Widok

pytanie leczenie bezpłodności.

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Drogie forumki, zawsze bardzo mi pomagacie więc i tym razem pytam się Was o poradę.

Chodzę z mężem do invicty. Do młodego lekarza. Niestety wyniki nasienia mojego M. nie były zbyt dobre. Właściwie były bardzo słabe. Poprzednie wykonywał w Invimedzie i wg podawanych tam norm wyniki również były słabe - nasz lekarz stwierdził ze invimed posługuje się starymi normami i w rzeczywistości są idealne.

U mnie hormony w normie. Niestety AMH (rez. jajnikowa) wyszła słabo.
Lekarz stwierdził jedyną słuszną drogę - inseminacja lub in vitro.

Wg niego polepszenie jakości nasienia poprzez leki, witaminy itd nie mają naukowego udowodnienia, a w naszym przypadku czas odgrywa ważną rolę i nie warto się w to bawić.

I teraz moje pytanie brzmi....czy rzeczywiście lekarz miał rację czy taka jest filozofia invicty że wszystko skupia się na inseminacji i in vitro? Pytam się bo wiąże się to z niemałymi kosztami....

Rozumiem że wszystko kosztuje. Ostatecznie jestem w stanie zebrać potrzebne pieniądze ale ....niewiem, jakoś ciągle mam wrażenie że w tej klinice chcą mnie naciągnąć na kasę.
Czy ktoś miał podobne doświadczenia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KJ a możesz napisać do mnie na maila? Mam parę pytań....

jozia58@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak czytam tu o dr piatkowski i troche niechce mi sie ierzyc w to co czytam, ja od roku chodze do niego i lecze sien na nieplodnosc, poza zlecaniem nowych badan, i cigalego przychodeznia na wizyty (raz kosztwizyty wynosi 100 zl raz z150 mimo ze wizyta ma ciagle ten sam charakter) wogule nie poszlismy do przodu i mimo tego ze milam zalozenie ze damy mu szanse przez roku, bo wiadomo czasem takie rzeczy sie ciagna latami, to teraz jestem na etapie ze coraz mniejsze mam do niego zaufanie i chyba czas sie pozegnac. Niechcialbym skrzywidzc tego lekarza bo wiedze ze dziewczyny sobie go chwala, ale ja niestety nie mam tak dobrego zdania na jego temat...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Lepiej zasiegac porady jak najwiekszej ilosci lekarzy specjalistow, niestey jesli czlowiek nie orientuje sie w temacie choc troche, to latwo potrafia naciagac na dodatkowe badania, itd tylko kasa tym firmom w glowie...
Powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zasieganie opinie wielu specjalistow jest tez troche bezsensu, bo co jeden lekkarz to inna opinia. Leczenie jest dlugotrwale wiec zmiana lekarza co miesiac tez nie ma sensu, trzeba dac szanse w miare sprawdzonemu lekarzowi, a po jakims czasie zmienic na innego tak mi sie wydaje
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też do invicty nie mam za grosz zaufania. masówka i wyciąganie kasy!
też się nalataliśmy po klinikach a ja już byłam psychicznym wrakiem.
my też mieliśmy słabe wyniki męża i do tego u mnie prolaktyna - męża postawił na nogi dr Rogoza i to tak skutecznie,że mamy bliźniaki! :) dodam, że z natury nie z in-vitro - jedyne co brałam w tym cyklu to clostybegyt (albo jakoś tak)-wspomagające owulację. Na kontrolnym usg w połowie cyklu miałam 2 pęcherzyki - oba trafione-zatopione śpią w pokoju obok ;))) w razie czego pisz: grecja88@gmail.com
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydaje mi się że jeśli lekarz stawia już mało optymistyczną diagnozę to warto to skonsultować z innym lekarzem. Jasne że nie zmieniać ich co miesiąc ale sprawdzać który z nich budzi największe zaufanie i najbardziej rzeczowo podchodzi do sprawy.

Grecja - Bliźniaków zazdroszczę. :) Podwójne szczęście.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na wstępie zaznacze, ze serdecznie współczuje wszystkim starających się. Dla mnie to była masakra i nikomu nie życzę szczególnie tej niepewności, wiecznego oczekiwania i niewiadomo czego jeszcze. Ja w końcu zaszlam w ciążę - także blizniacza, a moje prawie dwuletnie dzieci spokojnie sobie teraz drzemia. Jakbym miała dawać radę dziewczynom starającym się, to od razu wysylalabym większość na in vitro. Ja starałam się różnymi sposobami zajść w ciążę, ale dopiero druga próba in vitro okazała się podwójnie skuteczna. Dla mnie osobiście szkoda czasu (tym bardziej, ze zegary biologiczne w pewnym wieku zaczynaja galopowac!!). Jeżeli plemniki są słabe, a kobieta ma także rożne problemy (która nie ma!?) to jakieś podkrecania nasienia czy inne działania są często niestety mało skuteczne. Na badanie, które musicie zrobić macie w większości wpływ. Mnie nie kazano ich robić, ale sugerowano. Co ciekawe niektóre mi wręcz odradzano, bo nie było uzasadnienia medycznego. Dodam, ze zaszlam w Invicie w ciążę!! A prowadził mnie bardzo specyficzny, oschly i gburowaty Lukaszuk. Trzymam kciuki za wszystkie starające się. Wierzcie, działające i bądźcie asertywne:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wtakim razie prponuję Invictę. Kompleks badań, szybka diagnoza. jednoznaczna. Jak u Piątkowksiego nie idzie, nie ma co się zastanawiać. tylko INVICTA. Róźnica odczuwalna od razu. W kazdej kwestii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
no właśnie....tylko czy ta diagnoza jednoznaczna nie jest przypadkiem stawiana z automatu? Nie opłaca się leczyć, nie ma czasu dla Pani/Pana na leczenie, zegar biologiczny tyka itd wiec pozostaje jedyna słuszna droga - in vitro. Albo inseminacja. Bo to jest bardziej dochodowe niż przepisywanie recept i zapraszanie na kolejne wizyty.

Niewiem nie chce wydawać opinii od razu ale zapewne po wizycie u innego lekarza dowiem się czy są jakieś inne drogi osiągnięcia celu. Czy w naszym przypadku invicta miała rację.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję Wam również za wszystkie rady, wiadomości i opinie. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witajcie,

Tak sobie Was podczytuje i postanowiłam napisać.
Jesteśmy dopiero na początku tej drogi... Od miesiąca chodzimy do Invicty, ponieważ mąż ma słabe nasienie. Lekarz zlecił standardowe badania hormonalne męża i kazał powtórzyć badanie nasienia. Poradzono nam też zrobienie badań genetycznych u nich w klinice, ale na nfz. Jesteśmy umówieni na przyszły tydzień. Oczywiście lekarz powiedział, że z tak słabymi wynikami będzie nam trudno naturalnie zajść w ciążę, ale nie jest to niemożliwe, już widział ciąże z gorszych wyników. Badania genetyczne mają nam powiedzieć, czy możemy ewentualnie przystąpić do in vitro, ale na razie lekarz próbuje podleczyć męża lekami. Przypisał mu jeden lek hormonalny, dwa inne na receptę i masę witamin, standardowe, które bierze się na poprawę nasienia i kazał brać przez trzy miesiące. Potem zobaczymy. Albo pomoże i coś się 'ruszy', albo nie. In vitro zawsze możemy zrobić jeśli uznajemy tę metodę - tak nam powiedział. Poradził nam też zamrożenie nasienia, bo po lekach hormonalnych różnie może organizm zareagować (to potwierdziło jeszcze 2 innych lekarzy).

Piszecie, że Invicta naciąga na kasę - jak na razie, nie mogę tego powiedzieć. Badania, które nam zlecono, nie były na wyrost, część zrobiliśmy na nfz. Nikt nam z góry nie nakazał in vitro, wręcz przeciwnie - to będzie ostateczność.
Nie wiem, możne to zależy od lekarza, a może proces naciągania dopiero się zacznie... my jesteśmy dopiero na początku i ufamy lekarzowi.
Jak was poczytałam, już sama nie wiem, co myśleć...

możecie napisać jakie badania były u Was niepotrzebne?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj ~`jozia,
ja mam 28 lat, ale u mnie obyło się bez in vitro...mój M zmienił dietę, ja również...zaczęliśmy też spędzać więcej czasu razem na relax :) najpierw byłam leczona hormonalnie...po roku starań od pierwszej wizyty w invikcie jestem w ciąży :)
pozdrawiam wszystkie staraczki!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
co racja to racja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my mieliśmy 4 nieudane inseminacje w invimedzie...1 nieudane podejście do in vitro w invimedzie...narazie daliśmy sobie spokój...i zaczęliśmy rozważać nawet adopocję...potrzebuje w tej chwili chyba rady psychologa..:/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
a ja skolei jestem zdania, ze czas jest bardzo waznym czynnikiem w leczeniu nieplodnosci i to nie tylko ze wzgledu na wiek czy pieniadze, przede wszystkim, leczenie i ciagle starania, ta ciagla schiza, seks na zadanie, placz, lzy, depresja i wiele innych rzeczy, ktorych strach wymieniac.. wiedza o tym tylko ci, ktorzy sie starali i ciagle staraja..
z wlasnego doswiadczenia wiem, ze czas stracony na straniach i leczeniu,to czas, ktorego moze pozniej zabraknac.. zabraknac chociazby wlasnie na ivf, bo nie wiem, np. fsh sie podniesie, na tyle, ze nie da sie nic juz zrobic.. my podeszlismy do 6ciu inseminacji, ktore byly strata czasu, zanim udalo sie ivf tez troche czasu minelo! i dzis moge wlasnie powiedziec, ze najbardziej zaluje tego, ze trafilam na lekarzy, ktorzy za wszelka cene chcieli mnie leczyc, ze tracilam cenny czas, a wlasnie w Invikcie doktor powiedzial mi pierwszy, ze on proponuje od razu ivf, ze szkoda czekac - mialam 29lat. slabe wyniki meza tez na sile chcialam polepszyc, nic nie dawalo poprawy!
w pierwsza ciaze zaszlam w wieku 34lat. w druga 39! dziewczyny, mozna poprobowac, ale zawsze pamietajcie o tym mijajacym czasie, bo on, skubaniec strasznie szybko ucieka!
Powodzenia!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

w sprawie lekarza u którego się leczycie piątkowskiego

Skoro nie ma rezultatów, a postępowanie się ciągnie, to trzeba go po prostu zapytać, jaki ma pomysł wobec diagnozy którą postawił, może coś co powiedział i wyjaśniał uznał, że jet zgodne z oczekiwaniami i jasne. To w końcu zawiła biologia i tu nie ma głupich pytań. Też go na początku zamęczalismy pytaniami i wyjaśniał.Nawet prosił by w domu spisywać sobie listę wątpliwości. Macie prawo wiedzieć co i po co jest robione. A jeśli kontakt czy zaufanie do lekarza słabnie, to czas na zmiany. My swojego poprzedniego zmieniliśmy. Do dr Piątkowskiego przyszlismy z konsultacją tylko.
Niedługo potem była ciąża, ale wcale nie deprymował postępowania poprzednika, w wielu sprawach popierał jego opinię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesli jestescie zdrowe a z jakis innych przyczyn nie mozecie zajsc w ciaze i jedynym rozwiazaniem jest in vitro, polecam program egg sharing- dostaniecie spora znizke w leczeniu

https://www.euroeggbank.eu/egg-sharing
logujac sie podajcie kod 1889617

tym samym sposobem mozecie zbadac partnera
bezpłatne badanie nasienia
bezpłatny panel badań z zakresu biologii molekularnej
bezpłatny panel badań cytogenetycznych

a dodatkowo zwrot kosztow w zryczaltowanej kwocie
https://europejskibanknasienia.pl/
na dole formularza podajcie kod 1889617
pakiet badan dla mezczyzn jest bardzo drogi-normalnie 2 czy 3 tys

mysle, ze to piekna idea, aby sprawdzic czy jest jakies ryzyko podchodzac do swiadomego, zdrowego rodzicielstwa i rowniez podarowac komus obcemu radosc z bycia rodzicem
jesli, za kilka lat zdecydujemy sie na dziecko po 30, to wezmiemy z partnerem udzial w tym programie.
mam juz 2 cudnych dziedziaczkow, ale jeszcze mi malo
przebadaja nas od stop do glow, a przy okazji sie komus pomoze
w razie pytan o program piszcie bankborkowska@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sami musicie zdecydować czy dajecie sobie czas na leczenie a in-vitro w ostateczności czy od razu.
My z mężem wiele lat się leczyliśmy , u mnie w sumie było ok jak byłam na hormonach, u niego słabe wyniki. Przez dwa lata brał leki (hormony) + ziółka +" cuda wianki" . Elekt to niezliczona ilość cyklów pod obserwacją, no i 6 nieudanych inseminacji.
W końcu 1 zabieg in-vitro i sukces :-) . Więc po fakcie mogę powiedzieć, że wiele tysięcy przez te lata wydałam na darmo, nie mówiąc o nerwach.

Dodam, ze jak mój synek poczęty drogą invitro miał 8 miesięcy, zaszłam w ciążę naturalnie i teraz mam dwóch chłopaków. Tak, ze również cuda w przyrodzie się zdarzają :-)
Powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A sama Invicta to jest "machina do robienia dzieci" :-) Wrażenia mogą być różne , ja czułym się jakbym była w fabryce, ale skoro profesjonalna fabryka i przynosi efekty , to dla mnie ok :-)
A podczas procedury chodziłam do Łukaszuka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
my po ponad rocznym staraniu się o dziecko trafiliśmy na bezpłatną konsultacje do pani dr z invicty. powiedziała nam jakie badania zrobić. zarówno ja jak i mój mąż walczyliśmy z wysoką prl. mąż dodatkowo ze złym nasieniem. ale dalej się nie udawało. poszłam kolejny raz na wizytę i powiedziałam dr że ja już nie chcę dużej czekać i dostałąm skierowanie na hsg. po tym badaniu, w tym samym cyklu udało nam się zajść w ciążę. ja nie odczuwałam żadnego naciągania na kase, badania robiłam tam gdzie taniej, a hsg zrobiłam na klinicznej na nfz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry