki, ziemniaka, makaron albo ryż, czasami koncentrat pomidorowy i wszystko mielę w sokowirówce, wychodzi taka sama papka jak ze słoiczka, tylko że lepsza w smaku ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podbije watek
a co wogole myslicie o ekologicznych warzywach z supermarketu? czy one naprawde sa ekologiczne?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mogą być eko tak jak kiełki skażone E.coli ;) Dla mnie eko to sa warzywa od gospodarza ze wsi czyli zazwyczaj normalne kupowane na rynku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm.. Słyszałam już o takich co swoje "eko" ostro osypywali..A potem bez żenady sprzedawali jako "eko" z ogródka.. Eko w supermarkecie? Też nie byłabym pewna...

Ogólnie jak mój miał pierwsze warzywka wprowadzane to kupowałam eko. W eko sklepie. JEst ich trochę.

Jednak jak miał koło roku poddałam się i wprowadziłam zwykłe. Tych eko jest BARDZO mały wybór i tak naprawdę jak nie Twoje czy sąsiada to nigdy nie wiesz jak bardzo są eko..

No i chyba, że sama sie eko odzywiasz to wtedy problemu nie ma... Jak nie to kiedyś będziesz siemusiała przestawić chcesz czy nie..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie dla mnie kupowanie warzyw na rynku albo w warzywniaku to tez zadna gwarancja, bo przeciez od siebie z ogrodka nie sprzedaja, tylko wszystko z gieldy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
certyfikat Eco nie tak łatwo zdobyć, kontrole jakości są systematycznie więc certyfikowane uprawy są raczej pewne.
Jest różnica czy warzywa (czy inne produkty) mają tylko napisane EKO (czy prosto z ogródka) czy mają certyfikat np. ekocertu.
A kielki z bakteriami nie koniecznie byly eko (duzo kilekow w supermarketach nie ma certyfikatow tylko jest uwazane za tzw. zdrowa zywnosc). Nie boje sie kupowac warzyw eco w supermarkecie jak maja certyfikat ale glownie kupuje je w sklepach ze zdrowa zywnoscia.
A tak jak pisze enjoy - warzywaniaki zaopatruja sie na gieldzie gdzie warzywa sa z duzych plantacji - chociaz i tak wole warzywniaki od supermarketow bo tam jada warzywa najnizszej jakosci (mowie o takich bez certyfikatow).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam inne pytanie co do gotowania dla naszych malców:)
Robię mojemu Mateuszkowi jedzonko na zapas - tzn mrożę w pojemniczkach na pokarm. Po rozmrożeniu papka ma dość dziwną konsystencję. Nie wygląda jak papka a do tego muszę ją jeszcze łyżeczką rozdrabniać.
Czy Wy też tak macie? Czy można temu jakoś zaradzić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kathrine może wystarczy to zamieszac z wodą, aż zrobi się wystarczająco rzadkie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm...po rozmrożeniu woda jest, więc nie ma sensu dodawać jej więcej. Chyba będę musiała po rozmrożeniu zmiksować tą papkę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a w jakiej postaci to mrozisz - juz zmiksowane czy tylko starte na tarce ?? Ja mroziłam ugotowane i starte na tarce warzywka w pojemniczkach na lod - pozniej do wiekszego woreczka przerzucalam i mialam kosteczki z ktorych robilam obiadki: do garnka kostke marchewki, zimniaka, buraczka, odrobine wody, troche oliwy z oliwek i swiezych ziol i byl obiadek --> wszystko mieciutkie i nie musialam miksowac (z reszta mlody nigdy nie dostawal typowych przecierow)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najpierw gotowałam a potem miksowałam wszystko z wywarem z tych warzyw. Potem wlewałam do formy na kostki do lodu. A potem odmrażałam w temperaturze pokojowej albo w kąpieli wodnej. To chyba widzę, jest ta różnica, że tego nie gotowałam jeszcze raz po odmrożeniu. Hmm...nie wiedziałam, że trzeba jeszcze raz to gotować:) cóż, uczymy się na błędach:)
Spróbuję jeszcze raz zagotować i wtedy zobaczę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kupuję warzywa na rynku, a część mam z własnej uprawy na działce.
Zapasy na zimę robię podobnie- pokrojone albo starte warzywa mrożę w małych porcjach.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry