Widok
witaj, ja z tym walcze od 10 lat, generalnie niedoczynnosc to stan do konca zycia, trzeba brac euthyrox codziennie rano na czczo, ja biore 100 mg a tsh mam 14 wiec musze zwiekszyc dawke i tak ciagle, to zmniejszam to zwiekszam, trochce serce mi przez tarczyce szwankuje , ogolnie trzeba pilnowac bo zle wplywa na caly organizm, bardzo latwo sie tyje, metabolizm sie spowolniony, wieczna walka zeby nie przytyc
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
U mnie też wykryto niedoczynność dopiero w ciąży, przedtem nie miałam o tym pojęcia... łykam eutyrox, raz mniejsza dawkę, raz większą, już do tego przywykłam :)
ja chodzę prywatnie, bo na naszą służbę zdrowia szkoda mi nerwów, średnio co 5 m-cy jestem u lekarza, polecam dr Babińską, przyjmuje w Endomedzie teraz chyba wizyta kosztuje 120 zł
ja chodzę prywatnie, bo na naszą służbę zdrowia szkoda mi nerwów, średnio co 5 m-cy jestem u lekarza, polecam dr Babińską, przyjmuje w Endomedzie teraz chyba wizyta kosztuje 120 zł
Wyniki faktycznie nieciekawe. Przed wizytą zrobiłabym jeszcze usg i przeciwciała. Trochę szkoda kasy płacić aż tyle za każdą wizytę, żeby lekarz Ci tylko dawkę leku ustalił ale poszłabym szybko prywatnie a generalnie poszukałabym dobrego specjalisty na nfz. Wbrew pozorom można jeszcze takich znaleźć ;)
ja polecam:
Zdanowską - szpital Zaspa, ale nie wiem czy przyjmuje jeszcze nowych pacjentów - musiałabyś z nią pogadać,
Barańską - przychodnia Nowy Port
i wiem, że jeszcze polecany był Sharma - Polmed na Zaspie
Wyregulowanie tarczycy trochę mi zajęło, mam Hashimoto, ale ostatecznie udało się więc wytrwałości i nie bagatelizuj sprawy
tsh powinien byc ok 1-2, max 3
a usg robiłam albo u lekarki w gabinecie albo na grunwaldzkiej w spółdzielni - polecam
ja polecam:
Zdanowską - szpital Zaspa, ale nie wiem czy przyjmuje jeszcze nowych pacjentów - musiałabyś z nią pogadać,
Barańską - przychodnia Nowy Port
i wiem, że jeszcze polecany był Sharma - Polmed na Zaspie
Wyregulowanie tarczycy trochę mi zajęło, mam Hashimoto, ale ostatecznie udało się więc wytrwałości i nie bagatelizuj sprawy
tsh powinien byc ok 1-2, max 3
a usg robiłam albo u lekarki w gabinecie albo na grunwaldzkiej w spółdzielni - polecam
byłam dzisiaj u ogólnej i przepisała mi eutyrox25 Powiedziała, ze najlepiej zacząć od najniższej dawki i zwiększać no i żeby nie tracić już czasu w czasie oczekiwania na wizytę u endokrynologa mam brać ten eutyrox 25
no i kazała zrobić tsh córce...
a możesz podać dokładne namiary gdzie zrobić usg tarczycy?? bo właśnie też to mam zrobić
no i kazała zrobić tsh córce...
a możesz podać dokładne namiary gdzie zrobić usg tarczycy?? bo właśnie też to mam zrobić
co do Euthyroxu to bierz bierz ale pewnie skończy się większą dawką i córci faktycznie koniecznie trzeba sprawdzić i nawet jeżeli wyjdzie dobre to i tak powinnaś kontrolowaćraz na jakiś czas.
Usg robiłam tu:
Lekarska Specjalistyczna Spółdzielnia Pracy
adres:80-244 Gdańsk, Al. Grunwaldzka 68
tel:58 344-60-48, 341-42-15 fax: 58 344-60-49
taki starszy pan mi robił, bardzo dokładny ale nazwiska nie pamiętam, koszt chyba 80 i terminy szybkie
i koniecznie bym się jeszcze upierała przy tych przeciwciałach:
http://www.labtestsonline.pl/tests/ThyroidAntibodies.html?lnk=3
i pamiętaj, że badania tsh i reszta na czczo i bez tabletek (niby oczywiste ale dla mnie akurat nie było ;p)
Usg robiłam tu:
Lekarska Specjalistyczna Spółdzielnia Pracy
adres:80-244 Gdańsk, Al. Grunwaldzka 68
tel:58 344-60-48, 341-42-15 fax: 58 344-60-49
taki starszy pan mi robił, bardzo dokładny ale nazwiska nie pamiętam, koszt chyba 80 i terminy szybkie
i koniecznie bym się jeszcze upierała przy tych przeciwciałach:
http://www.labtestsonline.pl/tests/ThyroidAntibodies.html?lnk=3
i pamiętaj, że badania tsh i reszta na czczo i bez tabletek (niby oczywiste ale dla mnie akurat nie było ;p)
do Inka:
ważne żebyś poszła do dobrego endokrynologa jak najszybciej, chodzi o to żeby ustalił czy niedoczynnośc jest wynikiem PZT czy też po prostu choroby tarczycy.
Ja np. nigdy nie miałam problemów z tarczycą, jedynie lekką niedoczynność w ciąży a po porodzie (właśnie ok 4-5 mies po urodzeniu dziecka) rozwinęło się u mnie PZT.
Poszłam do endokrynologa, wystarczyły dobre leki i po pół roku nie ma śladu po problemie, tarczyca funkcjonuje prawidłowo :)
ważne żebyś poszła do dobrego endokrynologa jak najszybciej, chodzi o to żeby ustalił czy niedoczynnośc jest wynikiem PZT czy też po prostu choroby tarczycy.
Ja np. nigdy nie miałam problemów z tarczycą, jedynie lekką niedoczynność w ciąży a po porodzie (właśnie ok 4-5 mies po urodzeniu dziecka) rozwinęło się u mnie PZT.
Poszłam do endokrynologa, wystarczyły dobre leki i po pół roku nie ma śladu po problemie, tarczyca funkcjonuje prawidłowo :)
Inka, więc ja chodziłam prywatnie do dr Kazmirowicza (do evi-med w gdyni). Z tego co wiem przyjmuje też tam na NFZ ale nie było już miejsc, a mnie zależało na czasie. Nie wiem może jeszcze gdzieś przyjmuje.
Pan Dr błyskawicznie postawił mi właściwą diagnozę, dobrał leki i jak pisałam wszystko szybko i dobrze się skończyło.
Pan Dr błyskawicznie postawił mi właściwą diagnozę, dobrał leki i jak pisałam wszystko szybko i dobrze się skończyło.
Polecam dr Mizan-Gross, u mnie pół rodziny jest "tarczycowe", prawie wszyscy bujali się latami po niedouczonych endokrynologach, dla których wyniki były "jeszcze w normie".
Nie interpretujcie same wyników! "W normie" przy tarczycy może nic nie znaczyć! Nie ma też co porównywać TSH, czy wynosi ono 10 czy 100 - organizm rozpaczliwie walczy o hormony potrzebne do życia.
Olcia, podziwiam Cię, że nie ważysz jeszcze 150 kilo i masz siłę do funkcjonowania... Nie rozważałaś zmiany lekarza?
I dziwi mnie też opinia lekarza, że USG jest niepotrzebne. Ostatnio właśnie kuzynka miała "dobre" wyniki i kilku lekarzy ją zbyło, ale tak męczyłyśmy ją z ciotką, że na pewno ma chorą tarczycę, że abyśmy się od niej w końcu odczepiły, to zrobiła jeszcze USG. I tam dopiero pokazały się "ciekawostki".
Nigdy też nie wyrzucajcie swoich starych wyników i opisów USG. "Coś" może się pokazać dopiero, gdy porówna się wyniki z wielu miesięcy.
Macie chorą tarczycę? Wypchnijcie do lekarza rodzinę, zwłaszcza wszystkie kobiety.
Mama, babcia lub ciocia chorują, Wy macie objawy, ale wyniki "jeszcze dobre"? Zmieńcie lekarza...
Polecam też fora na gazeta.pl - Hashimoto i Choroby tarczycy.
Całkiem dobrą specjalistką od USG jest dr Łuszczyńska-Nitka z Podbielańskiej w Gdańsku.
Nie interpretujcie same wyników! "W normie" przy tarczycy może nic nie znaczyć! Nie ma też co porównywać TSH, czy wynosi ono 10 czy 100 - organizm rozpaczliwie walczy o hormony potrzebne do życia.
Olcia, podziwiam Cię, że nie ważysz jeszcze 150 kilo i masz siłę do funkcjonowania... Nie rozważałaś zmiany lekarza?
I dziwi mnie też opinia lekarza, że USG jest niepotrzebne. Ostatnio właśnie kuzynka miała "dobre" wyniki i kilku lekarzy ją zbyło, ale tak męczyłyśmy ją z ciotką, że na pewno ma chorą tarczycę, że abyśmy się od niej w końcu odczepiły, to zrobiła jeszcze USG. I tam dopiero pokazały się "ciekawostki".
Nigdy też nie wyrzucajcie swoich starych wyników i opisów USG. "Coś" może się pokazać dopiero, gdy porówna się wyniki z wielu miesięcy.
Macie chorą tarczycę? Wypchnijcie do lekarza rodzinę, zwłaszcza wszystkie kobiety.
Mama, babcia lub ciocia chorują, Wy macie objawy, ale wyniki "jeszcze dobre"? Zmieńcie lekarza...
Polecam też fora na gazeta.pl - Hashimoto i Choroby tarczycy.
Całkiem dobrą specjalistką od USG jest dr Łuszczyńska-Nitka z Podbielańskiej w Gdańsku.
Przepraszam, ale podołuję dalej. Tak niestety jest, że warto założyć, ze to do końca życia. Nawet poporodowe zapalenie tarczycy, teoretycznie wyleczalne "bez śladu", pakuje nas do grupy "tarczycówek", które nigdy nie mogą zapomnieć, że muszą co jakiś czas sprawdzić tarczycę, bo bardzo prawdopodobne, że jeszcze kiedyś się odezwie.
Dobrze leczona niedoczynność nie jest problemem. Problemem jest tylko niedodiagnozowana, zapomniana, źle leczona.
Dobrze leczona niedoczynność nie jest problemem. Problemem jest tylko niedodiagnozowana, zapomniana, źle leczona.
oj to lipa :(
z tym powtarzaniem co trzy miesiace to wiem, ze nie do końca.choć w ciągu ostatnich dwóch miesiecy robiłam dwa razy (raz TSH i FT4, drugi FT4, antyTPO i coś tam jeszcze) ale ..na kolejną wizyte tez mam wziasc "swiezy" wynik -chyba tylko jedno z tego wszystkiego, a jakby sie okazało, ze jest się w ciazy to tez trzeba co jakiś czas powtarzac.
Ja dopiero zaczynam sie leczyć, wiec wole dopytać co i jak:)
z tym powtarzaniem co trzy miesiace to wiem, ze nie do końca.choć w ciągu ostatnich dwóch miesiecy robiłam dwa razy (raz TSH i FT4, drugi FT4, antyTPO i coś tam jeszcze) ale ..na kolejną wizyte tez mam wziasc "swiezy" wynik -chyba tylko jedno z tego wszystkiego, a jakby sie okazało, ze jest się w ciazy to tez trzeba co jakiś czas powtarzac.
Ja dopiero zaczynam sie leczyć, wiec wole dopytać co i jak:)
aTPO i aTG zazwyczaj wystarczy zbadać raz w życiu, no może w niektórych przypadkach raz na kilka lat, często trzeba robić TSH, ft3 i ft4, zwłaszcza na początku leczenia, albo w ciąży, bo normalnie dwa-trzy razy do roku wystarczy... Jak dobrze poszukasz, to te trzy badania bedziesz robić za jakieś 40 złotych w sumie...
Witam,
ja mam od zawsze niedoczynność tarczycy. Z tego co wiem to zwykła niedoczynność jest do wyleczenia. Leki do końca życia biorą te osoby które miały guzy i usuwaną tarczycę lub mają Hasimoto (czy jak to się pisze). Ja mam to ostatnie:) Co do lekarza....walczyłam kilka lat w Lublinie bez skutku, nie mogłam uregulować, dopiero w Gdańsku udało się i jestem zadowolona:) Polecam dr Łukasza Obołończyka z Endomedu. Wizyta 100 zł, nie czeka się długo, przyjmuje tylko we wtorki. Potrafi być termin wolny na za tydzień lub 2. Nigdy dłużej nie czekałam. Na prawde solidny lekarz.
ja mam od zawsze niedoczynność tarczycy. Z tego co wiem to zwykła niedoczynność jest do wyleczenia. Leki do końca życia biorą te osoby które miały guzy i usuwaną tarczycę lub mają Hasimoto (czy jak to się pisze). Ja mam to ostatnie:) Co do lekarza....walczyłam kilka lat w Lublinie bez skutku, nie mogłam uregulować, dopiero w Gdańsku udało się i jestem zadowolona:) Polecam dr Łukasza Obołończyka z Endomedu. Wizyta 100 zł, nie czeka się długo, przyjmuje tylko we wtorki. Potrafi być termin wolny na za tydzień lub 2. Nigdy dłużej nie czekałam. Na prawde solidny lekarz.
Ja od dzieciństwa mam tarczyce niedoczynność moja mama i brat mają nadczynność tarczycy. Oni są po zabiegu w akademii medycznej brali tabletkę (sorki, ale nie wiem jak się to nazywa) i mogą odstawić mniejsze dawki leku. Ja jestem na Euthyrox 75/100. Nie polecam dr Grundkowskiego w szpitalu na zaspie( przychodni) mam problemy z wagą, ale żeby mówić ze Nie będzie dla mnie łóżka jak Bedze rodzic to chamstwo jak przychodzę, co pół roku to mam winki TSH zobaczy przepisze leki i dowidzenia na ostatnim USG znalazł guzki i nic z tym nie robi. Związku z Tyn mam pytanie możecie polecić jakiegoś lekarza na NFZ w Gdańsku? Inka najważniejszy jest dobry lekarz to podstawa.
Zanim udam się do lekarza (o ile się udam) pozwolę sobie zapytać na forum.
Otóż jakiś parę tygodni temu robiłam sobie badania i takie otrzymałam wyniki:
TSH 17,50 (norma 0,27-4,2)
FT4 12,62 (norma 12-22)
FT3 4,3 (norma 3,1-6,8)
Z racji podwyższonego TSH postanowiłam powtórzyć badania i oto co mi wyszło:
TSH 10,20
FT4 14,49
FT3 4,21
Skąd taka różnica w poziomie TSH? FT4 też zupełnie inne...
Otóż jakiś parę tygodni temu robiłam sobie badania i takie otrzymałam wyniki:
TSH 17,50 (norma 0,27-4,2)
FT4 12,62 (norma 12-22)
FT3 4,3 (norma 3,1-6,8)
Z racji podwyższonego TSH postanowiłam powtórzyć badania i oto co mi wyszło:
TSH 10,20
FT4 14,49
FT3 4,21
Skąd taka różnica w poziomie TSH? FT4 też zupełnie inne...
Jesli robiłaś badanie w Brussie to radze powtorzyc je na Akademii Medycznej, bo slyszalam ze ludzie biora lekarstwa na tarczyce, a wcale jej nie maja. Po zrobieniu badania na Akademii Med. okazywalo sie, ze tarczyca jednak jest ok. Ja akurat mialam tez sprzeczne wyniki ale zwiazane z czyms innym i od tamtej pory zawsze robie jakiekolwiek badania wlasnie na AM.