Widok

starające się X - SZCZĘŚLIWY

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
i dużo pozytywnych fluidów:) ))))))

właśnie próbuję się wbić do jakiegoś lekarza w dniu dzisiejszym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michałowa, super, że już po, teraz wszystkie czekamy na zamknięcie wątku przez Ciebie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michałowa - tak trzymam kciuki za Ciebie, że gdybym miała tipsy, to by mi się połamały. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Asiu ;-)...jak to dobrze, że tych tipsów nie masz, bo miałabym wyrzuty sumienia ;-))).
Kochane jesteście babeczki. Bardzo chciałabym zamknąć wątek - nie koniecznie ten, bo mam nadzieje, że któraś z Was mnie wyprzedzi i załozy nowy. Macie jeszcze ok 2 tyg. ;-))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to ja też życzę abyś za 2 tyg zakończyła ten wątek, bądź następny który się pojawi.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michałowa ja też mocno trzymam kciuki :) UDA SIĘ!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Michałowa, wiesz co, właśnie sobie uświadomiłam, że dziś jest u mnie 14dc, i gdyby nie te przeszkody, które wynikły w tym miesiącu, miałybyśmy IUI w tym samym dniu prawdopodobnie ;) bo ja się miałam zgłosić w 14dc właśnie.
szkoda, że nie wyszło, raźniej by było przechodzić przez to razem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć staraczki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja-dwisia, no szkoda wielka. Rzeczywiście razem byłoby raźniej ;-). Ale co się odwlecze to nie uciecze...
Może kolejną inseminację będziemy miały w podobnym terminie? ;-) Nie nastawiam się, że teraz się uda. Po co mam się rozczarować.

A dziś rano mój mąż się obudził ze słowami "urodziłaś mi syna" ;-)) Ach ta podświadomość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może coś w tym jest ;-)???? Michałowa trzymam za Was mocno kciuki. A dzisiaj jeszcze taki piękny dzień zapowiadający wiosnę i lepsze czasy...Mam nadzieję, że wszystko się uda. Będziemy z niecierpliwością wyczekiwac kiedy minął te 2 tyg.

Słonko: ja też myślę, że nie powinnaś ukrywać swoich zamiarów przed rodzinką. Powiedz im, że jest to dla Was bardzo ważna sprawa i niech spróbują to zaakceptować i nie psuć Wam tej radości. Zobaczysz, że będzie ok

Jadwisia:co się odwlecze to nie uciecze. A ja wierze, że nic się nie dzieje bez powodu, więc widocznie tak miało być. Będę trzymać kciukasy za miesiąc

Ja wczoraj zrobiłam wszystkie badania po poronieniu (zapłaciłam 364 zł-masakra). Może znajdę przyczynę poronienia..ale nie nastawiam się.Całuje Was mocno dziewczyny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co dziewczyny, te opłaty za wszystkie badania są okropnie wysokie brr :/

właśnie sprawdzam cennik i musze jakies 300zł przygotować na te badania a to tylko podstatwowe hormony, prolaktyna, testosteron itd..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale czego się nie robi dla dzidzi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asiiek jeśli możesz to napisz mi jakie hormony będziesz badać i w jakich dniach cyklu.Dzięki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
TSH, FSH, LH, PROLAKTYNA, DHEA-S, TESTOSTERON - 2-3-4 dc; ESTRADIOL-13-15 dc; PROGESTERON 20-22 dc

to są te o których wiem, że mogą miec wpływ na zajście w ciąże. Będe u ginki to mi powie czy te wystarczą czy coś jeszcze, no i czy mam dobrze rozpisane jeśli chodzi o dni wykonania badań.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gosiar ja znalazlam - u mnie to byla tarczyca (prawdopodobnie) wiec warto poszukac bo gdybym zaszla w ciaze to pewnie skonczylo by sie tak samo.
Asiiek - ja bym tam dodala F4 na tarczyce bo nie wiem czy jest sens robic sama TSH. nigdy nie slyszalam o DHEA-S i estradiolu tzn ze tez trzeba robic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No niestety wszystkie badania cholernie drogie. Nasz kochany rząd uważa chyba, że posiadanie dziecka to luksus i jeśli chcesz je mieć, musisz płacić. Biedne te pary, które mają problemy z poczęciem, a nie maja kasy na te wszystkie kosztowne badania. O invitro to już nawet niewspomnę, bo to mało kogo stać. Przecież to obłęd.
9 lat temu moja siostra też musiała udać się do poradni leczenia niepłodności, ale miała to szczęście, że wtedy jeszcze była taka poradnia państwowa, normalnie przy szpitalu w Redłowie. A my za wszystko musimy płacić same. Prowadzić ciąże też lepiej prywatnie...no i po co my taką kasę ogromną płacimy co miesiąc? Dobrze, że chociaż wykorzystam szpital przy porodzie ;-)).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi to juz kilku lekarzy wprost powiedzialo, ze mamy sie zzdecydowac pomiedzy in vitro a adopcja bo w cuda nie wierza zebym z wrogoscia sluzu zaszla w ciaze, a inseminacje juz wykorzysalismy i jak 3 nie przyniosly efektu to 4ta tez ma niewielka szanse... Jak ja ktoremus odpowiedzialam, ze mzoe warto wierzyc w cud, ze za jakis czas sie cos odblokuje, i ze slyszalam o terapii gumkowej (ktora tak na marginesie teraz stosujemy)to mnie juz paru skosilo, ze moge ale to nie alergia i raczej zeby sie nie nastawiac ze przejdzie... nie ma to jak walnac wprost. Nie bede Wam pisac co wtedy czulam, mozna sie domyslic. Ja jednak nauczona doswiadczeniem, ze lekarze sie potrafia mylic, wierze ze jest jakas szansa zeby kiedys ten konflikt sluzu zaniknal(chyba ze nie tylko tu lezy przyczyna naszych niepowodzen, do czego lekarze jak dotad nie doszli). No i co do wyboru jaki zaproponowal nam lekarz, wybralismy- synusia adoptusia. A kto wie, moze kiedys bedzie mial rodzenstwo. Ja akurat do tego podchodze tak, ze synka adoptowanego traktuje identycznie jak dziecko biologiczne, nie jest to dla mnie problem ze nie zajde w ciaze... czekam z niecierpliwoscia na tego maluszka, kiedy go przytule, pocaluje, nakarmie, bede widziec jak uczy sie siadac, stac co chwila robiac "bam";) itd itd a nie na pozytywny test ciazowy. Moze minus jaki widze, to to ze nie bede z ta dzidzia w okresie ciazy, nie poczuje ruchow dziecka... ale nie martwi mnie to. A co z ludzmi, ktorzy nie potrafia pokochac adoptusia, chca miec bioloogiczna corcie czy synka, a nie stac ich na in vitro, na kredyt zeby go splacac (tym bardziej jak poza tym warto by bylo mieszkanie powiekszyc a na to tez kredyt)... To juz nasz rzad nie interesuje. Stwierdzam, ze zycie jest niesprawiedliwe. Jedni maja dziecko ot tak... 1 przytulanki i hop, a inni wydaja majatek na badania, inseminacje, in vitro i to i tak nic nie daje.Albo zwyczajnie nie maja kasy zeby wydawac i sa bez dzieci...chociaz niejedna para bylaby cudownymi rodzicami. Takze zycie.

A co do mnie...to nastawienie na adopcje u mnie diametralnie zmyslilo myslenie, tak jak szybciej kazdy miesiac to byl jeden wielki stres, uda sie czy sie nie uda, co przytulanki myslenie czy wyszlo, ganianie od wizyty u lekarza do wizyty, badania, hormony, inseminacje, leki itp itd tak wystarczyl 1 dzien, decyzja o synusiu adoptusiu kiedy to wszystko sie odwrocilo, pojawil sie usmiech, szczescie i oczekiwanie. Najgorsze jest to czekanie do stycznia w bezczynnosci tak jak teraz, bo dopiero w styczniu mamy i kurs, i wizyty w domku, i psychologa i zalatwanie zasw od lekarza i kwalifikacje. Tak bym chciala zeby juz sie cos dzialo,zeby juz byl styczen :) Boje sie tylko zebysmy dostali ta kwalifikacje, zeby nic nie wymyslili co stanowiloby problem. Chociaz niby pytalam pania o mieszkanie, powiedziala ze skoro za rok, dwa planujemy przeprwadzke to zaden problem zeby niemowlak mieszkal z nami na kawalerce a i tak nim wyrosnie z lozeczka duzo czasu minie- wiec to nie problem. Maz ma zarobki wydaje mi sie dobre, tylko ja obecnie bezrobotna, ale to ma swoja zalete bo bede mogla 100% czasu poswiecac dzidzi, choc i tak mam nadzieje ze do tego zcasu popracuje troche...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
slonko napewno coś znajdziesz...a to czekanie jest okropne to fakt i z całego serca Ci współczuje..ale z drugiej strony pomyśl tak, że za kilka miesięcy będziesz tulić swojego synka ;))) to chyba wszystko rekompensuje ;)

co do badań to dziewczyny też mi mówiły żebym zrobiła dokładnie badanie tarczycy...:) trzeba to skonsultować z lekarzem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzisiaj sie wkurzylam bo uslyszalam od kogos z rodziny po obejrzeniu ubranek jakie kupilismy dla Kuby, taki tekst "A moze te ubranika beda dla waszego dziecka?" Jak odpowiedzialam, ze przeciez je dla naszego synka kupilismy, uslyszalam sprostowanie ze "Nie, ale mialam na mysli, jakby Ci sie w koncu udalo zajsc w ciaze to beda dla Waszego dziecka" ... no kurcze a Kuba to co nie bedzie naszym dzieckiem????? a pozniej jeszcze uslsyzalam, zebysmy poprobowali jezszce to moze nie bedzie trzeba adoptowac... rece mi opadly...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michałowa trzymam mocno kciuki:)))))))))))))

Ja ostatnio się mało odzywam bo w sumie nie ma o czym pisac ..czekam na @ powinna przyjsc jutro lub w sobotę:) No i od następnego cyklu CLO ...szczerze to wiążę z tym lekarstwem duze nadzieje:)))))))Ale jak sie nie uda do wakacji to bym w sierpniu chciała in vitro:)


slonko bądź dzielna w swoich postanowieniach, nie martw sie tym co ludzie mówia to twoje zycie!!!!!!!!!Jesteś bardzo dzielna i podziwiam ciebie za tą decyzje o adobcji, ja osobiscie bym sie nie zdecydowała ale trzymam mocno za ciebie kciuki zeby synek był szybko z wami:)))))to wam da szczęście:)))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tzn on wam da szczęście:)))) "to" napisałam w sensie całej sytuacji adopcyjnej, źle sie wyraziłam:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry