Widok
sądowy zakaz zblizania
witam czy macie jakies informacje bo w necie niemoge znalesc w jakich olkolicznosciach sad daje zakaz zblizania sie?obecnie czekam na sprawe o pozbawienie praw nad dzieckiem tata zazywa narkotyki jest agresywny ma schizofremie nieleczy sie pobil mnie ostatnio i mialam obdukcje jak myslicie czy mam szanse to wygrac?i dla siebie i dla dziecka?
po pierwsze - współczuję takich przejść.
po drugie - z moich doświadczeń wynika, że ciężko uzyskać sądowy zakaz zbliżania. Trzeba sowicie udowodnić, że ta osoba realnie zagraża Tobie i dziecku. Sam fakt, że jest chory i potencjalnie mógłby zagrażać nie jest przyczyną do wydania zakazu.
Niestety, w naszych sądach takie zakazy są wydawane dopiero kiedy wydarzy się tragedia.
Jeśli masz niezbite dowody (obdukcje, opinie psychologów, świadków itp), a on się nie wyprze - to szanse są. Gorzej jak linię obrony będzie miał ustawiona dobrze..
Powodzenia!
po drugie - z moich doświadczeń wynika, że ciężko uzyskać sądowy zakaz zbliżania. Trzeba sowicie udowodnić, że ta osoba realnie zagraża Tobie i dziecku. Sam fakt, że jest chory i potencjalnie mógłby zagrażać nie jest przyczyną do wydania zakazu.
Niestety, w naszych sądach takie zakazy są wydawane dopiero kiedy wydarzy się tragedia.
Jeśli masz niezbite dowody (obdukcje, opinie psychologów, świadków itp), a on się nie wyprze - to szanse są. Gorzej jak linię obrony będzie miał ustawiona dobrze..
Powodzenia!
mam wypisy ze szpitala o ciezkich narkotykach o ponownym przestaniu leczenia i wrucenia do narkotykow.mam obdukcje bo pobil mnie na ulicy w bialy dzien z dzieckiem kontaktu nieutrzymuje...on niechce a teraz nawet gdyby niepozwole mu na to poprostu sie go boje,....wiem ze z nim niebedzie łatwo.a ile moze trwac sprawa o pozbawienie praw?alimenty dostalam na pierwszej
trudno oszacować ile czasu potrwa rozprawa. Wszystko zależy od tego jak dokładnie udokumentujesz podstawy pozbawienia praw i jak bardzo on będzie protestował podpierając się swoimi dowodami lub odpierając Twoje. Nie liczyłabym, że zakończy się na 1 rozprawie.
Pamiętaj, że samo pozbawienie praw nie równa się zakazowi widzeń, a tym bardziej zakazowi zbliżania się.
Pamiętaj, że samo pozbawienie praw nie równa się zakazowi widzeń, a tym bardziej zakazowi zbliżania się.
Ja walczyłam z ojcem mojego przyrodniego brata o pozbawienie go praw rodzicielskich ponad rok. Przyczyną była choroba alkoholowa i shizofrenia. Miałam wszelkie dokumenty potwierdzające te choroby. Odbyło się kilkanaście spraw i za każdym razem dochodziło do następnej, badanie w RODK w Słupsku na które trzeba było czekać ponad 2 miesiące !!! Ogólnie takie sprawy ciągną się dość długo. U mnie trochę inna sytuacja bo starałam się jednocześnie o bycie rodziną zastępczą po śmierci mojej mamy.
Życzę powodzenia i szybkiego zakończenia sprawy.
Życzę powodzenia i szybkiego zakończenia sprawy.
niestety takie sprawy muszą się długo ciągnąć. Sąd musi zbadać sprawę dokładnie, aby móc ocenić na ile roszczenie jest zasadne.
W innym wypadku łatwo było by pomówić kogoś i na podstawie odpowiedniej interpretacji posiadanych dokumentów (tzw. dorobienie odpowiedniej historii do faktów) pozbawić bogu ducha winną osobę praw rodzicielskich. A tak być przecież nie może.
Najgorsze jest to ciąganie dziecka po RODKach.
To są bardzo cięzkie i długie sprawy.
W innym wypadku łatwo było by pomówić kogoś i na podstawie odpowiedniej interpretacji posiadanych dokumentów (tzw. dorobienie odpowiedniej historii do faktów) pozbawić bogu ducha winną osobę praw rodzicielskich. A tak być przecież nie może.
Najgorsze jest to ciąganie dziecka po RODKach.
To są bardzo cięzkie i długie sprawy.