Widok
stosowałam NPR
niestety z marnym skutkiem, dwa dni temu 3 różne testy pokazały dwie kreski :(
wiem, mogłam bardziej uważać, niestety na takie rady już za późno :((
jestem strasznie zestresowana i zdołowana tą sytuacją, ciągle płacze i myśle o śmierci, jednak aborcje wykluczam - nie potrafiłabym zabić nawet siebie a co dopiero niewinne dziecko,
do tego wszystkiego najprawdopodobniej za miesiąc strace pracę :((
wizyta u lekarza w przyszłym tygodniu ale może do tego czasu mogłybyście polecić jakieś tabletki uspakajające?
ps. z góry przepraszam wszystkie starające się jeśli Was uraziłam swoim załamanie z powodu ciąży
wiem, mogłam bardziej uważać, niestety na takie rady już za późno :((
jestem strasznie zestresowana i zdołowana tą sytuacją, ciągle płacze i myśle o śmierci, jednak aborcje wykluczam - nie potrafiłabym zabić nawet siebie a co dopiero niewinne dziecko,
do tego wszystkiego najprawdopodobniej za miesiąc strace pracę :((
wizyta u lekarza w przyszłym tygodniu ale może do tego czasu mogłybyście polecić jakieś tabletki uspakajające?
ps. z góry przepraszam wszystkie starające się jeśli Was uraziłam swoim załamanie z powodu ciąży
nie wiem, jakie miałaś wcześniej nastawienie czy w ogóle nie chciałaś mieć dzieci czy chciałaś ale w innym momencie, ale tak jak napisała kreska, zobaczysz malucha na usg, zobaczysz uśmiech na twarzy rodziców albo męża i radość się pojawi :)
ja niby planowałam, że chcę mieć dziecko ale jak zaskoczyłam od razu to byłam w takim szoku, że się poryczałam bo myślałam, że trochę to zajmie a tu dupa, dwie krechy i życie do góry nogami, ale bardzo szybko mi przeszło a ciąża była jednym z najszczęśliwszych okresów w moim życiu ! :)
trzymaj się a zamiast uspokajaczy kup sobie coś słodkiego albo idź do sklepu z ciuszkami dla dzieci od razu będzie Ci lepiej ;)
ja niby planowałam, że chcę mieć dziecko ale jak zaskoczyłam od razu to byłam w takim szoku, że się poryczałam bo myślałam, że trochę to zajmie a tu dupa, dwie krechy i życie do góry nogami, ale bardzo szybko mi przeszło a ciąża była jednym z najszczęśliwszych okresów w moim życiu ! :)
trzymaj się a zamiast uspokajaczy kup sobie coś słodkiego albo idź do sklepu z ciuszkami dla dzieci od razu będzie Ci lepiej ;)
szczerze, to niespodziewałam się jakiejkolwiek pozytywnej odpowiedzi w tym wątku, dzieki dziewczyny
dzieci tak - ale po peirwsze później a po drugie tylko i wyłącznie adoptowane (od zawsze przerażała mnie ciąża i poród a najbardziej to chyba połóg i cała ta obrzydliwa fizjologia)
a wracając do pytania, to czy możecie polecic cos na stres?
dzieci tak - ale po peirwsze później a po drugie tylko i wyłącznie adoptowane (od zawsze przerażała mnie ciąża i poród a najbardziej to chyba połóg i cała ta obrzydliwa fizjologia)
a wracając do pytania, to czy możecie polecic cos na stres?
Tak jak dziewczyny piszą, niedługo będziesz się z tego powodu cieszyć. Życie samo zdecydowało kiedy masz być mamą. Czasem tak lepiej niż jakbyś miała zdecydować kiedy jest najlepszy czas...
I nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło!
Nie ma tragedi - masz męża, pracujesz - co innego jakbyś była nastolatką w trakcie nauki szkolnej bez stałego partnera itp. wtedy można się załamać.
A pracodawca nie może Cię teraz zwolnić! Przedstawisz mu zaświadczenie o ciąży i jesteś chroniona. Macieżyński też będziesz miała. Może to taki właśnie prazent od losu (oczywiście oprócz samego dziecka)!
Teraz spróbuj się uspokoić i na spokojnie pomyśl o plusach jakie z tej sytuacji wynikną.
I nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło!
Nie ma tragedi - masz męża, pracujesz - co innego jakbyś była nastolatką w trakcie nauki szkolnej bez stałego partnera itp. wtedy można się załamać.
A pracodawca nie może Cię teraz zwolnić! Przedstawisz mu zaświadczenie o ciąży i jesteś chroniona. Macieżyński też będziesz miała. Może to taki właśnie prazent od losu (oczywiście oprócz samego dziecka)!
Teraz spróbuj się uspokoić i na spokojnie pomyśl o plusach jakie z tej sytuacji wynikną.
smith2002: to współczuję, szczerze...
Jeszcze parę dni temu razem pisałyśmy w jednym wątku, że macierzyństwo nie dla nas.
Pozostaje mieć nadzieję, że hormony zrobią Ci sieczkę z mózgu i w efekcie będziesz się cieszyć.
Wiem jak się czujesz, bo jesienią nie miałam okresu i szalałam, nie wierzyłam, że test jest ok i robiłam kolejny. Każdy wychodził na szczęście ujemny. A to wszystko z powodu głupiego gadania rodziny i niektórych znajomych wmawiających mi dziecko w brzuch. Już się nie dam tak zwariować ;)
Ale setka czarnych myśli na minute, w czasie oczekiwania na wynik testu. Odetchnęłam po pojawieniu się kolejnej miesiączki w terminie.
Nie zazdroszczę...
Jeszcze parę dni temu razem pisałyśmy w jednym wątku, że macierzyństwo nie dla nas.
Pozostaje mieć nadzieję, że hormony zrobią Ci sieczkę z mózgu i w efekcie będziesz się cieszyć.
Wiem jak się czujesz, bo jesienią nie miałam okresu i szalałam, nie wierzyłam, że test jest ok i robiłam kolejny. Każdy wychodził na szczęście ujemny. A to wszystko z powodu głupiego gadania rodziny i niektórych znajomych wmawiających mi dziecko w brzuch. Już się nie dam tak zwariować ;)
Ale setka czarnych myśli na minute, w czasie oczekiwania na wynik testu. Odetchnęłam po pojawieniu się kolejnej miesiączki w terminie.
Nie zazdroszczę...
Ale idź szybko na zwolnienie- automatycznie do dnia porodu przedłużą ci umowę. A macierzyński ZUS będzie Ci płacił.
Pracodawca też nie ucierpi - bo po miesiącu ZUS będzie ci wypłacał zasiłek chorobowy.
Ale dowiedz się jeszcze dokładnie...bo może coś przekręciłam? Tak słyszałam w każdym razie.
Był kiedyś artykuł o tym, że kobiety ratują się przed kryzysem zachodząć w ciążę.
Pracodawca też nie ucierpi - bo po miesiącu ZUS będzie ci wypłacał zasiłek chorobowy.
Ale dowiedz się jeszcze dokładnie...bo może coś przekręciłam? Tak słyszałam w każdym razie.
Był kiedyś artykuł o tym, że kobiety ratują się przed kryzysem zachodząć w ciążę.
głowa do góry :)
ja też chciałam mieć dziecko później... :) ale Gabryś sam sobie wybrał odpowiedni moment :)
jako ciężarna będziesz chroniona - więc nie będą mogli Cię zwolnić :) oczywiście jeśli masz umowę o pracę ;)
jestem na zwolnieniu od około 7 tygodnia ciąży(od lutego), a z końcem maja zamknięto sklep w którym pracowałam :) (ale firma istnieje nadal)
więc nie mogli mnie zwolnić :) zasiłek dostaję z Zusu :)
ciąża wcale nie jest taka straszna :) to nawet fajny stan :) a zobaczysz jaka frajda jak poczujesz pierwsze ruchy albo czkawkę maleństwa!!!! to jest niesamowite :D
i to piszę JA - jeszcze 3 lata temu byłam zatwardziałą singielką, nie chcącą słyszeć o mężu, a tym bardziej o dzieciach ;) patrzyłam na nie jak na małe, wrzeszczące i śmierdzące potworki ;P
a o porodzie i połogu lepiej nie myśleć, żeby się nie nakręcać ;P
odsuwam od siebie te myśli, żeby się nie bać :)
wychodzę z założenia, że nie ja pierwsza i nie ostatnia muszę przez to przejść :) miliony kobiet na całym świecie, każdego dnia rodzą dzieci :) więc i ja dam radę - a co? gorsza jestem? ;P
ja też chciałam mieć dziecko później... :) ale Gabryś sam sobie wybrał odpowiedni moment :)
jako ciężarna będziesz chroniona - więc nie będą mogli Cię zwolnić :) oczywiście jeśli masz umowę o pracę ;)
jestem na zwolnieniu od około 7 tygodnia ciąży(od lutego), a z końcem maja zamknięto sklep w którym pracowałam :) (ale firma istnieje nadal)
więc nie mogli mnie zwolnić :) zasiłek dostaję z Zusu :)
ciąża wcale nie jest taka straszna :) to nawet fajny stan :) a zobaczysz jaka frajda jak poczujesz pierwsze ruchy albo czkawkę maleństwa!!!! to jest niesamowite :D
i to piszę JA - jeszcze 3 lata temu byłam zatwardziałą singielką, nie chcącą słyszeć o mężu, a tym bardziej o dzieciach ;) patrzyłam na nie jak na małe, wrzeszczące i śmierdzące potworki ;P
a o porodzie i połogu lepiej nie myśleć, żeby się nie nakręcać ;P
odsuwam od siebie te myśli, żeby się nie bać :)
wychodzę z założenia, że nie ja pierwsza i nie ostatnia muszę przez to przejść :) miliony kobiet na całym świecie, każdego dnia rodzą dzieci :) więc i ja dam radę - a co? gorsza jestem? ;P
Trzymam za was kciuki! Będzie dobrze, musi być! Teraz jesteś załamana, przestraszona i zdezorientowana, ale za jakiś czas poczujesz radość i szczęście, wynikające z narodzin Twojego dziecka! :))))
Wypij herbatę, włącz jakąś relaksującą muzykę, poczytaj książkę, a napewno się uspokoisz! :)
Znam dziewczyny, które również zaszły w nieplanowaną ciążę, też płakałay, krzyczały i nie chciały rozwijającego się w nich dziecka, jednak z czasem ich podejście się zmieniło. Teraz są cudwonymi matkami i spełnionymi kobietami, a każdy uśmiech ich pociechy rekompensuje im wszystko.
Wypij herbatę, włącz jakąś relaksującą muzykę, poczytaj książkę, a napewno się uspokoisz! :)
Znam dziewczyny, które również zaszły w nieplanowaną ciążę, też płakałay, krzyczały i nie chciały rozwijającego się w nich dziecka, jednak z czasem ich podejście się zmieniło. Teraz są cudwonymi matkami i spełnionymi kobietami, a każdy uśmiech ich pociechy rekompensuje im wszystko.
Agusia, bardzo bym chciała o tym nie myslec, albo chociaz odsunąć te mysli na bok a wychodzi tak, że nie myśle w zasadzie o niczym innym,
wiem ze miliny kobiet rodzily, ale z tego miliona czesci pozostaje po porodzie trwały ubytek na zdrowiu (np. to co mnie przeraza najbardziej-nietrzymanie moczu) a ze jestem skrajna pesymistka założyłam ze te wszystkie najgorsze rzeczy na pewno odniosą się do mnie - dlatego zawsze myslałam o adopcji
jestem przerażona i daleka od stwierdzenia ze dam rade
wiem ze miliny kobiet rodzily, ale z tego miliona czesci pozostaje po porodzie trwały ubytek na zdrowiu (np. to co mnie przeraza najbardziej-nietrzymanie moczu) a ze jestem skrajna pesymistka założyłam ze te wszystkie najgorsze rzeczy na pewno odniosą się do mnie - dlatego zawsze myslałam o adopcji
jestem przerażona i daleka od stwierdzenia ze dam rade
koszmar porodu i połogu sa przereklamowane:) ja sie nasłuchałam jakie o okropne i straszne i jak sama to przeszłam to sie zaczełam smiac. Bo nie ma co straszyc na zapas, Porod boli ok prawda ale nie jest to taki horror jask wam wmawiają a połog hm ja chyba w ogole nie miałam połogu bo 2 dni po porodzie czułam sie jakbyum mogła rodzic od nowa:) kazda kobieta odbuiera to inaczej dlaczego akurat wy miałybyście miec taki straszny bardzo mozliwe ze sie milo zaskoczycie. sERIO KOBITY TO NA PRAWDE NIE JEST TAKIE STRASZNE
Smith2002 - widzisz, sama niepotrzebnie się nakręcasz :) załapałaś film, że u Ciebie na pewno będą najgorsze możliwe komplikacje ;P
słyszałaś o samospełniającej się przepowiedni?
lepiej przestań się tak nakręcać :) bo i po co?
skoro jesteś w ciąży, nie masz zamiaru usunąć - to tylko pozostaje Ci dbanie o siebie i dzidziusia aby tych właśnie komplikacji uniknąć :)
dzisiejsza medycyna radzi sobie z nietrzymaniem moczu :) wiem, bo moja Ciocia miała zabieg ;)
a co Mąż na to?
słyszałaś o samospełniającej się przepowiedni?
lepiej przestań się tak nakręcać :) bo i po co?
skoro jesteś w ciąży, nie masz zamiaru usunąć - to tylko pozostaje Ci dbanie o siebie i dzidziusia aby tych właśnie komplikacji uniknąć :)
dzisiejsza medycyna radzi sobie z nietrzymaniem moczu :) wiem, bo moja Ciocia miała zabieg ;)
a co Mąż na to?