Widok
cześć dziewczyny,
słonko: nie słuchaj takich wypowiedzi. To jest Wasze życie i Wasze szczęście. Podejrzewam, że wszyscy po jakimś czasie przyzwyczają się do nowej sytuacji i to zaakceptują i pokochają Waszego synka. Mów wszystkim od razu, żeby nie psuli Ci Twojej nadzieji i radości, gdyż nie podtrzebujesz negatywnych emocji.
Powiem Ci, że mimo tego iż mam własne dziecko spokojnie mogłabym adoptować dziecko. Jak pomyślę, że mogłabym dać jemu szczęście, miłość,ciepły dom i wynagrodzić krzywdy, które spotkały go w życiu, zobaczyć uśmiech na twarzy takiego szkraba-aż ciepło mi się robi na sercu. I wcale nie musiałoby to być niemowlę. Nasz kraj w pewnych sprawach jest zacofany-jeszcze kilka lat i poglądy ludzi się zmienią. ZObaczysz. Także głowa do góry
Ja jestem po badaniach. Niestety nic nie wykazały. Hormony tarczycy się poprawiły, biore euthyrox i teraz jestem w normie.
Miałam robiony też test na prolaktynę po 1h.
Orientujecie się może czy wynik jest ok? na czczo wyniósł 215,20 mlU/l a po 1h 904 mlU/l
słonko: nie słuchaj takich wypowiedzi. To jest Wasze życie i Wasze szczęście. Podejrzewam, że wszyscy po jakimś czasie przyzwyczają się do nowej sytuacji i to zaakceptują i pokochają Waszego synka. Mów wszystkim od razu, żeby nie psuli Ci Twojej nadzieji i radości, gdyż nie podtrzebujesz negatywnych emocji.
Powiem Ci, że mimo tego iż mam własne dziecko spokojnie mogłabym adoptować dziecko. Jak pomyślę, że mogłabym dać jemu szczęście, miłość,ciepły dom i wynagrodzić krzywdy, które spotkały go w życiu, zobaczyć uśmiech na twarzy takiego szkraba-aż ciepło mi się robi na sercu. I wcale nie musiałoby to być niemowlę. Nasz kraj w pewnych sprawach jest zacofany-jeszcze kilka lat i poglądy ludzi się zmienią. ZObaczysz. Także głowa do góry
Ja jestem po badaniach. Niestety nic nie wykazały. Hormony tarczycy się poprawiły, biore euthyrox i teraz jestem w normie.
Miałam robiony też test na prolaktynę po 1h.
Orientujecie się może czy wynik jest ok? na czczo wyniósł 215,20 mlU/l a po 1h 904 mlU/l
Andzia, jakby co to my jestesmy na Mysliwskim Wzgorzu w Gdansku (Morena). Tam jest najkrotszy czas oczekiwania na kurs i po kursie z tego co robilismy wywiad na dzieciaczka tez. Skladalismy dokumenty 9 marca a kurs mamy w styczniu 2011, w innych osrodkach termin jest na wrzesien 2011...a pozbniej duzo dluzej sie tez czeka na dziecko, takze pospieszcie sie moize dolaczycie do naszej grupy, a jak nie to podczepicie sie jeszcze na marzec lub kwiecien (w tym osrodku sa 3 kursy w roku a nie jak w innych 2)Witaj w gronie adoptujacych :) Gratuluje dobrze podjetej decyzji! :)
Słonko jeszcze w tym tygodniu pojedziemy do ośrodka :)
rozważamy też adopcję w ośrodku w innym województwie, z którego ja pochodzę. Myślimy też o adopcji ze wskazaniem (rodzeństwo), tylko musimy się dowiedzieć jaka jest sytuacja prawna dzieci. Tak że mam co robić, a byłam już kompletnie załamana, a teraz tak jakoś lepiej :)
a dotego zdecydowaliśmy się jeszcze na pieska :)
rozważamy też adopcję w ośrodku w innym województwie, z którego ja pochodzę. Myślimy też o adopcji ze wskazaniem (rodzeństwo), tylko musimy się dowiedzieć jaka jest sytuacja prawna dzieci. Tak że mam co robić, a byłam już kompletnie załamana, a teraz tak jakoś lepiej :)
a dotego zdecydowaliśmy się jeszcze na pieska :)
hej!!! sometimes a jakie masz bakterie ja też chciałam sprawdzić drożność ale przyplątała się do mnie drożdżyca z której żadnym sposobem nie mogę się wyleczyć .Może któraś z was zna jakieś sposoby?Chciałabym mieć dzidziusia a nawet badań nie mogę zrobić.Bakterie też prawdopodobnie mają wpływ na płodność.
Cześć dziewczyny po małej przerwie, choc przed tem wypowiadałam się w nieco innym temacie (ślubu) ale widze tu znajome twarze:)
Teraz i ja sie do Was dołączam - niestety:( Starania zeczelismy we wrześniu, teraz pojawiła sie iskierka nadzieji, mianowicie brak miesiaczki od dobrych 3 tyg. Na poczatek testy ciążowe (4) ale niestety negatywne wiec wczoraj zrobiłam test beta. Dzis wynik równy zeru i totalna załamka. Nie dość, że to nie ciąża to jeszcze teraz obawa co mi jest, skoro tej cholernej @ nie ma!
Wizyta u lekarza dopiero po swietach.
Może to , że nie jestem tu sama da mi jeszcze troche siły. Sorki za moje smętnienie.
Teraz i ja sie do Was dołączam - niestety:( Starania zeczelismy we wrześniu, teraz pojawiła sie iskierka nadzieji, mianowicie brak miesiaczki od dobrych 3 tyg. Na poczatek testy ciążowe (4) ale niestety negatywne wiec wczoraj zrobiłam test beta. Dzis wynik równy zeru i totalna załamka. Nie dość, że to nie ciąża to jeszcze teraz obawa co mi jest, skoro tej cholernej @ nie ma!
Wizyta u lekarza dopiero po swietach.
Może to , że nie jestem tu sama da mi jeszcze troche siły. Sorki za moje smętnienie.
Witam. Podczytuje was od dawna i z kazdym razem sie ciesze gdy udaje sie kazdej zajsc w upragnioną ciąze ja tez od kilku miesiecy sie staram ale teraz powinnam @ dostac w niedziele ale jakos ostatnio dziwnie sie czuje rano jakos dziwnie mi w brzuchu jakby zbierało mi sie na wymioty ale nic z tego. Sama nie wiem co mam myslec a może organizm płata mi figle bo bardzo pragne tego dziecka i może sobie to wymyśliłam jak do niedzieli wytrzymam