Widok

trojka dzieci

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej,
czy sa tu mamy, ktore maja trojeczke maluchow?
ja mam 2 chlopcow, drugi urodzil sie po dwoch latach i narazie powiem szczerze, jest mi bardzo ciezko. pierwszy nie okazuje wprost zazdrosci, ale zrobil sie bardzo niegrzeczny - pewnie probuje zwrocic na siebie nasza uwage, ktorej i tak ma jeszcze wiecej niz przed urodzeniem sie brata
marzy mi sie jeszcze corcia, ale chyba nie wczesniej niz za 5 lat, ale z drugiej strony latka leca, a ja juz tez nie najmlodsza jestem...
jak to jest u Was?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nasze tez cala trojka ma drzemke o tej samej porze - i celebruje ja jak nie wiem co :) bloga cisza ;)
poza tym nie wyobrazam sobie miec 1, czy 2 dzieci - plan wykonany i mimo adhd jest pieknie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jeszcze widuję zmęczone młode- pora drzemki jest u nich jak narazie święta- ale starsza..... Dżizas, skąd te dzieci to czerpią to ja nie wiem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje maja cały czas baterie załadowane na maxa mało kiedy widziałam swoje dzieci zmęczone ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heh, zależy jak temperamentne masz to z pojedyńczej :)
Powiem Wam, że przy Marcie mialam chyba tyle samo pracy co przy młodych teraz. Może też jest to kwestia organizacji ale dopóki nie zaczęły chodzić to naprawdę miałam takie myśli, że gdyby była tylko jedna z nich to zanudziłabym się chyba :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Grecja hmmm nie jest dziwnie bo nadal masz blizniaki :) i wcale z jednym nie jest latwiej niz z 2 ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Grecja :)
Być może jest dziwnie. Ja już nie chcę się dowiedzieć :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam na razie jedną cóerczkę-3 latka i bardzo chciałam mieć od razu dwoje aby była mała różnica wieku między dziećmi ale niestety względy finansowe i praca nie pozwoliła nam na to i bardzo załuję.
Troje to bym się chyba nie zdecydowała ale jakby się "przytrafiło" to pewnie byłabym szczęśliwa:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O MamaMarty :) Masz taki skład jaki mi się marzy :) Ja na razie mam dwie córcie 8 miesięczne - moje kochane bliźniaczki, jak trochę podrosną z chęcią będziemy się starać o trzecie dzieciątko. Czwarte to już chyba nie, ale trzecie - jak najbardziej :) Poza tym gdzieś czytałam, że jak się ma po bliźniakach jedno, to kobiecie jest aż dziwnie, że tak dużo wolnego czasu.. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się zamelduję w tym wątku z moimi 3-ma córeczkami :)
Marta- 6 lat
Marysia- rok i 3 miesiące
Małgosia- rok i 3 miesiące

Radzimy sobie nieźle :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podbijam wątek :-)

Przybyły może jakieś wielodzietne mamy?
Jak sobie radzicie, jak dzieci sobie z Wami radzą ;-)?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli dobrze dogada się ze swoimi dziećmi na temat podziału pieniędzy, będzie się z nimi o tym rozmawiać wczesniej to problemu nie będzie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też pragnę miec troje dzieci.

~mmm-82 Stwierdzenie, że "Dlatego nie rozumiem jak ktoś chce tylko 1 dziecko, to jest dowód że myśli tylko o sobie i swojej wygodzie" jest znacznie przesadzone.
A o kim mamy myslec jak nie o własnym szczęściu, tutaj nie rozmawiamy o adopcji tylko o rodzeniu własnych dzieci. Mamy zarzucac komuś że był zbyt wygodnicki bo urodził 1 a nie 3 dzieci, czy to Twoim zdaniem jest niemoralne, albo przeczy jakimś społecznie przyjetym regułom ? Kazdy ma prawo tak planować aby on i jego dzieci były szczęśliwe, więc podejrzenia o wygodnictwo sa absolutnie nie trafione :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi się marzy trójka dzieci - na razie pierwsze w drodze :) zobaczymy ja pójdzie dalej, czy będzie zdrowie i warunki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Osobiście chciałabym trójkę, ale na razie poprzestaliśmy na jedynaczku, bo poprostu nie mamy na no środków. Jest kryzys i trzeba sobie to uświadomić, po ślubie zadłużyliśmy się w związku z kupnem i urządzeniem mieszkania, samochodami. Często jest tak, że rodzice kupują nam rzeczy dla małego, zarówno żywnościowe jak i ubraniowe i co miesiąc dają jakąś kwotę na wydatki. Także drugie dziecko w naszej sytuacji to byłoby porywanie się z motyką na słońce. A wiadomo, że jak się już pojawi drugie dzieciątko, to trzeba najakiś czas zrezygnować z pracy, no chybaże kogoś stać na przedszkole dla jednego i opiekunkę do drugiego dziecka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewa oczywiście, że ilość dzieci jest związana z możliwościami finansowymi i też nie jestem zwolenniczką rodzin wielodzietnych chodzących po pomoc do opieki społecznej (choć z drugiej strony pewnie w wielu z tych rodzin można znaleźć więcej miłości niż w dobrze sytuowanych rodzinach mających jedno dziecko...)
sama nie chciałabym urodzić tylu dzieci, żeby być zmuszonym do chodzenia do opieki społecznej, chciałabym móc zapewnić moim dzieciom dobry start, edukację - ale nie popadajmy w paranoję - NIGDY nie przewidzisz, co się wydarzy - najświeższy przykład: dwa lata temu nikt nie przeczuwał kryzysu, z powodu którego dzisiaj ludzie tracą pracę.
dlatego rozsądek i racjonalne planowanie rodziny jak najbardziej tak, owszem, ale jeszcze ważniejsze są wzajemna miłość, dobre chęci i - jak napisała Stokrota - umiejętność gospodarowania pieniędzmi i radzenia sobie w róznych sytuacjach.

moja Babcia urodziła w latach powojennych sześcioro dzieci, kiedy najmłodsza córeczka miała rok, została z nimi sama. wszystkie dzieci skończyły studia i dobrze im się dzisiaj żyje (oczywiście zależnie od zawodu, dwie córki, w tym moja Mama zostały nauczycielkami, więc wiadomo, szału finansowego nie ma, ale jest ok:) ) a tamte czasy na pewno nie były łatwe. a dodam jeszcze, że Babcia nigdy nie była w partii, wręcz przeciwnie, była gnębiona przez "system", więc dzieci miały raczej utrudniony niż ułatwiony start w dorosłe życie. ale dały radę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie mówie odmawiac a umiejętnie sie gospodarzyc a to róznica.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak tak teraz to juz nikt nie umie gospodarowac pieniedzmi !! taki wniosek z waszych wypowiedzi mi sie nasuwa tylko wezmy pod uwage fakt ze 20 lat temu badz wiecej, rodzicom bylo latwiej, zycie bylo tansze.. samochody mieli nieliczni, komorek nie bylo internetuu nie bylo, czyli komputer byl niepotrezbny, pieluch jednorazowych ie bylo, do kina chodzilo sie na poranki, nie chodzilo sie na kursy jezykowe bo dopiero jezyki wchodzily do szkol, ja w podstawowce jeszcze mialam rosyjski, ba problem byl nawet ze slodyczami , w szkolnym sklepiku pamietam byly paczki i niebieskie obskurne zeszyty,ubran sie tak nie kupowalo bo nie bylo az tyle galerii centrow handlowych i za butami na komuniemoja mama stala od switu pod sklepem ,potrezby ludzi byly po prostu inne wielu rzeczy jeszcze u nas nie bylo wiec dla mnie argument: ze jakos sobie rodzice poradzili nie jest przekonywujący, moja mama sama nawet mowi ze kiedys zylo sie latwiej
teraz zyje sie ciezej i zrezygnowac z tych wszystkich dóbr byloby sporym wyzwaniem,a nawet z niektorych chyba sie nie da, chyba nie na tym zycie polega zeby sobie wszystkiego odmawiac
ale to juz kto co lubi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co niektre z was przesadzaja. Mój tatat pracował w stoczni, mama była przedszkolanka. Wychowali mnie i mojego brata na normalnych szanujacych sie ludzi. Nigdy nie skarzyłam sie ze nie mam co jesc, nie chodziłam w podartych rzeczach. Mielismy w domu szczesliwe dziecinstwo, nie przelewało sie wiadomo ale bylismy szczesliwi.Teraz po latach stwierdzam ze zapłakałabym sie nie majac rodzeństwa - czytaj brata. Jest starszy o 9 lat odemnie, i zawsze słuzy mi pomoca i wsparciem.
A kwestia finansowa? Moze po prostu trzeba umiejetnie rzadzic pieniedzmi? Najwidoczniej moim rodzicom sie to udało i udaje do dzis, czego wszystkim zycze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak lusia pytanie bylo do Ciebie i wlasnie rowniez dałąs odpowiedz takie czasy, praca jest pracy nie ma, z jednej pensji raczej ciezko utrzymac 4 osoby badz wiecej ...jednak jak widac kwestia finansowa wspołgra ilościa dzieci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też mam brata. I co z tymi więzami krwi? Nic... Niestety, nie ma przepisu na to, aby rodzeństwo się wspierało i było razem w dobrym i złym, raz to wychodzi, a raz nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

do góry