Widok
ja milam slub 5 czerwca ....pracowalam do wtorku przed slubem a ze sporo to zapominalam,dopadl mnie w czwartek stresik......a w piatek to maskara caly piatek myslalam ...w sobote ufryzjera to juz w ogole szok...ale jak juz wracalam od makijazystki to stweridzlam ,ze tu chodzi o nas ..mialam fryzure lux makijaz super i co mam wszystko tylko suknia i ide...i tak bylo w domu zeszlo wszystko ....a po slubie to juz wogole luz.
ja za to ze stresu to chyba za duzo jem...;) zamiast chudnąc to niestety tyję;( jak odbieralam suknię w lutym to była na mnie troche za duża, w sobotę przymierzyłam i okazalo się że pasuje idealnie... Dzisiaj jadę na pierwsze dopasowanie tylko coś mi sie wydaje że nie bardzo będzie co dopasowywać. Nio tylko nie moge juz nic przytyc więc muszę zacząć uważac na to co jem ;( A suknię to mi przynajmniej wyprasują i zrobia podpięcie do trenu.....
Ja też miałam okropne sny, że sukienka za krótka, goście nie przyszli, tort nie dojechał..........., ale już przeszło. Myślę, że jest tak przy najmniej w moim przypadku, że nie ma mnie w kraju i myślę intensywniej co powinnam jeszcze załatwić itd. Z drugiej strony wolę żeby teraz mnie dopadały takie stany niż w dniu ślubu.
Pozdrawiam wszystkie stresowiczki!!!!! będzie dobrze!!!!
Pozdrawiam wszystkie stresowiczki!!!!! będzie dobrze!!!!
ja też zaczynam mieć mały stresik...tak to już jest najwidoczniej. Sesja mi się skończyłam...stresy i nauka związana z tym odpadła to się skupiłam na stresie związanym ze ślubem. Poszliśmy na szybki kurs tańca - sos ;) i coś nam za bardzo nie wychodzi to tańczenie, więc stres nr 1 to pierwszy taniec ;)
po drugie to jeszcze mamy trochę rzeczy do załatwienia - soki i jakieś pierdółki i też stres...
a jeszcze kiecki na poprawiny szukam...ehhh ta lista chyba nigdy się nie skończy
po drugie to jeszcze mamy trochę rzeczy do załatwienia - soki i jakieś pierdółki i też stres...
a jeszcze kiecki na poprawiny szukam...ehhh ta lista chyba nigdy się nie skończy
Hej, jesteś na kursie sos przed ślubem? jeżeli tak to witaj w klubie:) stres z 1 tańcem jest ale powiem ci tak - mój ukochany dostał pochwałę od instruktora i normalnie urósł w piórka! teraz chce ćwiczyć codziennie w domu baa nawet na parkingu wymyślił że będziemy tańczyć... może w tym jest sukces? pochwalić i będzie wszystko ok:)
Witam wszystkie nerwuski:)ja jestem 3 miesiące przed i już dopada mnie stres :( Nie martwią mnie gafy, albo że coś nie wyjdzie, takie coś zazwyczaj obracam w żart , matwi mnie o dziwo stres!! boje się żę w dniu ślubu będe taka zestresowana samym tym dniem bo ślub to nowy rozdział w życiu ,że zemdleje , będe płakać lub coś w tym stylu:(a nie potrafie opanować emocji :(