Widok

starające się X - SZCZĘŚLIWY

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
i dużo pozytywnych fluidów:) ))))))

właśnie próbuję się wbić do jakiegoś lekarza w dniu dzisiejszym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sorry slonko to o PCO bylo do kogos innego, tak hurtem odpowiedzialam. Idz do lekarza, na planmienie okolo owulacyjne to mi to nie wyglada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny trzymam za Was kciuki!Na pewno z wiosną zacznie się prawdziwy wysyp fasolek;-).Wczoraj byłam na usg,widziałam jak serduszko maluszka bije.Niesamowity widok!Życzę Wam tego samego w najbliższym czasie.Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
4 stronka ?? o nie!!! :D hop
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o malinka to super, ze słyszałaś serduszko ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam PCO zaszłam w ciąze naturalnie tzn ze wspomagaczem CLO :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wiecie co dziewczyny, zostalam dzis zwolniona z pracy...chociaz umowe o prace mam do 31.08, pracodawca rozwiazal ze mna umowe... super, tym bardziej ze zaczynamy procedure adopcyjna...Jeszcze na dodatek w takim swietnym momencie, jak juz semestr trwa... o przyczynach sie tu nie bede rozpisywac publicznie, w kazdym razie zdecydowanie sie z nimi nie zgadzam, to jakas kompletna bzdura...
Sama sie nosilam ze zmiana pracy na inna ale chcialam z tej zrezygmnowac jak juz ta inna na oku bede miala. Klimat mialam beznadziejny wiec pod tym wzgledem sie ciesze i jestems zczesliwa ze juz na te geby nie bede musiala patrzec:/ Co niektorym poprostu od poczatku nie przypasowalam...Zal mi tylko tego, ze musze sie rozstac z dzieciakami... ledwo sie w pracy powtrzymalam od lez przy nich, strasznie sie przywiazuje do dzieci.
Zadaje sobie teraz pytanie, czy zarobki samego meza wystarcza przy skladaniu dokumentow do osrodka zebysmy dostali kwalifikacje na rodzicow... Na bocianbie niby czytalam w pytaniach do eksperta jak ktos sie pytal o zarobki na rodzine 1,5 tys , czy maja szanse na dziekco majac wlasne mieszkanie, odpowiedzielin im ze tak...my mamy wiecej no ale mielibysmy jeszcze wiecej gdyby nie dzisiejsza sytuacja... Z drugiej strony kazdy osrodek sie chyba liczyc ze podczas dluuugiej procedury adopcyjnej kazdy moze 10 razy zmienic prace, nie wszyscy maja od arzu na zcas nieokreslony... Od wrzesnia bede sie starala pracowac o ile cos znajde a teraz...
Teraz nie wiem jak to w zyciorysie napisac do osrodka...ze pracowalam do dzis i od dzis szukam nowej pracy czy w ogole nie pisac o tym ze stracilam prace, tylko ze zaswiadczenia o zarobkach nie zaniose wiec wyjdzie... Doradzcie...
Pojde z tym plamieniem do gina, zobaczymy co mi powie, chociaz jak ostatnio bylam to zadnych nadzerek i polipow nie bylo, mowila tylko o dyuzo za niskim progesteronie, czy mysliscie ze to to?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj slonko przykro mi z ta praca ;/
ja bym napisala, do kiedy pracowałam i że obecnie szukam bo to i tak wyjdzie..a ponieważ sparwy adopcyjne troche trwaja to do tego czasu już mozesz mieć kolejną ;)

słyszałaś o wczorajszej aferze: jedno 2miesieczne dziecko i dwie rodziny adopcyjne?? Normalnie szok co sie w tym naszym kraju dzieje ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przede wszystkim serdeczne gratulacje dla majlsowej :-DDD Bardzo się cieszę i trzymam kciuki, żeby te miesiące do rozwiązania upłynęły w spokoju i zdrowiu

słonko: dobrze, że w tej całej sytuacji widzisz jakieś plusy. Praca gdzie nie ma klimatu to udręka a nie praca. przynajmniej odpoczniesz troche psychicznie.
Co do podawania informacji do ośrodka-mów po prostu prawdę. Nie ma co czegoś zatajać itd. bo jakby coś wyszło na jaw..sama wiesz jakiego byś miała moralnego kaca. Trzymaj się dziewczyno i życzę powodzenia


Mar-chew: byłysmy razem w wątku lipcowo-sierpniowych mamuś...mam nadzieję, że i teraz będziemy razem w jednym temacie ale już ze szczęśliwym zakonczeniem.

ja dostałam w końcu @ po zabiegu. Także jestem w domu i nigdy tak się nie cieszyłąm z @. U ginka byłam w sobotę i jest wszystko łądnie zagojone. Także odczekam jeszcze tan cykl, zrobie badania i jak wyjdą ok to mam zielone światełko od następnego cyklu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gosiar przepraszam, ze pytam ale po jakim czasie przyszła@? ja wlasnie zaczynam 4tydz po zabiegu i nigdy w zyciu z taka niecierpliwoscia nie czekałam na @. Bylam w szpitalu na usg, ponoc jest ok.. choc lekarz poswiecil mi moze z 3min.. i jeszcze glupio pytal po co przyszlam, kazano mi przy wypisie to przyszlam..nie zrobilam tego dla przyjemnosci, bo najchetniej omijalabym to miejsce szerokim lukiem.. Jak lekarz powiedzial, ze jest macica pusta to poczulam takia szpile w sercu i oczywiscie po wyjsciu sie rozplakalam.. Jutro sie umowilam do Szafrana na wizyte zobaczymy co mi powie.. tak bardzo bym chciala sie juz starac..
słonko, trzymam kciuki zebys znalazla lepsza prace, ja tez jestem na etapie poszukiwan i wiem, ze to nielatwe ale damy rade!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no byłam wczoraj u Maciejewskiego i widziałam swój piekny pęcherzyk, za dwa tygodnie mam przyjśc na bijące serduszko, juz się doczekać nie mogę. W pracy powiedziałm zostałam z informacją przyjęta bardzo dobrze, zewsząd gratulacje i psychiczne wsparcie. Dzis powiem teściom, a w niedziele moi rodzice się dowiedzą i tym sposobem informacja się rozeszła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania81: moja 2 przyszła równo po 4 tyg i 1 dniu. Ja na kontrole do szpitala nie poszłam...nigdy więcej nie pójde już na Zaspe. Nie, żebym była niezadowolona z opieki czy coś (porodówka,położnictwo i ONIT dla noworodków jak dla mnie super-ale ginekologia POOOOORAŻKA). Poszłam na zabieg na zaspe i tym sposobem zamknęłam wszystkie moje nieszczęścia i przykre wspomnienia związane z tym miejscem. Teraz jeżeli zafasolkuję bedę rodzić w wojewódzkim
Aniu-wyrycz się porządnie, poukładaj sobie wszystko sama tam w środku i staraj żyć normalnie. Za bardzo nie rozmyślaj o tym co się stało (chociaż wiem jakie to trudne). Mam nadzieję, że lada dzień przyjdzie do Ciebie @ i za kilka miesięcy będziemy już szczęśliwymi przyszłymi mamciami. Trzymam kciuki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny;)
Wczoraj w końcu dostałam @ po 38 dniach, cykl był strasznie pokręcony, z którego tak naprawdę nic nie wynikało;/
Może tym razem się uda, choć przyznam się że jakoś w to nie wierzę;(
Zobaczymy czas pokaże, na pewno spróbuję w tym cyklu testów owulacyjnych.

Pozdrawiam



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gosiar dzieki za odp.. ja mialam zabieg w wojeodzkim i na opieke tez nie moge narzekac, jedynie pielegniarki powinny sie doszkolic i nie dawac mylnych informacji, bo przez nie musialam tam po zabiegu isc jeszcze 2 razy a kazdy raz to byla trauma.. mimo to w przyszlosci kiedy sie doczeam szczesliwie maluszka to pewnie bede tam rodzic.. staram se juz nie myslec o poronieniu, ale czasem jeszcze cos w srodku zaboli.. trzeba sie podniesc i starac dalej!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu nie zapomnimy o tym nigdy w życiu. Ja przeżyłam to wszystko strasznie i totalnie się rozsypałam. Pierwsza moja myśl to "nie będę mieć już dzieci" bo gdybym miała to przechodzić jeszcze raz nie przeżyłabym...po kilku dniach zupełnie inne myślenie (aż się dziwię do tej pory, że tak szybko zmieniłam front). Chciałam tylko usłyszeć od gina od kiedy mogę się starać-tak pragnę być w kolejnej ciąży. Nie myślę o niczym innym. Mocno wierzę, że NIGDY już nic takiego się nie stanie, jednak gdy zafasolkuję do tego 14tyg będzie trauma a każda wizyta u gina to sam stres (bo dowiedziałam się na rutynowej wizycie, że mojej Stokrotce nie bije już serduszko).Trzeba sobie wytłumaczyć, że widocznie tak miałpo być...bo gdyby to maleństwo miało urodzić się chore i cierpieć całe życie??? z jakiegoś powodu tak musiało się stać ale wierzę, że mojemu Aniołkowi tam u góry jest dobrze i kibicuje mi gorąco. Ściskam Cię mocno i życzę pozytywnego myślenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny ja dostalam okres dokladnie 30 dni po zabiegu. u mnie wykryto niedoczynnosc tarczycy, ktora prawdopodobnie byla przyczyna. wlasciwie to ja sama zrobilam wszystkie badania ktore mozna bylo i wyszla tarczyca. gdybym zaszla w ciaze, znowu bym poronila. wiec zrobcie badania, na 75% nic nie znajdziecie ale w 25% mozecie odkryc co bylo przyczyna i zapobiec. z czasem jest lepiej ale nigdy tak samo. ja za tydzien bym rodzila i ciezko mi bardzo jak sobie o tym mysle
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo wierze, ze juz nigdy takiego bolu w zycu nie przezyjemy, to sie zdarzylo.. i tego odwrocic sie nie da.. ale trzeba miec nadzieje, ze juz wiecej sie to nie powtorzy.. ja o nastepnej ciazy nie powiem nikomu do 12 tyg potem chyba nadal bede sie bala o jej przebieg.. i zrobie badania nawet jesli lekarz bedzie mnie przekonywal, ze nie trzeba.. dla wlasnego spokoju warto zrobic.. dzieki dziewczyny..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka - jak bardzo ja bym chciała poznać przyczynę swojego poronienia... zrobiłam wszystkie badania jakie mogłam... wygląda, że wszystko ze mną ok... a w sumie po cichu liczyłam, na tarczycę lub toksoplazmozę... coś co można wyleczyć i wieżyc, że sytuacja się nigdy nie powtórzy... a tak, co mam sobie myśleć?
Ja też zaskakująco szybko wróciłam na nogi... ale właśnie dzięki staraniom... myśl o kolejnej ciąży trzyma mnie. Z drugiej strony, jak się nie udaje - to wtedy sobie myślę, w którym miesiącu bym teraz była i jest mi ciężko...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam niedoczynność tarczycy..nie jest ona duża. Wyniki mam leciuteńko poza normą. Biore euthyrox-w sumie czuje się lepiej po tym leku bo tak cały czas byłam zdechła w ciągu dnia.
Dziewczyny główki do góry-będzie dobrze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to tak troche w dwie strony. rozumiem cie bo z jednej strony troche sie martwie ze mam niediczynnosc a z drugiej ciesze ze znam przyczyne, chociaz lekarka powiedziala ze to moglo ale nie musialo byc przyczyna. mysle mar-chew ze w twoim przypadku ciesz sie ze jestes zdrowa i ze nastepna bedzie ok. na to wszystko moj termin zbiega sie z dniem matki tu i jedziemy do tesciow i bedzie tam bratanica meza i nie wiem jak zareaguje. nie chcialabym byc opryskliwa i niegrzeczna ale tez nie wiem czy bede sie w stanie usmiechac i udawac ze wsio jest ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerko, dasz rade, znasz przyczyne i ja wierze, ze juz niedlugo - zobaczysz...choc rozumiem , ze bedzie ci ciezko...pamietaj to jest tylko jeden dzien , pozniej zycie toczy sie dalej...ach zazdroszcze podrozy, pamietaj ja w dzien wyjazdu do T. dowiedzialam sie , ze jestem w ciazy hihi, a bylo to 5 kwietnia 2009...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry