Widok
malinka222: Chcemy adoptowac chlopca od 0-6 miesiecy takze niemowle. Juz wszystkie dokumenty mamy zlozone, czekamy na kurs ktory ma sie odbyc w styczniu, trwa 2- 2,5 miesiaca i po tym czasie dostaniemy kwalifikacje(mam nadzieje) a od tego czasu dzidzius mzoe byc rownie dobrze zaraz jak i po roku,licze sie z tym chociaz ostatnio panie nam powiedzialy ze pary, ktore skonczyly kurs w grudniu 2009 juz po 2 miesiacach zostaly polaczone ze swoimi SKARBAMI :) i powiedzialy, ze ostatnio coraz lepiej jest, bo czas oczekiwan sie skraca ponoc... co u mnie spowodowalo usmiech na buzce :) Gorzej jest z coreczkami bo czeka sie na nie zdecydowanie dluzej-nawet 2 lata lub wiecej... ale u nas chlopak wiec jestem pozytywnie nastawiona. Czekamy juz na nasze malenstwo i odliczamy miesiace.
Agusia: Zajrze do tej ksiazki na pewno,tylko moze nie teraz bo teraz musze zagladac do innych, branza podobna bo studiuje pedagogike i to wczesnoszkolna no ale to jednak nie ta sama litgeratura i zdecydowanie bardziej nudna :P
Agusia: Zajrze do tej ksiazki na pewno,tylko moze nie teraz bo teraz musze zagladac do innych, branza podobna bo studiuje pedagogike i to wczesnoszkolna no ale to jednak nie ta sama litgeratura i zdecydowanie bardziej nudna :P
Hej slonko, nie bój się powiedzieć rodzicom o adopcji, czy szybciej powiesz tym będą mieli więcej czasu żeby się do tego przyzwyczaić.
Mam w rodzinie adoptowane dziecko( szwagierka adoptowała) i moi teściowie tez byli bardzo sceptyczni. Teściowa pytała" a jak to dziecko będzie do mnie mówiło, no chyba nie babciu". Ciężko jej to było sobie w głowie po układać. Miną rok, a ona jest teraz najlepszą babcią na świecie. Już dawno zapomniała, że jest to adoptowane dziecko. Teść zapomniał jeszcze szybciej:)
Życzę powodzenia wszystkim strojącym się!
Mam w rodzinie adoptowane dziecko( szwagierka adoptowała) i moi teściowie tez byli bardzo sceptyczni. Teściowa pytała" a jak to dziecko będzie do mnie mówiło, no chyba nie babciu". Ciężko jej to było sobie w głowie po układać. Miną rok, a ona jest teraz najlepszą babcią na świecie. Już dawno zapomniała, że jest to adoptowane dziecko. Teść zapomniał jeszcze szybciej:)
Życzę powodzenia wszystkim strojącym się!
Hej dziewczyny!
Wczoraj byłam w Gamecie i dowiedziałam się, że dziś będzie IUI. Wczoraj dostałam zastrzyk, zapłaciłam 250zł!!! I umówiłam się na dzisiaj na IUI. W tym miesiącu poszło już 1100 zł! na starania. A pewnie jeszcze po IUI dr będzie chciał żebym przyszła na usg żeby sprawdzić czy ok. Bez sensu. Powiem wam, że mam serdecznie dosyć, ale co zrobić? Trzeba to przejść.
I pewnie IUI nie wyjdzie, bo szanse są tak małe jak przy naturalnych staraniach. Dr mówił nam, że w styczniu przeprowadził 15 IUI i z tego tylko 2 były sukcesem...
No nic, napiszę po 12 jak już będę po...
Dzięki za pamięć babeczki! ;-*
Wczoraj byłam w Gamecie i dowiedziałam się, że dziś będzie IUI. Wczoraj dostałam zastrzyk, zapłaciłam 250zł!!! I umówiłam się na dzisiaj na IUI. W tym miesiącu poszło już 1100 zł! na starania. A pewnie jeszcze po IUI dr będzie chciał żebym przyszła na usg żeby sprawdzić czy ok. Bez sensu. Powiem wam, że mam serdecznie dosyć, ale co zrobić? Trzeba to przejść.
I pewnie IUI nie wyjdzie, bo szanse są tak małe jak przy naturalnych staraniach. Dr mówił nam, że w styczniu przeprowadził 15 IUI i z tego tylko 2 były sukcesem...
No nic, napiszę po 12 jak już będę po...
Dzięki za pamięć babeczki! ;-*
Wcześniejsze wizyty, w sobotę badania krwi + wizyta 180 zł, wczoraj badanie krwi (60)+ wizyta (120) + zastrzyk (70), a dziś 600zł. Tyle kosztuje inseminacja. W sumie podliczyliśmy i wydalismy w tym miesiącu ponad 1100 zł (a miesiąc jeszcze się nie skończył).
No nic, trza to przejść i mieć z głowy ;-)).
No nic, trza to przejść i mieć z głowy ;-)).
Michałowa - ja miałam w sumie 4 IUI. Jedna była tak przesuwana, jak Twoja teraz. Jedną miałam w tym samym dniu, kiedy pierwsza wizyta, a dwie - nastepnego dnia po wizycie. Tak więc bywa różnie. Czasami wychodzi szybciej i taniej a czasami nasz organizm płata figle i trzeba pojeździć trochę dłużej i więcej zapłacić. Na statystyki nie patrz. Będzie dobrze. IUI w marcu na pewno będą bardziej udane. :)
Jak patrze na te Wasze wydatki, to mi sie moje przypominaja. Tez mialam przesuwana IVI, chyba 2 razy i podobnie wydalam co Ty. Te wydatki to jakis koszmar jest no ale czego sie nie robi dla dzidziusia nie? :) A in vitro to juz w ogole koszt nieziemski. Zeby to chociaz pewnosc dawalo jak sie wyda tyle kasy...
Trzymam za Ciebie Michalowa kciuki,oby Ci sie tym razem udalo i zebys zalozyla nowy watek, tego Ci z calego serca zycze! I Wam wszystkim takze :) a ja do Was tez kiedys dolacze ;) W staraniach o drugie...
Trzymam za Ciebie Michalowa kciuki,oby Ci sie tym razem udalo i zebys zalozyla nowy watek, tego Ci z calego serca zycze! I Wam wszystkim takze :) a ja do Was tez kiedys dolacze ;) W staraniach o drugie...
Michalowa, liczę na to że dzisiaj uda się skutecznie przeprowadzić IUI!!
A statystyki statystykami , a bywa to różnie, są osoby,u których juz pierwsza IUI się powiodła. Ja miałam 3, i też trochę kasy poszło. Chociaż jakoś udało się, bo tylko raz miałam następnego dnia po badaniu, a 2 razy w tym samym dniu. I 2 razy miałam bez zastrzyku.
Trzymam kciuki dziś i przez następne 2 tygodnie ;)
A statystyki statystykami , a bywa to różnie, są osoby,u których juz pierwsza IUI się powiodła. Ja miałam 3, i też trochę kasy poszło. Chociaż jakoś udało się, bo tylko raz miałam następnego dnia po badaniu, a 2 razy w tym samym dniu. I 2 razy miałam bez zastrzyku.
Trzymam kciuki dziś i przez następne 2 tygodnie ;)
cześć
Michałowa, straszne są te koszta... ale również mam nadzieję, że będą to najlepiej wydane pieniądze w Twoim życiu :)
też mocno trzymam kciuki dzisiaj i do końca marca i potem przez kolejne miesiące mam nadzieję :)
przerażają mnie te statystyki, ja mam nadzieję, że IUI daje jednak chociaż trochę większe szanse, bo inaczej to wszystko bez sensu... :/
myślę, że u nas to już będzie kwiecień...
Michałowa, straszne są te koszta... ale również mam nadzieję, że będą to najlepiej wydane pieniądze w Twoim życiu :)
też mocno trzymam kciuki dzisiaj i do końca marca i potem przez kolejne miesiące mam nadzieję :)
przerażają mnie te statystyki, ja mam nadzieję, że IUI daje jednak chociaż trochę większe szanse, bo inaczej to wszystko bez sensu... :/
myślę, że u nas to już będzie kwiecień...